Starosta Mikołaj Mantur powołał specjalną komisję, której celem jest zbadanie zawartości twardego dysku służbowego komputera naczelnika jednego z wydziałów. Jakich danych szukają kontrolerzy?
Prawdopodobnie w czwartek, 15 listopada do gabinetu Krzysztofa Rożuka - naczelnika Wydziału Edukacji, Spraw Społecznych i Ochrony Zdrowia na polecenie starosty przychodzi informatyk, który żąda wydania komputera. Na pytanie naczelnika dlaczego, odpowiedź brzmi: takie jest polecenie starosty.
Przez starostę powoływana jest specjalna trzyosobowa komisja, która ma sprawdzać zarekwirowany komputer. Nikt z członków nie chce lub nie może zdradzić, czym się mają zajmować oraz czego szukać w komputerze naczelnika. Pytamy więc starostę jaki jest cel działalności komisji.
- Faktycznie komputer został zabrany na moje polecenie. Dlaczego? Dotarły do mnie informacje, iż naczelnik wydziału Krzysztof Rożuk może mieć bezpodstawnie nadane uprawnienia administratora danych - mówi starosta Mikołaj Mantur. - Jest powołana trzyosobowa komisja: dwóch informatyków Radosław Jaszczołt i Andrzej Szepietowski oraz dodatkowo Jacek Piotrowski. Komisja ma za zadanie sprawdzić zawartość dysku naczelnika i sporządzić protokół pokontrolny. To tyle na ten temat mogę powiedzieć.
Jakich dokładnie danych szukają członkowie komisji na twardym dysku naczelnika - nie wiemy. Odwiedziliśmy też kierownika wydziału Krzysztofa Rożka. W swoim służbowym gabinecie, wyluzowany, z tabletem w ręku, powiedział: „Na dziś nie będę komentował sprawy. Spokojnie czekam co będzie dalej”.
Prawdopodobnie za kilka dni raport z kontroli zostanie przekazany staroście. Być może wówczas będzie wiadomo o co chodzi w tym zamieszaniu?
Sprawa forum internetowego
Wiemy też, że starosta Mikołaj Mantur oraz dyrektor SP ZOZ Siemiatycze Cezary Nowosielski zgłosili do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnieniu przestępstwa przez moderatora blogu internetowego pod nazwą „Siemiatyckie fakty i opinie” oraz autorów niektórych komentarzy zawartych na tym społecznym forum. Otóż głównie, ale nie tylko chodzi o wpis z dnia 28 października cytat: „Mantur, aptekarz i sitwa po raz kolejny dali dowód kolesiostwa i ignorowania prawa. Na stronie BIP starostwa ogłosili, że konkurs na dyrektora szpitala ds. medycznych wygrał… stary dyrektor, dobry kumpel starosty, piskorza i kierowniczki ds. promocji. Wbrew obowiązkowi nie podano, kto ubiegał się o to stanowisko i kto został dopuszczony do konkursu. Kanclerz Sorbony członek komisji konkursowej chwalił się przed znajomymi, iż stanowisko pozostało wśród swoich”.
Do tego wpisu na blogu pojawiły się komentarze. Między innymi dotyczące prywatności starosty, który uznał, że są to obraźliwe pomówienia, których celem jest zdyskredytowanie jego osoby w oczach opinii publicznej. Prawdopodobnie obaj panowie zażądają ścigania twórców bloga oraz autorów wybranych komentarzy powołując się na art. 212 lub 216 Kodeksu Karnego. Sprawdziliśmy, że jeśli chodzi o konkurs na dyrektora do spraw medycznych w szpitalu to było tylko dwóch kandydatów na to stanowisko.
Splot zdarzeń?
Starosta zapytany, czy kontrola komputera naczelnika ma jakikolwiek związek z forum internetowym i złożonym zawiadomieniem do prokuratury? Odpowiedział, że obu spraw absolutnie, w żaden sposób nie należy łączyć ze sobą. Są to dwie odrębne kwestie.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze