6 lutego odbył się II Bal Cresovii. Podobnie jak rok temu, w Domu Weselnym „Echo” w Siemiatyczach przez całą noc bawiło się ponad 60 osób - ludzi związanych z miejskim klubem sportowym.
Nowością była loteria, której pomysłodawcą był Jan Kuca, wiceprezes Cresovii:
- Przygotowaliśmy mnóstwo gadżetów. Mieliśmy koszulkę Podbeskidzia Bielsko Biała od trenera Roberta Podolińskiego, była koszulka Jagiellonii i piłka z autografami zawodników białostockiej drużyny, dekoracyjne jajko, rękodzieło, które podarowali państwo Malewscy. Oczywiście też gadżety Cresovii - koszulki, szaliki, smycze, kubki, proporczyki, przypinki czy kalendarze. Od dyrektora MOSiRu dostaliśmy też gadżety z PZPN. Tomasz Sekielski podarował nam swoja książkę. Janusz Anasiński - zestaw kibica reprezentacji Polski. Był srebrny łańcuszek z przewieszką od Kruka i wiele, wiele innych. Część tych rzeczy była do wylosowania, część była licytowana. Dochód z balu to ponad 4 tysiące zł, które wspomoże działalność klubu.
Szczęśliwe losy losował Szymon Stypułkowski, licytacją zajęli się prezesi Cresovii - Jan Kuca i Jan Kobus:
- Np. koszulka Jagiellonii poszła za 500 zł, Cresy za 350. Piłki po 500 z groszami.
Oprawę muzyczna zapewnił Andrzej Puch. Organizacją balu zajmował się Wojciech Łopaciuk, kierownik drużyny, członek zarządu klubu:
- Jest trochę biegania przy takiej organizacji, ale nie żałuję. Myślę też, że nikt z obecnych nie żałuje, że zdecydował się spędzić ostatnią sobotę karnawału z nami. Dziękuję wszystkim, którzy chcieli przyjść i, mam nadzieję, dobrze się bawili. Mam też nadzieję, że wspomnienia są fajne. I że wszyscy, bez wyjątków, spotkamy się za rok, na III Balu Cresovii.
Za naszym pośrednictwem organizatorzy, zarząd klubu dziękują: Lucjanowi Marciszonkowi - za gościnność i ogromne wsparcie; siemiatyckim harcerzom - za udostępnienie rzutnika, a Ewie Nowik z biblioteki w Siemiatyczach za ekran - na którym, podobnie jak rok temu, wyświetlano prezentację przedstawiającą historię klubu, wzbogaconą nowymi zdjęciami, Andrzejowi Puchowi za zabawę, a przede wszystkim - wszystkim gościom za obecność.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze