Reklama

Taksówką do aresztu

23/06/2006 22:24
Niecodzienny przebieg miało zdarzenie z 12 czerwca, w którym dwa złodziej szybko trafili do aresztu.
12 czerwca, ok. godz. 15.20, do dyżurnego policji zadzwoniła mieszkanka Bacik Średnich.
          Powiedziała, że przed około godziną do jej domu włamali się złodzieje. Weszli do środka wyrywając skobel w drzwiach. Na miejsce kradzieży natychmiast pojechał patrol. Okazało się, że z domu zginął radiomagnetofon, walizka z drobnymi przedmiotami, odtwarzacz dvd, konsola play station, płyty do konsoli i rower górski. Łącznie były to rzeczy na sumę ok. 800 zł. Policjanci użyli psa tropiącego. Ten doprowadził ich do jednego z domów w tej samej wsi, jak się później okazało, domu złodziei. Jednak nie było ich tam.
          Okazało się, że odjechali taksówką. Nie wiadomo było w jakim kierunku, ale świadkowie opisali, jaką taksówką. Informację o tym przekazano dzielnicowemu w Siemiatyczach. Ten, na postoju taksówek, dowiedział się czyja to taksówka i uzyskał numer komórki do taksówkarza. Dyżurny policji zadzwonił do taksówkarza. Okazało się, że wiózł on jeszcze złodziei. Powiedział, o co chodzi.
          Polecił zawieźć ich na komendę w Siemiatyczach. W efekcie podróżni byli bardzo zdziwieni tym, że zamiast trafić do celu swojej podróży, trafili na komendę. A nie zorientowali się w porę, gdyż byli nietrzeźwi. Przed komendą czekała już na ich policja. Trafili do aresztu. Grozi im do roku do 10 lat pozbawienia wolności.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama