Noszą mundury w barwach ogólnokawaleryjskich, angażują się w działalność na rzecz lokalnej społeczności, biorą czynny udział w uroczystościach patriotycznych i zachwycają wyborową jazdą konną. Mowa o ułanach z Siemiatyckiego Stowarzyszenia Hippicznego „Szwadron”.
Początki
Jako grupa kawalerii działają już kilkanaście lat, jako stowarzyszenie od 2011 roku. Grupa kawalerzystów-pasjonatów składa się obecnie z 28 osób. – Nie będąc jeszcze stowarzyszeniem braliśmy udział w uroczystościach patriotycznych i włączaliśmy się w życie społeczne Siemiatycz. Na początku występowaliśmy w barwach 10 Pułku Litewskiego. Po zaszczepieniu większej liczby osób tradycją kawaleryjską pojawił się pomysł zawiązania stowarzyszenia. Nasz Szwadron przyjął barwy ogólnokawaleryjskie, to jest granat z amarantem – mówi ułan Zbigniew Poletyło. Natomiast podporucznik Emil Bogdański, pełniący w „Szwadronie” funkcję dowódcy podkreśla: - Ogień pasji kawaleryjskiej w Siemiatyczach rozpalił Jerzy Szawkało, Zygmunt Poletyło i Jerzy Tymiński. Ktoś przecież musiał pierwszego konia kupić. Teraz my jako cała organizacja z pasją i dumą przywracamy tradycję jazdy i kawalerii polskiej.
Kobiety i konie
Piękne kobiety i majestatyczne konie to połączenie niemalże idealne, jednak to nie wystarczy by zostać ułanką. W historii nie znajdziemy kobiety w pułkach kawaleryjskich, bo to rzecz typowo męska. - Jesteśmy stowarzyszeniem hippicznym, w którym też jeżdżą reprezentacyjnie kobiety w strojach szlacheckich, Beata i Natalia Drywulskie – wyjaśnia Zbigniew Poletyło. - Celem naszej organizacji jest kultywowanie tradycji kawaleryjskiej, edukacja historyczna, propagowanie i rozwój sportów hippicznych,przekazywanie wartości, poczucie dumy z noszonego munduru, szacunku noszonych barw, koleżeństwo na każdym poziomie i w każdym wieku oraz bezgraniczna miłość do koni – mówi z entuzjazmem podporucznik Emil Bogdański, a prezes żartobliwie dodaje: - I do kobiet „bo w sercu ułana, gdy je położysz na dłoń, na pierwszym miejscu panna, przed nią tylko koń” jak mawiał pierwszy ułan Rzeczypospolitej Bolesław Wieniawa-Długoszowski.
Współczesny ułan
Kim jest współczesny ułan? – To człowiek, który ceni tradycję i nie zapomina o swoich korzeniach - odpowiada bez chwili zastanowienia nowy prezes stowarzyszenia Jerzy Szawkało. Czy każdy może zostać ułanem? - Kobieta niestety nie może zostać ułanem, to słowo jest jedynie zarezerwowane dla mężczyzny. Poza tym wyjątkiem wstąpić w nasze szeregi może ten, kto czuje się patriotą, kto kocha konie i chce kultywować tradycje jeździeckie i kawaleryjskie – wyjaśnia Emil Bogdański. Zgodnie z przyjętym statutem członkiem stowarzyszenia może zostać każdy, kto złoży deklarację członkowską na piśmie, podpisaną wcześniej przez co najmniej dwóch członków stowarzyszenia. - Wiek też nie ma znaczenia, zachęcamy wszystkich młodych, odważnych chłopaków do zapisania się do nas. Warunkiem zapisania nie jest umiejętność jazdy konnej, gdyż tego można się nauczyć. Jesteśmy bardzo dumni z naszych młodych kawalerzystów z Pawła i Marcina Poletyło, Kamila Zalewskiego oraz Natalii Drywulskiej, którzy reprezentują nasze stowarzyszenie na zewnątrz – mówi Szawkało.
Każda organizacja pozarządowa potrzebuje wsparcia w działaniu, niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania. Zarząd i członkowie Siemiatyckiego Stowarzyszenia Hippicznego „Szwadron” pragną złożyć serdeczne podziękowania za okazałe wsparcie burmistrzowi Piotrowi Siniakowiczowi, nadleśniczemu Nadleśnictwa Nurzec Eugeniuszowi Chursowiczowi oraz dyrektorowi Siemiatyckiego Ośrodka Kultury Jolancie Sidorowicz.
Katarzyna Danuta Nieroda, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. KDN
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze