W mocno energetycznej atmosferze odbyło się pierwsze tego typu przedsięwzięcie w naszym mieście. Coś co jeszcze w ubiegłym roku wydawało się odległą perspektywą, w sobotę, 26 maja stało się udziałem blisko 500 osób: głównie młodych uczestników przystanku, instruktorów, opiekunów, policjantów, którzy przyjechali do Siemiatycz na przystanek PaT. Imprezę organizowaną przez Komendę Główną Policji.
Miejsce i baza akcji to gimnazjum i sala sportowa przy ulicy Świętojańskiej. Uczestnicy przedsięwzięcia to mieszkańcy: Ostrowi Mazowieckiej, Tczewa, Siedlec, Długosiodła, Kolbud, Ostaszewa, Sokołowa Podlaskiego, Wyszkowa, Malborka, Ostrołęki, Krasnegostawu, Drohiczyna, Milejczyc, Nurca Stacji, Drohiczyna i oczywiście Siemiatycz. Niektórzy jechali po kilka lub kilkanaście godzin w nocy. Z wiarą w to, że spotkają rówieśników skupionych wokół idei profilaktyki poprzez sztukę oraz różnego rodzaju formy wyrazu artystycznego. Uczestnicy przystanku mieli do wyboru 17 różnorodnych rodzajów warsztatów twórczych i artystycznych, m.in.: taneczne, fryzjerskie, wizażu, fotograficzne, teatralne, sportowe, malarskie, wokalne, dziennikarskie itd. Ośmiogodzinne warsztaty to czas wytężonej pracy pod okiem fachowców w każdej z dziedzin. Efekty tej pracy można było podziwiać wieczorem podczas koncertu finałowego. Uhonorowano też moderatorów warsztatów i samych organizatorów przystanku. Uzupełnieniem finału był koncert Jarosława Chojnackego. Głównym organizatorem imprezy była Komenda Główna Policji wraz z miastem Siemiatycze. - Pomysł przystanku w Siemiatyczach zrodził się w ubiegłym roku podczas wizyty Grzegorza Jacha w naszym mieście. Organizacja przystanku to ogromny wysiłek wielu osób - mówi Elżbieta Jakubiuk, koordynator wojewódzki przystanku Pat. - Mieliśmy do dyspozycji oddanych sprawie ponad 60 miejscowych wolontariuszy. Każdy jest ważny od burmistrza, dyrektora i pracowników gimnazjów, instruktorów warsztatów, policjantów, pracowników MOSiR, po nasze kochane kucharki z dwóch szkół i przedszkola itd. Trudno jest wymienić wszystkie osoby, które pomagały w bardzo różny sposób. Najważniejsze jest to, że uczestnicy wyjeżdżając byli zadowoleni z atmosfery, zajęć sprawnej organizacji i jedzenia. Po prostu wszyscy daliśmy radę. W najbliższych dniach z grupą osób z Siemiatycz wyjeżdżamy na ogólnopolski przystanek do Lublińca. A może kiedyś odbędzie się w Siemiatyczach? Jednak tą decyzję pozostawiam dla młodzieży, władz miasta i powiatu.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot MM
Komentarze