W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że w ciągu najbliższych kilku lat szpital w Siemiatyczach może zostać zlikwidowany. Ministerstwo Zdrowia zamierza zlikwidować szpitale, które mają mniej niż 150 łóżek i nie spełniają pewnych wymogów.
- Są to nasze wstępne projekty dotyczące przyszłej likwidacji niektórych małych szpitali. Na dzień dzisiejszy zbieramy dane i informacje. Liczba łóżek w danej placówce będzie jednym z wyznaczników likwidacji - powiedział, Paweł Trzciński, rzecznik prasowy Ministerstwa Zdrowia. - Pozostałe kryteria zostaną opracowane w najbliższych czasie. Na ich podstawie decyzje w sprawie włączenia - lub nie - do ogólnopolskiej sieci podejmować będzie powołana w każdym województwie specjalna rada ds. szpitalnictwa. Jej szefem będzie marszałek województwa. Jakie placówki zostaną zlikwidowane lub przekształcone, tego na dziś nikt nie wie. Dlatego nie można się wypowiadać, że będzie to ten lub inny szpital. W Polsce zdarza się tak, że dwa małe szpitale dzieli np. 20 km. Takich sytuacji być nie może. Na pewno niedużym szpitalom postawione będą pewne warunki do spełnienia. Nikt nie będzie dalej dotował szpitali, które ciągle się zadłużają i nie inwestują w sprzęt i budynki. Szpital musi też posiadać odpowiednią kadrę lekarzy. Są to trudne decyzje, które były tylko odkładane w czasie.
Nierealne pomysły - Zaskoczyły nas informacje "Gazety Wyborczej", że szpital w Siemiatyczach ma być zlikwidowany, gdyż nie spełnia jakichś tam nikomu jeszcze nieznanych warunków - mówi Mirosław Leśkowicz, dyrektor szpitala w Siemiatyczach. - Otóż my na dziś mamy zakontraktowanych 150 łóżek. Dodatkowo 25 łóżek zakontraktowanych jest w ramach zakładu opiekuńczo - pielęgnacyjnego. Jak więc by nie patrzeć jest 175 łóżek. Natomiast kryterium ministerstwa to podobno 150 łóżek. Dlatego nas to nie dotyczy. Zdajemy sobie doskonale sprawę, że niektóre zmiany także w naszym szpitalu muszą być dokonywane. Nie wyobrażam sobie likwidacji żadnego z naszych oddziałów. Są to podstawowe oddziały, które muszą istnieć. - Bylibyśmy skazani na szpital w Bielsku Podlaskim? - Porównując takie same oddziały nasze i w Bielsku Podlaskim, to powiem, że Siemiatycze są lepsze od Bielska Podlaskiego. Oczywiście Bielsk ma trochę więcej oddziałów. Nasze położnictwo, ginekologia, pediatria itd. jest lepsza niż w Bielsku Podlaskim. Takie są realia. Mówienie, że Bielsk Podlaski jest lepszy, jest wysoko krzywdzące. Absolutnie nie wyobrażam sobie, że nasz szpital zostanie zlikwidowany, a pacjenci pojadą do Bielska Podlaskiego. Są to jakieś nierealne pomysły polityczne zupełnie oderwane od rzeczywistości. - Jednak szpital wymaga poważnego doinwestowania. - Inwestycje są bardzo potrzebne, dlatego do końca września powstanie projekt nowego bloku operacyjnego. Na początku 2007 roku chcemy złożyć wniosek i ubiegać się o bardzo poważne unijne środki. Potrzebne jest jednak zabezpieczenie finansowe ze strony samorządu, dodatkowo prawdziwe wsparcie w tym temacie wszystkich lokalnych sił politycznych i samorządowych. Inwestycja szacowana jest na około 6 milionów złotych. Potrzebujemy zabezpieczenia w wysokości około 1 miliona złotych. Zmiany można wprowadzić stopniowo, chyba że ktoś ma wór pieniędzy do wydania od zaraz. Trzeba patrzeć realnie na budżety. - Niektórzy lekarze specjaliści rezygnują jednak z pracy. - Zmiany kadrowe są naturalną i bolesną sprawą. Przecież nie możemy nikogo zmusić do pracy w naszym szpitalu. Szukamy cały czas lekarzy specjalistów w różnych dziedzinach, dlatego teraz zatrudniliśmy dwóch urologów ze stopniem doktorskim. Dojeżdżają na jeden dzień z Siedlec i Warszawy. Pozyskaliśmy lekarza do poradni onkologicznej. Trudno jest ściągnąć lekarzy do Siemiatycz, gdyż jesteśmy położeni daleko od dużych miast. Niestety, takie są realia. W tym temacie potrzeba ogromnego wysiłku. - Jednak ministerstwo zdrowia zapowiada likwidację niektórych małych szpitali. - Zaczekajmy na kryteria i realne działania. Temat co jakiś czas powraca jak bumerang. Dlatego nie panikuję, tylko pracuję. Będziemy nadal robili swoje i poszukiwali pieniędzy na inwestycje. Czekamy na jakieś konkrety, które może kiedyś przedstawi minister zdrowia.
Podnieść poziom leczenia - Szpitale muszą podnieść poziom oferowanych usług, dlatego różne inwestycje w takich szpitalach jak w Siemiatyczach muszą być bezwzględnie wykonane - mówi Krzysztof Tołwiński, wicemarszałek województwa podlaskiego. - Zakładam, że starostwo w kolejnej kadencji musi przeznaczyć z własnego budżetu co najmniej 2 - 3 miliony złotych. Takie pieniądze są potrzebne, by ściągnąć zdecydowanie większe środki unijne. Bez poważnych inwestycji szpital w Siemiatyczach nie ma prawa racji bytu. Przecież sprzęt RTG, sale operacyjne, kuchnia, laboratorium, sprzęt na oddziały to tylko najpilniejsze wydatki. Starostwo czeka trudne zadanie. Priorytetem następnej kadencji musi być szpital, który przez wiele lat czekał na inwestycje. Oczywiście, zrobienie wszystkiego w rok czy dwa jest niemożliwe. Jednak sukcesywnie i dość szybko trzeba podnosić warunki i poziom leczenia. - Będą więc likwidowane małe szpitale w naszym województwie? - Jednoznacznie trudno odpowiedzieć. Na pewno takie małe szpitale muszą się czymś wyróżniać pomiędzy sobą. Jak to zrobić - to zadanie do wykonania dla dyrektorów tych placówek. Myślę, że dyrektor szpitala w Siemiatyczach dobrze zna zadania, jakie należy wykonać w najbliższych latach.
Temat likwidacji niektórych małych szpitali powraca co kilka lat. Jak dotychczas na zapowiedziach kolejnych ekip politycznych tylko się kończyło. Jednak w niektórych częściach Polski rzeczywiście szpitale powiatowe są położone od siebie w odległości np. 20 km. Taki stan wydaje się być chory.
Trudno sobie wyobrazić, by szpital w Siemiatyczach mógł być zlikwidowany. Co państwo myślicie na ten temat? Czy należałoby zlikwidować szpital w Siemiatyczach i dojeżdżać np. do Bielska Podlaskiego? Czekamy na opinie w tej sprawie pod redakcyjnym numerem tel. (085) 655 43 15. Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Komentarze