Reklama

Strażacy mają żal do wójta - Dziadkowice

19/02/2010 15:18
W sobotę, 6 lutego, na walne zebranie sprawozdawcze zebrali się druhowie należący do OSP Dziadkowice. Podczas zebrania przedstawiono rozliczenie finansowe oraz udzielono absolutorium zarządowi.

          - W ubiegłym roku odbyło się 5 posiedzeń zarządu oraz dwa inne zebrania. Zorganizowaliśmy uroczystość Dzień Strażaka i braliśmy udział w procesji Bożego Ciała - mówił Wincenty Jakubiak, prezes OSP Dziadkowice. - Odbyliśmy z dziećmi i młodzieżą jedną pogadankę prewencyjną. Uczestniczyliśmy w 33 akcjach ratunkowych, w tym 19 pożarach. Braliśmy 3 razy udział w akcjach ratowniczych poza naszą gminą. Posiadamy 3 samochody pożarnicze. W ubiegłym roku wymienione zostały 3 okna w remizie, zakupiliśmy zbiornik wodny, rękawice specjalne 5 par, węże tłoczne i ssawne oraz piłę do betonu. W ramach prac społecznych wykonaliśmy czyszczenie rynien w budynkach parafialnych.
          - W ubiegłym roku ze składek członkowskich wpłynęło 240 zł oraz dotacja ze Związku OSP RP i KSRG wyniosła 4.942 zł. Ogólne dochody jednostki to 5.182 zł - mówi skarbnik jednostki Andrzej Górski. - Wydatki to zakup sprzętu ratowniczego i umundurowania strażackiego 4.942 zł oraz składka na rzecz gminnego zarządu 30 zł. Na organizację imprez i uroczystości wydatkowaliśmy 210 zł. Największy zakup to piła do betonu i stali za 2.888 zł. Liczymy, że w tym roku gmina z budżetu przekaże 3.000 zł na wymianę kolejnych okien w remizie.
          Z Dołubowa przyjeżdżają trąbić
          - Nie mam do nikogo pretensji, że samochód ratowniczy "Mercedes" trafił do naszej gminy. Jednak dla mnie jest to nie do pojęcia, dlaczego został przekazany do Dołubowa, a nie do nas do Dziadkowic - mówi Adam Cwalina. - Przecież to nasza jednostka ma najwięcej wyjazdów w roku i jest położona najbliżej niebezpiecznej drogi E 19. Okazuje się, że ci co jeżdżą najwięcej ratować, nie dostają za to żadnej nagrody.
          - Za to, że nowoczesny samochód "Mercedes" trafił do Dołubowa, biorę osobiście odpowiedzialność i jestem z tego zadowolony - odpowiadał Marian Skomorowski, wójt gminy Dziadkowice. - Prowadzę pewne rozmowy i być może będzie możliwość pozyskania samochodu również dla tej jednostki. Jednak trzeba się liczyć z tym, że takie inwestycje są kosztowne.
          - Nie wiem, czy pan wójt wie, ale niektórym z nas śnił się ten "Mercedes". Taki piękny czerwony w naszej remizie - mówi jeden ze strażaków. - Jednak najgorsze było, kiedy ci z Dołubowa przyjechali do nas pod sklep spożywczy w Dziadkowicach i specjalnie zawyli syrenami, a nam ze złości gul w gardle skoczył!
          Zebrani ochotnicy w głosowaniu udzielili absolutorium zarządowi za działalność w 2009 roku. Do jednostki OSP Dziadkowice należy 41 strażaków ochotników. W tym roku planowane jest przyjęcie kolejnych członków.

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama