Po południu w czwartek, 11 kwietnia, woda spływająca z pól od strony Kolonii Baciki zaczęła zalewać kilkusetmetrowy odcinek drogi Siemiatycze – Boratyniec Lacki, bliżej miasta.
Rowy melioracyjne nie nadążyły jej odbierać i zamieniły się w rwące potoki. Ok. godz. 14.30 woda przelewała się do okolicznego lasu, a stamtąd w stronę osiedla domów jednorodzinnych przy ulicach Kraszewskiego i Konopnickiej.
Burmistrz Piotr Siniakowicz postawił na nogi miejskie służby, do akcji wkroczyła zawodowa i ochotnicza straż pożarna. Na szczęście potok zaczął rozpływać się po płaskim terenie byłej żwirowni przy ul. Kraszewskiego, tuż przed pierwszymi zabudowaniami. Na miejscu została jednak straż pożarna, która będzie dyżurować całą noc, bo od strony Kolonii Baciki nadal płyną potoki.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze