Reklama

Siemiatycze - Łojki i nie tylko

04/07/2012 11:53
Eugeniusz Sołomacha z Łojek w Siemiatyczach poinformował nas o remoncie świetlicy w tej części miasta. Budynek pamięta czasy PRL, ale ma przejść metamorfozę.

          - To kapitalny remont. Będzie łazienka z WC, kabiny prysznicowe. Bo przecież mamy obok boisko i sportowcy muszą mieć gdzie się odświeżyć. Obok łazienki będzie kuchnia. Z kuchenką gazową, piecem, meblami kuchennymi. Potem dokupimy pozostałe wyposażenie. Dwa lata temu wymieniono okna, teraz na podłogę kładzie się terakotę. Ściany wewnętrzne będą jak nowe, będzie telewizor, grzejniki, nowe oświetlenie. A także wjazd dla niepełnosprawnych.
          Eugeniusz Sołomacha pomógł załatwiać materiał. Mieszkańcy Łojek zgłaszali się do niektórych prac. Między świetlicą a boiskiem ma powstać parking.
          Pan Eugeniusz twierdzi, że trzeba więcej prac różnego rodzaju, aby tutaj żyło się lepiej: - Jak można było dopuścić do tego, aby zabrakło asfaltu na 800 metrach drogi łączącej Siemiatycze ze Słochami Annopolskimi. Ze Słoch, koło nowej cerkwi, do Siemiatycz wójt Siemiatycz zbudował drogę asfaltową. Potem jest kawałek piaszczystej. Do asfaltu do wysypiska do miasta. Tamten burmistrz nie mógł zbudować tego odcinka jak należy. To może nowy coś zrobi?

          Koło ogrodzenia firmy Maksbud jest prowizoryczna droga od ulicy Kościuszki, przez Kamionkę do 11 Listopada. Przez rzekę położona jest kładka dla pieszych.
          - Ta droga to duży skrót. Nie trzeba jechać traktorem przez miasto, tylko można przez rzekę i już bliżej na przykład do Polseru. Nam Łojkowcom byłoby wygodniej. Ale nie wiem, czy ktoś pomógłby nam choć prowizoryczny most położyć.
           No i Walendziuki. Eugeniusz Sołomacha koniecznie chciał pokazać tą dzielnicę Siemiatycz: - Tutaj jest strasznie. Pierwszy wjazd jest wąski, zarośnięty i piaszczysty. Po opadach deszczu nie da się przejechać. Z drugiej strony jest stromo. I woda z dziewiętnastki wlewa się na posesje mieszkańców. Zalewa ich. Kiedy władza przypomni sobie o tej części miasta?
          Burmistrz Piotr Siniakowicz twierdzi, że zna problemy.
          - Wiem o remoncie świetlicy. To dobrze, że tam coś pożytecznego się dzieje. Postaram się, aby obok budynku było odpowiednie oświetlenie. Na razie nie zamierzamy układać asfaltu na drodze do Słoch koło wysypiska. Są inne priorytety. Jak trzeba będzie, to wyślemy tam równarkę. Nie da się zrobić prowizorycznego mostu na Kamionce. Można budować tylko most z prawdziwego zdarzenia. Ale to duże koszty i nie jest to najważniejsza pozycja, którą w mieście należy załatwiać. Na Walendziukach poprawiliśmy krawężnik, podwyższając go. Tak więc nie ma problemu wlewania się wody z jezdni na posesje. Poza tym droga tam jest utwardzona. Nie ma oczywiście asfaltu, ale być może w przyszłości i do tego dojdzie.
          Należy więc czekać na otwarcie świetlicy. Być może na boisku odbędzie się jakiś turniej. Może o „Puchar Burmistrza Siemiatycz”?

          Jacek Piotrowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JP

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama