38 punktów, 39 strzelonych bramek (dwie więcej ma tylko lider z Wasilkowa), 11 straconych (mniej ma tylko Wasilków), 12 zwycięstw, 2 remisy, 3 porażki (ze Spartą Szepietowo, Mielnikiem i Wasilkowem), w efekcie druga lokata po 17 kolejkach (po półmetku, bo jesienią rozegrano dwie kolejki awansem z wiosny).
To bilans podopiecznych trenera Marcina Stypułkowskiego. Siemiatyczanie mają 9 punktów straty do lidera, nad trzecią w tabeli Spartą Augustów Cresovia ma 5 punktów przewagi. W rozmowie z trenerem poruszamy najważniejsze aspekty jesiennej postawy Cresovii:
- Czy drugie miejsce po rundzie jesiennej trener brałby na początku rozrywek w ciemno?
- Po tym, jak dołączyli do nas przed sezonem Kamil Zalewski, Artur Błoński, Marcin Malewski, Patryk Perlejewski, co trzeba uznać za wzmocnienia kadry, trzeba było sobie postawić wyższe cele niż w poprzednim sezonie. Zakładałem, że uplasujemy się w czołówce i drugie miejsce jest tego potwierdzeniem.
- Słaby początek, a wygrana za wygraną dopiero po kilku kolejkach. Jaka była tego przyczyna?
- Faktycznie początek sezonu był niezbyt udany. Z gry zespołu byłem zadowolony, ale nie miało to przełożenia na wyniki. Z upływem czasu wszystko zaczęło funkcjonować jak chcieliśmy. Graliśmy ładną dla oka piłkę, do tego skuteczną i przyszły lepsze wyniki. Po dwóch porażkach na początku sezonu czułem, że limit nieszczęścia musi kiedyś wyczerpać się.
- Personalia. W poprzednim sezonie te same nazwiska grały gorzej.
- Nowi zawodnicy poprawili jakość naszej gry. Pozostali zaś uwierzyli w siebie po wygranych meczach i zaczęli sami nakręcać się do tego stopnia, że w każdym meczu walczyliśmy o trzy punkty.
- Do trzeciej ligi awansują dwa zespoły. Co jeśli na koniec rozgrywek uda się zająć lokatę premiowaną awansem?
- Owszem, przed rundą rewanżową jesteśmy w dobrej sytuacji wyjściowej, aby powalczyć o miejsce dające awans do trzeciej ligi. Ale łatwo nie będzie. Dużo zależy od tego, czy uda nam utrzymać się obecną kadrę. Aby myśleć o awansie, powinniśmy ją wzmocnić. Czekają nas również nowe wybory do zarządu klubu, więc trudno powiedzieć jakie cele postawią sobie i przed drużyną nowe władze. Mamy ciekawy i perspektywiczny zespół złożony praktycznie ze swoich wychowanków. Swoją grą pokazaliśmy, że warto w nas zainwestować. Naszym marzeniem jest gra w trzeciej lidze, ale bez wsparcia sponsorów i władz lokalnych nie będzie to możliwe. Przed nami jeszcze przygotowania do rewanżowej rundy rozgrywek i to wiosna pokaże naszą sytuację wśród rywali, jak również kwestie organizacyjno - finansowe.
Jesienią bramki strzelali: K. Zalewski (22), Jurczuk (6), Leszczyński (4), Karolczuk, Milewski, A. Kobus, A. Barwiejuk, K. Niewiarowski, Badowiec - po jednej.
W rozgrywkach regionalnego Pucharu Polski siemiatycka drużyna pokonała w III rundzie 3:1 Michałowo, w IV walkowerem hajnowską Puszczę, w V rundzie 5:2 III-ligową Narewkę.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze