Reklama

Średniowieczna łódź znaleziona w Bugu

06/06/2015 13:05

Pod koniec sierpnia 2013 r. Marek Saciuk, mieszkaniec Niemirowa, wędkując przy brzegu Bugu trafił na nietypowe drewno. Kiedy chciał je wyciągnąć, by wykorzystać jako ozdobę do ogródka okazało się, że to… łódź. Jak pokazały wykonane na własny koszt badania - prawdopodobnie z XV wieku. Poinformował ówczesne władze gminy o znalezisku. Niestety, bez echa. Półtora roku nikt z urzędu gminy nie zainteresował się tak cennym znaleziskiem.

Temat powrócił na ostatniej sesji rady gminy.

- Kiedy znalazca powiedział, że od razu po wydobyciu łodzi poinformował wójta, to dwa razy się upewniałem czy rozmawiał z wójtem, czy może z jakimś urzędnikiem. Wyraźnie podkreślił, że z panem Tobotą. Gdyby odpowiednio zareagowano po odkryciu dłubanki, byłaby w tej chwili w zdecydowanie lepszym stanie - mówi Grzegorz Śnieżko, archeolog, mielniczanin, pracownik Instytutu Archeologii i Etnologii PAN i Zamku Królewskiego w Warszawie, badacz Mielnika. O dłubance wie dopiero od 2 maja br.:

Reklama

- 7 maja pojechałem z żoną, która również jest archeologiem, do Niemirowa. Priorytetem było zadokumentowanie znaleziska i złożenie wymaganej dokumentacji w urzędzie konserwatorskim. Łódź znaleziono po drugiej stronie Bugu, na wysokości miejscowości Stary Bubel w województwie lubelskim, trzeba było poinformować tamtejszego konserwatora. Potem czekałem na ich odpowiedź o przyjęciu zgłoszenia.

Dłubanka jest poddawana badaniom. Wstępne analizy fizykochemiczne wskazują, że wykonano ją między XV a XVII wiekiem. Najprawdopodobniej wydłubano ją z dębiny. Jest długa na 4 m, ale badacze uważają, że była o kilkanaście centymetrów dłuższa. W połowie długości dłubanki jest gródź oddzielająca część dziobową od rufowej. Na obu burtach są dwa podłużne elementy o trójkątnym przekroju, może do położenia ławki. Na części dziobowej łodzi zachowane jest wyżłobienie – być może fragment elementu do mocowania liny cumowniczej.

Reklama

- Łódź najpewniej była używana do połowu ryb, jak i do przemieszczania się. Jest to niesamowite znalezisko. Obecnie znanych, przebadanych jest około 330 dłubanek znalezionych w Polsce. Te, dla których ustalono wiek, w większości pochodzą właśnie ze średniowiecza i czasów nowożytnych. Nie wiemy czy nasza dłubanka została przyniesiona w miejsce odkrycia przez nurt z góry rzeki, czy znaleziono ją w miejscu, w którym łódź pozostawił ostatni użytkownik, albo może w wyniku oberwania się brzegu ziemia zatopiła dłubankę. Jest to jednak nasza prawdziwa historia, o którą powinniśmy zadbać – mówi Śnieżko. - I tym bardziej należy podkreślić wzorową postawę znalazcy, pana Marka, który zachował się jak najbardziej prawidłowo, czyli zgłosił znalezisko lokalnym władzom oraz zainteresował nim Laboratorium Datowań Bezwzględnych. To panu Saciukowi zawdzięczamy pierwsze datowanie próbki drewna pobranej z dłubanki, który zrobił to we własnym zakresie. Mam nadzieję, że uda się wystąpić z wnioskiem o nagrodę dla pana Marka do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Wójt Wichowski zadeklarował wsparcie badań i konserwacji zabytku. Koszty nie są jeszcze znane. Urząd ochrony zabytków pozytywnie rozpatrzył prośbę urzędu o przekazanie łodzi w depozyt do Ośrodka Dziejów Ziemi Mielnickiej. Po wykonaniu wszelkich badań i odpowiednim zabezpieczeniu dłubanka zostanie wyeksponowana w Mielniku.

Reklama

Co do Ośroda Dziejów Ziemi Mielnickiej - wprowadzono zmianę w statucie placówki, by miała statut muzeum. Poruszono też kwestię tego, co się tam znajduje. Nazwa placówki wskazywałaby na to, że powinny tam być pamiątki z dziejów ziemi mielnickiej. Są kostiumy z dwóch filmów i galeria prac Musiałowicza. Z całym szacunkiem - ale nie świadczą o dziejach Mielnika. Wynegocjowano również aneks do umowy z „Zodiakiem” - stroje z filmów będzie można odpłatnie wypożyczać, tym samym zarabiając na ich konserwację. Zmieniono też zapis dotyczący czasu przechowywania ubrań w Mielniku. Umowę będzie można rozwiązać w 2017 roku.

- Nie bazujemy na literaturze pięknej pisanej ku pokrzepieniu serc, tylko na naszej prawdziwej historii, na naszym prawdziwym dziedzictwie. I o to musimy dbać, bo nikt inny za nas nie zadba – podsumował przewodniczący rady Krzysztof Nikitorowicz. Tym samym zrobił wstęp do uzasadnienia dotacji, o którą zwrócił się Grzegorz Śnieżko. W czerwcu bowiem rozpoczną się badania archeologiczne w mielnickim rynku. Rada gminy Mielnik jednogłośnie przyznała 30.000 zł dotacji na ich sfinansowanie.

Reklama

- Uczciwie państwu powiem, że nie wiem co mamy szansę znaleźć. Ale biorąc pod uwagę to, co znajdowałem w czasie wykopów w 2013 r., kiedy nieudolnie rozkopano rynek pod kanalizację, daje obietnice na ciekawe znaleziska. A przypomnę, że były to np. fragmenty naczyń ze średniowiecza. Szkoda, że wtedy zaprzepaszczono szanse na przebadanie rynku. Mam nadzieję, że nie zniszczono zabytków - mówił Grzegorz Śnieżko. - W czerwcu przeprowadzimy w całym rynku badania elektrooporowe, które polegają na tym, że wykonuje się pomiary, które pokażą nam czy w ziemi zalegają obiekty mające inne przewodnictwo niż drewno. Żebyśmy mniej więcej wiedzieli co jest w ziemi, zanim wbijemy szpadel. W sierpniu planujemy wytyczenie sondażowego wykopu, nie mamy czasu ani pieniędzy na całość rynku. Będzie też szereg odwiertów geologicznych. Jednocześnie też chcę kilkunastoosobową grupę wysłać do Sutna, w miejsce gdzie z dużą dozą pewności jest starożytne cmentarzysko kurhanowe. Potem konserwacja ewentualnych znalezionych zabytków i ich opisanie, kolejne miesiące na kompleksowe opracowanie badań.

Prace w Mielniku i Sutnie, oprócz Grzegorza Śnieżki, prowadzić będą: dr Michał Dzik, specjalizuje się w tematyce wczesnośredniowiecznego obrządku pogrzebowego oraz problematyce pogranicza polsko – ruskiego, dr Łukasz Miechowicz, zajmuje się tematyką obrządku pogrzebowego Słowian, kulturą ludową, ostatnio także badaniem dziedzictwa kulturowego rzek i studenci z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Reklama

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. Grzegorz Śnieżko

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama