Reklama

„Tęczowe” lipy?

Podczas wakacyjnej sesji radni miejscy mieli sporo pytań i uwag do burmistrza czy też kierowników podległych mu jednostek. I chociaż powszechnie mówi się, że nie ma głupich pytań, to jednak pytanie radnego Korowickiego wzbudziło mieszane uczucia, wywołało uśmiech zebranych na sesji czy wręcz komentarze „ile razy można to samo tłumaczyć”?

       - Nie wiem czy do pana dotarło takie hasło „tęczowe lipy” – mówił radny Jerzy Korowicki. - O co tu chodzi? Wielu turystów, ale też mieszkańców, a szczególnie tam u mnie, zapytuje wręcz co to znaczy? Czy nasze miasto wchodzi w te tęczowe sprawy, o których ostatnio głośno  jest w mediach? To znaczy my wiemy, bo pan burmistrz nam to kiedyś wyjaśniał, ale może gdyby powiedział pan to jeszcze raz publicznie?

       Lipy na ul. Pałacowej otulone są trójkolorowymi „szaliczkami” od dłuższego czasu. Skąd nagle, po kilku miesiącach, takie pytania? Poza tym kto jak to, ale to radni są ludźmi powołanymi do tego, by mieć rękę na pulsie, orientować się w sprawach dziejących się w mieście i wyjaśniać wyborcom wszelkie wątpliwości. Jeśli zatem radny wie, co symbolizują kolorowe szaliczki, to powinien od razu wyjaśniać i prostować niewłaściwe myślenie swoich wyborców już na etapie kontaktu z nimi. Warto jeszcze zauważyć bardzo istotny szczegół - trzy kolory (a tyle jest barw na lipach) to jeszcze nie jest tęcza.

Reklama

A co znaczą te szaliczki i jak powstały? Zatem jeszcze raz. W ubiegłym roku Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej rozpoczął realizację projektu „Dla Siemiatycz Razem”, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej. Uczestnikami tego projektu było 44 bezrobotnych mieszkańców miasta, korzystających ze świadczeń MOPS, zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. W ramach realizacji tego projektu odbył się szereg aktywizujących zawodowo działań, szkoleń i warsztatów, w tym również warsztatów rękodzielniczych z zakresu szydełkowania czy robienia na drutach. To właśnie na tych tych ostatnich powstały trójkolorowe (czerwony, żółty, niebieski – jak w miejskiej fladze) opaski, które potem umieszczono na lipach rosnących wzdłuż ul. Pałacowej. I tylko tyle.

       Do pytania Jerzego Korowickiego odniósł się również radny Igor Śnieżko: 

Reklama

- Wszystko się mieszkańcom dziś kojarzy z LGBT. To chyba jakaś obsesja narodowa. To są barwy Siemiatycz. Mamy tu dziś flagę miasta. Może ktoś ją zechce stąd wynieść, bo też mu się kojarzy? Za daleko to wszystko chyba idzie.

W kwestii uwag turystów na temat „kolorowych szaliczków” głos zabrała radna Melania Grygoruk, na co dzień oprowadzająca turystów po mieście i okolicach:

       - Codziennie udzielam informacji na temat tych kolorowych drzewek, jak to mówią turyści, bo to oni głównie do mnie przychodzą. Im się to bardzo podoba. Pytają skąd pomysł i chcą go przenieść na swoje miejscowości. Tak więc też tłumaczmy ludziom, że to barwy wchodzące w skład flagi naszego miasta.

Reklama

       Ewa Magdalena Iwaniak , for emi 

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2019-11-03 19:41:02

    ale ciemnota! a nawet jeśli tęczowe, to co komu przeszkadzają geje i lesbijki. są także w siemiatyczach

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama