W sobotę 2 lutego ok. 9.50 mieszkaniec Siemiatycz zaalarmował straż, że na małym zalewie w Siemiatyczach pod trzema psami załamał się lód i nie mogą wydostać się z przerębli
W tym czasie strażacy zajęci byli gaszeniem sadzy w kominie domu w Siemiatyczach. W międzyczasie jednemu psu udało się wydostać na lód i na brzeg. Kiedy przyjechali strażacy z sekcji ratownictwa wodnego JRG Siemiatycze z saniami lodowymi, dwa pozostałe psy też wydostały się na brzeg. Coś jednak znajdowało się jeszcze w odległej przerębli. Strażacy sprawdzili, że to, na szczęście, tylko pokruszony lód.
W czasie kiedy lód łamie się pod psami, o wiele ciężsi ludzie na dużym zalewie siedzą samotnie w oczekiwaniu na rybę.
Jacek S. Wasilewski, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chyba nie mają wiele do stracenia...
Chyba nie mają wiele do stracenia...