Reklama

Szpital bez dodatkowych pieniędzy

02/09/2008 16:31
SP ZOZ Siemiatycze w tym roku nie otrzyma żadnych pieniędzy z rządowego programu pod nazwą "Wzmocnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli".
          Poważne wsparcie finansowe otrzymają za to inne szpitale w naszym województwie. Taką decyzję podjął rząd we wtorek, 12 sierpnia.
          - Jesteśmy zaskoczeni i zbulwersowani. Każda złotówka jest dla nas bardzo potrzebna na bieżącą działalność i inwestycje - mówi Robert Maksimiuk, dyrektor SP ZOZ Siemiatycze. - W naszym województwie dodatkowe pieniądze otrzymają szpitale w Białymstoku, Suwałkach, Łomży, Choroszczy i Hajnówce. Pieniądze dostaną placówki z problemami budżetowymi oraz te w dobrej sytuacji. Taki podział pieniędzy dzieli placówki służby zdrowia na lepsze i gorsze. Przecież świadczymy dla mieszkańców takie same usługi jak szpital na przykład w Hajnówce.
          - Ministerstwo pytało o kondycję finansową naszego szpitala?
          - Ministerstwo nie przysyłało do nas żadnego zapytania czy prośby o jakiekolwiek dane. Nie są znane też kryteria brane do podziału pieniędzy na poszczególne jednostki zdrowia. Prawdopodobnie przyjęto, że jedno z założeń to konieczność posiadania co najmniej 400 łóżek w szpitalu. My mamy zakontraktowanych 175. Ministerstwo nie przekazuje nam żadnych informacji dotyczących tego programu. Wszelkie decyzje zapadają w warszawskich gabinetach. Zaskoczeni wydarzeniami są dyrektorzy nie tylko tych szpitali, które nie otrzymają pieniędzy, ale także tych, które je dostaną. Być może chodzi o poprawienie finansów dużych jednostek. Jednak co z małymi szpitalami, mają być likwidowane? W czym są gorsi nasi pacjenci od tych w Łomży, Białymstoku itd.?
          - Skoro nie ma wsparcia, to czy jest sens w oszczędzaniu?
          - Sam próbuję to jakoś zrozumieć. Takie dotowanie wybrańców właśnie powoduje, że oszczędzanie staje się decyzją problematyczną. Próbujemy minimalizować koszta i zadłużenie, a pomoc dostają zupełnie inne placówki. W jaki sposób mam to wytłumaczyć moim pracownikom? Nikt na górze z tym się nie liczy. Proste, niech małe szpitale same sobie jakoś radzą. Przecież to właśnie nasz szpital spełnia rolę tzw. "pierwszej pomocy".
          - Będzie protest w tej sprawie?
          - Tego jeszcze nie wiemy. Być może razem z dyrektorami innych placówek wyślemy pisma do ministerstwa i posłów.
          Część szpitali prawdopodobnie wykorzysta otrzymane środki na restrukturyzację i redukcję zadłużenia wymagalnego. Niestety w tym roku takiej możliwości nie będzie miał nasz SP ZOZ Siemiatycze, który potrzebuje pieniędzy na niezbędne inwestycje i spłatę zobowiązań. Niewielka jest szansa, by taka pomoc przekazana była w przyszłym roku, gdyż ZOZ-y mają być spółkami prawa handlowego.

          Marek Malinowski, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama