Reklama

Siemiatycze - Powiat przejmie ZOL w Bacikach z długami

11/08/2012 00:39
ZOL w Bacikach Średnich stanie się częścią SP ZOZ Siemiatycze, a tym samym przejdzie na własność powiatu – to główna konkluzja wynikająca z ostatniej sesji Rady Powiatu Siemiatyckiego.

          Wakacyjną sesję, która odbyła się 1 sierpnia, niemal w całości zdominował temat możliwości ewentualnego przejęcia przez powiat Samodzielnego Publicznego Zakładu Opiekuńczo Leczniczego dla Dzieci i Młodzieży w Bacikach Średnich. W związku z tym problemem na sesji pojawili się m.in: Cezary Cieślukowski – członek Zarządu Województwa Podlaskiego odpowiedzialny za służbę zdrowia, Jacek Roleder – dyrektor Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, Katarzyna Siniakowicz – dyrektor zakładu w Bacikach.
          W imieniu organu aktualnie prowadzącego zakład w Bacikach głos zabrał marszałek Cieślukowski i przedstawił zebranym propozycję samorządu Województwa Podlaskiego, dotyczącą przyszłości ZOL-u. Głównym założeniem tej propozycji jest połączenie zakładu w Bacikach z SP ZOZ Siemiatycze.
          Połączenie z ZOZ-em

          - Jako Województwo Podlaskie jesteśmy organem prowadzącym dla ZOL-u. Trafił on pod władanie samorządu województwa kilka lat temu w wyniku publicznej debaty na temat tego, co należy z nim zrobić. Zakład z punktu widzenia usług leczniczych jest ważny, ponieważ świadczy usługi skierowane do dzieci i młodzieży z problemami rehabilitacyjnymi. Takich zakładów nie mamy w województwie, dlatego kontynuowanie tej działalności jest niezwykle ważne i potrzebne. Świadczy o tym fakt, że zakład corocznie podpisuje kontrakt z NFZ i w tej chwili ma kontrakt zawarty na 34 pacjentów. Zakład z punktu widzenia znaczenia dla województwa, jako podmiot leczniczy w kontekście nadzoru nad zakładami, ma znaczenie marginalne, dlatego że samorząd województwa nadzoruje 16 zakładów opieki zdrowotnej, w tym 5 bardzo dużych. Przy łącznej wielkości kontraktów, które w naszych zakładach przekraczają 600 mln zł, kontrakt zakładu w Bacikach, wynoszący 974 tys. zł, jest kontraktem symbolicznym, ale ponosimy odpowiedzialność za to, co w nim się dzieje. Ocena sytuacji w zakładzie skłoniła nas do podjęcia dyskusji z powiatem na temat realizacji pewnego pomysłu, który przyniósłby korzyści zarówno dla powiatu, jak i województwa. Istota pomysłu sprowadza się do tego, że mamy możliwość połączenia samodzielnych zakładów opieki zdrowotnej. Po wstępnych rozmowach z panem starostą taki projekt porozumienia przygotowaliśmy. To porozumienie zakłada, że ZOL w Bacikach zostanie połączony z ZOZ-em w Siemiatyczach poprzez przeniesienie całego mienia zakładu przejmowanego na zakład przejmujący. A co za tym idzie, wszelkie prawa i obowiązki w stosunku do zakładu przejmie powiat. Zakład przejmujący, czyli SP ZOZ Siemiatycze, ponosiłby też odpowiedzialność za zobowiązania, a pracownicy zakładu przejmowanego staną się jego pracownikami. Jednocześnie województwo przeniosłoby na rzec powiatu prawa własności obejmujące całość majątku pozostającego w użytkowaniu zakładu w Bacikach – wyjaśniał Cieślukowski.
          Niech województwo ureguluje długi

          Samorządowcy powiatu przeanalizowali tę propozycję wcześniej i mieli do niej kilka uwag. Jedna z nich dotyczyła przejęcia przez województwo odpowiedzialności za zobowiązania wymagalne placówki, powstałe do dnia ewentualnego połączenia. Cieślukowski twierdził, że nie ma takiej możliwości prawnej:
          - W naszym wspólnym interesie jest to, by zakład w Bacikach był w jak najlepszej kondycji finansowej. Na dziś sytuacja tej jednostki wygląda w ten sposób, że kwota wszystkich zobowiązań wynosi 225 tys. zł, natomiast kwota należności i środków koniecznych wynosi ok. 105 tys. zł, zatem różnica to ok. 120 tys. zł. Przejęcie zakładu powoduje obowiązek uregulowania tej kwoty. (...) Na całą kwotę zobowiązań składają się głównie nieopłacone faktury za ogrzewanie tej placówki (olej opałowy). To ok. 96 tys. zł.
          Radni apelowali o to, by jednak zadłużenie zakładu uregulowało województwo.
          - To nie będzie wielki uszczerbek dla województwa, by to mienie przekazał na preferencyjnych warunkach i te zobowiązania, które są tak niewielkie w porównaniu z ogromem budżetu województwa, do czasu zawarcia umowy zarząd może mógłby jakoś uregulować – mówił radny Jan Zalewski.
          Cięcia niezbędne

          Cieślukowski przekonywał, że samorząd województwa nie ma takich możliwości prawnych. Pokrycie zobowiązań ZOL-u byłoby niczym innym jak dotacją na bieżące funkcjonowanie, a tego prawo zabrania. Samorząd województwa może udzielić dotacji jedynie na inwestycje, może udzielić pożyczki lub ewentualnie poręczenia na zaciągnięte kredyty. Marszałek zwracał uwagę na konieczność poszukania oszczędności, dla przykładu podając te, które wynikałyby z likwidacji etatu dyrektorki i księgowej zakładu w Bacikach.
          - To są dwa kluczowe stanowiska, których wynagrodzenie kosztuje łącznie ok. 8 tys. zł brutto. Niewielkie pieniądze, ale w momencie gdy te stanowiska przestają być niezbędne (przejęcie przez ZOZ zakładu likwidowałoby te funkcje – przyp. red.), to co miesiąc te 8 tys. zł można oszczędzić.
          Co prawda istnieje także możliwość likwidacji ZOL-u, która biorąc pod uwagę wartość nieruchomości i zabudowań w Bacikach, mogłaby dla województwa zakończyć się nawet zyskiem, ale jak przekonywał Cieślukowski to nie jest rozwiązanie.
          Oddział psychiatrii dziecięcej

          O pomysłach na ewentualne zagospodarowanie bacikowskiej placówki mówił dyrektor SP ZOZ Siemiatycze, Cezary Nowosielski. Sugerował możliwość utworzenia tam oddziału psychiatrii dziecięcej. Aktualnie nie ma takiego oddziału w województwie podlaskim. Docelowo miałby to być 16-łóżkowy oddział z przewidywanym kontraktem ok. 1 mln 200 tys. zł. Koszty uruchomienia takiego oddziału zostały oszacowane na ok. 550 tys. zł (głównie na przygotowanie pod kontraktowanie oraz uruchomienie 5 miejsc hotelowych dla ewentualnych rodziców). Realizacja tego pomysłu nie jest pozbawiona zagrożeń. Wśród nich Nowosielski wymieniał niepewność co do tego, czy NFZ zakontraktuje taką usługę, czy będzie na nią zapotrzebowanie i co najważniejsze niszowość tej dziedziny medycyny, powodująca brak specjalistów (na terenie województwa podlaskiego specjalistów z dziedziny psychiatrii dziecięcej jest tylko 6).
          - Ze wszystkich analiz wynika, że te zagrożenia będą minimalne. (...) Pierwsze rozmowy ze specjalistami były przeprowadzone i nie były to odpowiedzi negatywne, więc dają jakieś światełko w tunelu. W przypadku 16-łóżkowego oddziału niezbędne byłoby zatrudnienie specjalisty psychiatrii dziecięcej na pół etatu. Pozostałe etaty można pokryć specjalistami psychiatrii ogólnej – wyjaśniał Nowosielski.
          NFZ chętny

          Obecny na sesji dyrektor Podlaskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ, Jacek Roleder, wyraził zainteresowanie zakontraktowaniem takich usług:
          - NFZ bez wątpienia byłby zainteresowany, gdyby powstał taki oddział. Obecnie pacjenci z naszego województwa jeżdżą do takich oddziałów na terenie województw warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego. W tej chwili wydajemy ok. 1 mln zł, by ci pacjenci jeździli poza nasze województwo, z czego część i tak jest odsyłana z powrotem, bo nie ma np. wolnych miejsc. Dlatego chętnie nawiążemy współpracę z takim oddziałem na terenie naszego województwa.
          A co z pracownikami?

          O wypowiedź poproszono również Katarzynę Siniakoiwcz, dyrektora zakładu w Bacikach:
          - Jak wszyscy tutaj słyszymy, rozmowy trwały długo. Ja stałam z boku, nie byłam o nich informowana. Mi zależy tylko na dobru tych dzieci, by zostały one na swoim miejscu i ten zakład nie został przekształcony w coś innego. Podobnie zależy mi na dobru pracowników. Ja wiążę swoje plany z inną jednostką, księgowa tak samo, ale to tylko 2 osoby, a tam są jeszcze 24 osoby. Jeśli zostaną dzieci, zostaną też pielęgniarki. A co z kucharkami, sprzątaczkami, pracownikami administracyjnymi? Czy dyrektor ZOZ-u gwarantuje, że ich zatrudni? Czy jeśli będzie to przekształcone w psychiatrię, to znajdą tam też zatrudnienie? Ja jestem najmłodsza i jakoś sobie poradzę, ale większość tych ludzi jest w sile wieku.
          Z deklaracji dyrektora siemiatyckiego szpitala można było wywnioskować, że pozostali pracownicy będą mieli zagwarantowaną pracę na takich samych zasadach.
          Po długiej dyskusji przyszedł czas na głosowanie. Radni jednogłośnie zaakceptowali propozycję przejęcia przez powiat zakładu w Bacikach. Na faktyczne połączenie przyjdzie jeszcze poczekać, ponieważ przyjęcie przez radnych tej możliwości to dopiero pierwszy krok długotrwałej procedury.

          Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Glos Siemiatycz, fot. emi

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama