Reklama

Siemiatycze - 33 osoby na spotkaniach z burmistrzem (w tym radni)

26/01/2013 22:06

16 stycznia w synagodze przy ul. Zaszkolnej, a 17 stycznia w zespole szkół przy ul. Andersa burmistrzowie Siemiatycz spotkali się z mieszkańcami miasta. Główny temat - gospodarka śmieciowa. Zaskakuje brak zainteresowania mieszkańców, bo na pierwsze spotkanie przyszło ok. 20 osób, na drugie – 13.

Więc albo mieszkańcy nie chcą takich spotkań i o nowej ustawie śmieciowej wiedzą wszystko, albo liczą na przestudiowanie systemu w praktyce. Chociaż z drugiej strony - spotkania nie są obowiązkowe. Mimo małego zainteresowania spotkaniami padło sporo pytań. Niektóre z nich:

Reklama

- Gdzie będzie informacja o tym, do kiedy mamy rozwiązać umowy z dotychczasowym odbiorcą - przedsiębiorstwem komunalnym lub MPO?

Burmistrz Czmut: - W prasie, na stronie internetowej urzędu oraz tablicach ogłoszeń. Mamy nadzieję, że nikt tego nie przeoczy.

Burmistrz Siniakowicz: Uzgodniłem z prezesem przedsiębiorstwa komunalnego, że w sytuacji gdy jakiś mieszkaniec zapomni rozwiązać umowę z PK, to przedsiębiorstwo nie będzie obciążać go opłatami po 1 lipca 2013 r.

- W jaki sposób segregować - pieluchy, pobite lustro itp. Bo lustro, w myśl nowej ustawy, to nie szkło.

Reklama

Burmistrz Siniakowicz: - Takie informacje też będą w prasie, na stronie internetowej, również na workach zostaną wyszczególnione kategorie odpadów, jakie do nich wrzucać.

- Jak będzie wyglądała zbiórka? Będzie kilka samochodów, czy kontener z przedziałami?

Burmistrz Czmut: - W przypadku zabudowy wielorodzinnej poszczególne frakcje powinny być wywożone oddzielnie, natomiast z zabudowy jednorodzinnej odpady podzielone przez mieszkańców w odrębnych workach będą wywożone prawdopodobnie jednym samochodem skrzyniowym i rozsegregowywane na stacji przeładunkowej - tak jak to obecnie jest stosowane np. w Hajnówce.

Reklama

- Ile firm śmieciowych jest zarejestrowanych na terenie Siemiatycz?

Burmistrz Czmut: - Do tej pory były dwie - MPO i nasze przedsiębiorstwo komunalne, ale ostatnio zarejestrowało się siedem nowych. To dla nas dobra wiadomość, bo w wyniku rywalizacji cena za obsługę systemu może być niższa, co bez wątpienia przełoży się na wysokość opłaty ze strony mieszkańców.

- Jak zbiórka będzie wyglądała w przypadku bloków? Przecież ludzie będą zostawiać worki z nie posegregowanymi śmieciami w altankach i śmietnikach, a płacić jak za posegregowane. Kto i jak sprawdzi, kto to zrobił?

Reklama

Burmistrz Czmut: - W zabudowie wielorodzinnej zmieni się niewiele. Prawdopodobnie zmiana dotyczyć będzie jedynie stawki opłaty. W altankach ustawione będą pojemniki na odpady zmieszane, plastik, makulaturę, szkło. Czy mieszkańcy będą segregować? Mamy taką nadzieję. Spodziewamy się, że minie co najmniej pół roku zanim wszystko zacznie poprawnie funkcjonować. W przypadku stwierdzenia uporczywego niestosowania się do deklarowanej przez mieszkańców segregacji będziemy zmuszeni do podejmowania decyzji o zwiększeniu opłaty za odbiór odpadów. Od tego typu decyzji będzie można się odwoływać do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Białymstoku. Liczymy jednak na zrozumienie i odpowiedzialność mieszkańców. Segregacja nie jest trudna. To kwestia przełamania jedynie dotychczasowych przyzwyczajeń. Rozumiemy, że w blokach kuchnie są małe, ale na początek prosimy przynajmniej o dobre chęci. Te samorządy, które to już wprowadziły - początkowo określały sytuację jako trudną, ale z czasem system dotarł się i mieszkańcy zrozumieli potrzebę segregacji.

- Jaki będzie przetarg - otwarty, z kopert?

Reklama

Burmistrz Czmut: - Będzie przetarg nieograniczony. Kryterium - najniższa cena. Oczywiście pod uwagę weźmiemy kwestie formalne oferenta - czy spełnia wymogi pod względem posiadanego sprzętu itp.

- W Siemiatyczach sporo mieszkań jest wynajmowanych. Właściciel mieszka w innym miejscu, a do jego mieszkania wprowadza się rodzina w dwójką dzieci, razem cztery osoby. Jak zostanie rozwiązana ta sprawa? Chyba nie będą płacić, jak za jednego właściciela?

Burmistrz Siniakowicz: - W takiej sytuacji właściciel zobowiązany będzie podać faktyczną ilość osób zamieszkujących w jego lokalu, niezależnie od ich statusu prawnego. Jest to trudna sytuacja. Ale proszę sobie wyobrazić jak będą funkcjonować miasteczka studenckie w dużych miastach, gdzie na osiedlu mieszka kilkanaście tysięcy studentów? Przecież studenci nie są tam zameldowani. Jeśli taki właściciel nie zgłosi tych osób jako zamieszkujących, to weryfikację będziemy przeprowadzać na podstawie średniego miesięcznego zużycia wody, które dla mieszkań o pełnym wyposażeniu w media przyjmuje się w wysokości 3 m sześc. i to będzie podstawą do ustalenia wysokości opłaty. Mam nadzieję, że do takich sytuacji nie dojdzie. Mamy meldunkową bazę danych i na jej podstawie będziemy weryfikować to, co mieszkańcy podadzą w deklaracjach.

Reklama

Burmistrz Czmut: - Musimy mieć świadomość tego, że przypadki zaniżania faktycznej liczby mieszkańców skutkować będą podwyższoną stawką, którą zapłacą pozostali mieszkańcy uczciwie podający takie dane. Wynika to z przepisów tej ustawy, która nakazuje finansowanie odbioru i zagospodarowania odpadów z opłaty wnoszonej przez mieszkańców bez możliwości dofinansowywania jej przez gminę z innych źródeł.

- A jak będzie wyglądać sytuacja, jeśli niektórzy domownicy mieszkają poza miejscem stałego zameldowania?

Reklama

Burmistrz Czmut: - W takiej sytuacji właściciel nieruchomości będzie zobowiązany dostarczyć załączniki do deklaracji w formie zaświadczeń lub oświadczeń dokumentujących tego typu sytuacje.

- Jak będzie wyglądać zaopatrywanie gospodarstw w nowe worki?

Burmistrz Czmut: - Mieszkańcy zabudowy jednorodzinnej otrzymają w ramach opłaty na początek tzw. pakiet startowy worków, które później będą uzupełniane na bieżąco. Tzn. jeśli ktoś wystawi dwa worki - np. żółty z plastikami i zielony ze szkłem otrzyma na zamianę również w ramach wnoszonej opłaty żółty i zielony.

Reklama

- Jaka będzie częstotliwość odbioru śmieci?

Burmistrz Czmut: - Odpady zmieszane, składane jak dotychczas w plastikowych lub metalowych pojemnikach, odbierane będą raz na dwa tygodnie, natomiast segregowane w workach: żółtym – plastik, metal i opakowania wielomateriałowe, niebieskim – papier i makulatura, zielonym -szkło raz w miesiącu.

- A trawa?

Burmistrz Czmut: - Zgodnie z ustawą również tego typu odpady są objęte selektywną zbiórką jako biodegradowalne. Takie odpady będą odbierane cztery razy w roku po jednym worku od nieruchomości i zgodnie z ustawą powinny być składowane w kompostownikach zlokalizowanych w regionalnej instalacji przetwarzania odpadów. W przypadku chęci oddania większej ilości, trzeba będzie dopłacić. Dodatkowo z zabudowy jednorodzinnej odbierany selektywnie będzie także popiół raz na dwa tygodnie w okresie grzewczym razem z pojemnikami na odpady zmieszane.

Reklama

- Sąsiadka ma pięć starych termometrów. Zaszła do apteki. Powiedzieli jej, że wymienią jak kupi pięć nowych. Czy gdzieś to będzie można oddać?

- Burmistrz Czmut: - Zobowiązani będziemy do utworzenia punktu selektywnego zbierania odpadów i tam będzie je można dostarczyć.

Warto podkreślić jedno – worki na szkło. Znając życie w workach będą całe butelki, słoiki oraz pobite. Jeśli pobite, wtedy worki będą się rwały. Co wtedy?

Burmistrz Czmut: - Taką sytuację będzie trzeba traktować jako niestosowanie się do segregacji, skutkującą podwyższoną opłatą.

Reklama

Na zdjęciu spotkanie z 16 stycznia, w synagodze.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. MM

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama