Od 20 września nowym wicestarostą siemiatyckim jest Mariusz Radziszewski. Zastąpił na tym stanowisku Zenona Sielewonowskiego. 31-letni wicestarosta pochodzi z Siekierk w gminie Drohiczyn, a na co dzień mieszka w Siemiatyczach. Jak mówi jest zadowolony z przynależności do PSL-u, dzięki któremu między innymi został wicestarostą.
- Ukończyłem ekonomię na Wydziale Ekonomiczno – Rolniczym Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego - mówi wicestarosta Mariusz Radziszewski. - Dodatkowo podyplomowe studia z zakresu zarządzania projektami UE oraz podyplomowe studium rozwoju regionalnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim.
- Jakie były pańskie obowiązki w wydziale rozwoju gospodarczego i promocji?
- Byłem inspektorem ds. inwestycji i funduszy strukturalnych, zajmowałem się przede wszystkim przygotowywaniem i prowadzeniem inwestycji powiatowych (z wyłączeniem dróg), pozyskiwaniem środków pozabudżetowych na inwestycje, brałem też udział we wdrażaniu projektów miękkich finansowanych z Europejskiego Funduszu Społecznego.
- Za co w powiecie będzie pan odpowiedzialny?
- Do moich zadań należy samodzielne podejmowanie działań oraz bezpośrednie nadzorowanie i koordynowanie spraw z zakresu: mienia powiatu, rolnictwa, leśnictwa i ochrony środowiska, szkolnictwa i sportu oraz pomocy społecznej i rehabilitacji osób niepełnosprawnych.
- Funkcja wicestarosty została powierzona osobie spoza rady powiatu. Czy to dobre rozwiązanie?
- Moim zdaniem to czy wicestarosta jest spośród radnych, czy spoza rady, nie ma większego znaczenia. Większość radnych, powołując mnie na to stanowisko uznała, że jest to dobre rozwiązanie, a ja pozostaję do dyspozycji wszystkich radnych i mam nadzieję, że nie zawiodę ich oczekiwań.
- Do wyborów samorządowych pozostał tylko rok. Jakimi sprawami w tym czasie chciałby się zająć wicestarosta?
- W mojej ocenie funkcja wicestarosty ma charakter subsydiarny (pomocniczy) dla starosty powiatu. Dlatego duża część moich działań będzie wynikała z uchwał rady powiatu czy też decyzji zarządu. Jak pan zauważył do wyborów pozostał tylko rok i to jest zdecydowanie za mało czasu na planowanie i realizację większych przedsięwzięć. Przez ten czas chcę skupić się na sprawnej realizacji bieżących spraw, podjąć aktywne działania zmierzające do utworzenia w Czartajewie Podstrefy Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej oraz przygotować się do aktywnego pozyskiwania środków na rozwój powiatu z nowej perspektywy finansowej UE na lata 2014 - 2020.
- Młodość to zaleta przy pełnieniu samorządowej funkcji?
- Wszystko ma swoje plusy i minusy. Młodzi ludzie z reguły mają mniej kompleksów i lęków, a przede wszystkim nie są i nie czują się autorami obecnego stanu rzeczy, więc mogą patrzeć na rzeczywistość bardziej racjonalnie, chłodno i kreatywnie. Są też lepiej przygotowani na nowe wyzwania. A z drugiej strony, z tej przypadłości, jaką jest młodość, pan Bóg wszystkich szybko leczy.
- Czym będą różniły się pańskie rządy od rządów poprzednika?
- Przede wszystkim sprawowanej funkcji nie traktuję jako rządów, a jedynie służbę na rzecz lokalnego społeczeństwa. Będę stawiał na większą aktywność i zaangażowanie w pracy dla dobra powiatu.
- Czym jest dla pana przynależność do PSL?
- Urodziłem się i wychowałem na wsi, a PSL jest organizacją o silnych tradycjach wiejskich. Utożsamiam się z programem partii.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze