Na ulicy 11 Listopada na wysokości rozdzielni prądu na „Łojkach” nad drogą budowana jest specjalna bramownica stalowa. Wielu z nas zastanawia się w jakim celu powstaje ta konstrukcja? Otóż znajdą się w tym miejscu bardzo czułe urządzenia elektroniczne, które mają zarejestrować przeładowane samochody ciężarowe przejeżdżające w tym miejscu. Całość będzie kontrolowana przez Inspekcję Transportu Drogowego.
Zamontowane w asfalcie czujniki na całej szerokości drogi, których nie można ominąć, zważą auto. W tym samym czasie kamery na bramownicy nad nią sfotografują TIR-a. Zdjęcia wykonywane będą w wysokiej rozdzielczości, dzięki temu bez żadnych problemów można stwierdzić jaki to samochód i do kogo należy. Niezależnie od pory dnia lub warunków pogodowych zdjęcie będzie niezwykle dokładne. System informatyczny odczyta tablice rejestracyjne pojazdu, poda markę, kolor oraz, co również bardzo ważne, jego prędkość. Informacje drogą radiową prześle do Inspekcji Transportu Drogowego. - Inspektorzy Transportu Drogowego będą precyzyjnie wiedzieć, który przejeżdżający TIR zatrzymać - mówi Rafał Malinowski, rzecznik GDDKiA w Białymstoku. - Zważą go na wadze stacjonarnej na przykład przy zajeździe „Kmicic” i jeśli wynik potwierdzi przeładowanie auta, to będą nakładać niemałe mandaty. Celem jest wyeliminowanie z ruchu przeciążonych samochodów ciężarowych, które niestety bardzo często niszczą nawierzchnie tras oraz zapewnienie większego bezpieczeństwa dla wszystkich korzystających z dróg. Inwestycja w Siemiatyczach ma być zakończona do końca września, ale spodziewamy się iż będzie to już w sierpniu.
Prawdopodobnie jeszcze w tym roku zostaną zmienione szczegółowe przepisy dotyczące tych urządzeń elektronicznych i systemu nakładania sankcji. Wówczas wystarczy zaledwie zdjęcie i dane o wadze oraz prędkość z kamery i bez dodatkowego ważenia będą nakładane grzywny.
Marek Malinowski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. jsw
Komentarze