Posiadał przy sobie odzież, dokumenty i mapę. Funkcjonariusze Straży Granicznej w Mielniku podkreślają, że miał dobrą kondycję fizyczną. Zatrzymano go po 4 godzinach poszukiwań. W środę, 1 marca, funkcjonariusze Straży Granicznej w Mielniku zatrzymali obywatela Tadżykistanu, który nielegalnie dostał się do Polski. 31-letni mężczyzna przeszedł pieszo granicę polsko - białoruską w pobliżu Wyczółek. Ujęto go niemal 9 km dalej, w Adamowie. - Miał ze sobą ubrania i dokumenty i mapę. Chciał dotrzeć do Francji. Szedł tam w celach zarobkowych. Był nieźle przygotowany do drogi. Ujęliśmy go po około czterech godzinach poszukiwań. Odznaczał się dobrą kondycją - mówi Włodzimierz Pielach, komendant strażnicy w Mielniku. Sygnał o przekroczeniu granicy funkcjonariusze Straży Granicznej w Mielniku otrzymali od strony białoruskiej. W akcji szukania tego mężczyzny brało udział 15 pograniczników. Obywatela Tadżykistanu przekazano do dyspozycji stronie białoruskiej w miejscu, gdzie przekroczył granicę. Wcześniej ukarano go mandatem. To pierwszy przypadek pieszego przekroczenia zielonej granicy wbrew prawu odnotowany w tym roku przez Straż Graniczną w województwie podlaskim.
Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze