Reklama

Siemiatycze - Zapłacimy za długi szpitala?

20/06/2014 21:29

Za 2013 rok SP ZOZ Siemiatycze zanotował ujemny wynik finansowy w kwocie około 1 miliona 370 tys. zł. Jeśli starostwo nie pokryje straty w wysokości 870 tys. zł, to szpital zgodnie z prawem trzeba będzie komercjalizować lub zlikwidować. Na ten temat bardzo krótko rozmawiali radni powiatowi podczas wspólnego posiedzenia komisji rady powiatu w piątek, 13 czerwca.

- Wiemy, że ogólnie to ZOZ pokrywa we własnym zakresie ujemny wynik finansowy. Jednak ustawa o działalności leczniczej mówi, że podmiot założycielski może wciągu 3 miesięcy od zatwierdzenia sprawozdania finansowego pokryć ujemny wynik finansowy za poprzedni rok obrotowy zakładu - mówi skarbnik powiatu Walentyna Kwiatkowska. - Jest to pokrycie wyniku finansowego po pomniejszeniu o wielkość amortyzacji. W przypadku niepokrycia ujemnego wyniku finansowego, podmiot tworzący jednostkę w ciągu 12 miesięcy od terminu, kiedy może pokryć stratę, musi podjąć decyzję o likwidacji SP ZOZ-u lub przekształceniu w inną formę organizacyjno - prawną. Zarząd powiatu proponuje pokrycie straty w wysokości 870 tysięcy zł z budżetu powiatu, gdyż sytuacja finansowa ZOZ-u jest bardzo trudna. Pokrycie straty może poprawić płynność finansową jednostki i może pozwoli kierownictwu podjąć działania, które w przyszłości poprawią sytuację finansową ZOZ-u.

Reklama

- Uważam, że sytuacja finansowa w ZOZ-ie jest tragiczna i powinna być zwołane oddzielne posiedzenie komisji zdrowia rady powiatu, by dowiedzieć się szczegółowo co doprowadziło do takich strat, jakie są wyniki finansowe ZOZ- u za kilka miesięcy tego roku, jakie są perspektywy na przyszłość - mówił radny Czesław Żero. - Sprzedany został budynek przy ul. Ks. Ściegiennego, gdzie mieści się ARiMR, który przynosił pewne zyski dla ZOZ-u z wynajmu pomieszczeń. Sprzedajemy budynek, by pokryć straty. Nie może być tak, by bez konkretnej, wielkiej debaty przekazywać pieniądze. Jestem za pomaganiem dla szpitala, ale jesteśmy zobowiązani przez społeczeństwo do kontroli tego, co się dzieje w tej jednostce.

- Chyba radny Czesław Żero nie dostrzega tego, co się dzieje w SP ZOZ-ie. Przecież tyle wielkich inwestycji jest tam prowadzonych - mówi radny Ryszard Pierlejewski. - To kosztowne inwestycje sprawiły, że jest taki ujemny wynik finansowy. Jednostka jest dobrze zarządzana przez obecnego dyrektora. Ja rozumiem gdyby nie było inwestycji i rozwoju, a wynik zamykał się kwotą tak niekorzystną jaka jest obecnie przedstawiana. Wówczas trzeba by było ingerować i wejść w sprawy szpitala od środka. Niestety pan radny Czesław Żero tego nie dostrzega i jest to całkowita indolencja.

Reklama

- Powiem krótko, szybko pan zmienił zdanie jak dostał dobry powiatowy stołek - odpowiedział radny Czesław Żero.

- Co do szpitala nigdy nie zmieniłem zdania i walczyłem o tą jednostkę od dawna - mówi radny Pierlejewski. - Mówiłem nieraz o konieczności inwestycji w szpitalu.

- Wynik finansowy za rok ubiegły nie jest dobry. Poczyniliśmy długofalowe działania, by szpital wyprowadzić na prostą - tłumaczył dyrektor Nowosielski. - Zeszły rok to uruchomienie pracowni tomografii komputerowej. Początek tomografii wiązał się z pewnymi kosztami. Drugi temat to remont oddziału chirurgicznego, w związku z czym pod koniec 2013 roku nie można było wykonywać wysoko wycenionych procedur chirurgicznych, za które płaci NFZ. W tym roku uruchomiliśmy pododdział ortopedyczny i na ten rok mamy kontrakt w wysokości 1 miliona 400 tys. zł na endoprotezoplastykę. Jest to bardzo dobrze płatna procedura i liczymy, że z tego w naszym budżecie po odliczeniu kosztów powinno zostać 40-50% tej kwoty. Gdyby nie te inwestycje, nie byłoby dodatkowych dochodów. Uruchomiliśmy nową pracownię rehabilitacji. Mamy odebrany budynek w Bacikach Średnich w ZOL na oddział psychiatrii dziecięcej i jesteśmy w trakcie formalności związanych z lekarzami i zakupem sprzętu medycznego. W pomieszczeniach po byłej rehabilitacji chcemy uruchomić gabinety podstawowej opieki zdrowotnej, by obniżyć koszty funkcjonowania izby przyjęć. Pokrycie straty przez powiat spowoduje, że 1/3 tych zobowiązań będziemy mogli pokryć. Jedyna opcja zwiększania dochodów to rozszerzanie działalności.

Reklama

Na wspólnym posiedzeniu komisji rady powiatu większość radnych opowiedziała się za wydaniem z budżetu powiatu 870 tysięcy zł na pokrycie straty siemiatyckiego SP ZOZ-u.

Miało być tak dobrze...

Temat straty generowanej przez ZOZ w ubiegłym roku pojawiał się kilkakrotnie na posiedzeniach zarządu powiatu. W protokole zarządu z 9 października 2013 roku, który obradował w składzie przewodniczący: Mikołaj Mantur, członkowie: Mariusz Radziszewski, Jan Markiewicz, Jan Rój, Franciszek Żero, zapisano : „Zapoznanie z wynikiem finansowym SP ZOZ za miesiąc sierpień 2013 roku. Pani skarbnik poinformowała zarząd, że wpłynęło sprawozdanie o przychodach, kosztach i wyniku finansowym oraz o nakładach na środki trwale SP ZOZ w Siemiatyczach. Wynika z tego sprawozdania, że strata za miesiąc sierpień 2013 roku wyniosła 277 tys. zł, natomiast strata zakładu narastająco w roku bieżącym wynosi 1.286 tys. zł. Jeżeli chodzi o należności wymagalne, to stanowią one kwotę 155.168,19 zł, a pozostałe należności stanowią kwotę 1.114.364,54 zł, co łącznie daje 1.269.532,73 zł. Zobowiązania zakładu z tytułu kredytów i pożyczek wynoszą 1.400.671,48 zł, a zobowiązania wymagalne stanowią kwotę 3.348.833,53 zł, co łącznie daje 4.749.505,01 zł. Radny Franciszek Żero zwrócił się z pytaniem, czy SP ZOZ dostał już zwrot kosztów za nadwykonania za I półrocze i jaki jest majątek tego zakładu. Jeżeli chodzi o majątek SP ZOZ, to pani skarbnik nie była w stanie odpowiedzieć bez sprawdzenia w dokumentach, natomiast wyjaśniła, że NFZ jeszcze nie zapłacił za nadwykonania. Starosta wyjaśnił, że wynik finansowy jest taki, ponieważ jest około 1 milion zł nadwykonań, które miejmy nadzieję w części zostaną wypłacone. Trudno więc przypuszczać, że i w tym roku SP ZOZ uzyska dodatni wynik finansowy, chociaż dyrektor Nowosielski zapewnia, że strata nie będzie duża, co przy uwzględnieniu amortyzacji nie będzie skutkować kompensatą straty przez budżet powiatu. Zarząd Powiatu bez zastrzeżeń przyjął informację o wyniku finansowym SP ZOZ”.

Reklama

Powyższe dyrektorskie zapewnienia się nie sprawdziły. Strata miała być nieduża i bez konieczności pokrywania z kasy powiatu, a wychodzi na to, że za 2013 rok prawie 870 tys. zł trzeba dodatkowo dołożyć z publicznej sakiewki.

Marek Malinowski, Kurie Podlaski – Głos Siemiatycz

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama