Początek kolejnej, piątej już, sesji Rady Miasta Siemiatycze obfity był w gromkie brawa. Pierwsze rozległy się na cześć nowego radnego, Andrzeja Miazio, który otrzymał zaświadczenie o wyborze i złożył ślubowanie.
Kolejne brawa otrzymał Zdzisław Warpechowski, któremu burmistrz pogratulował i podziękował za bohaterski czyn uratowania życia. Po brawach i towarzyszących im wzruszeniach przyszedł czas na realizację zaplanowanego porządku obrad. Przed przystąpieniem do odczytania sprawozdania z działalności między sesjami burmistrz Radomski zwrócił się do wszystkich zebranych z prośbą o przyjęcie rezolucji, w treści której wyrażona została solidarność z mieszkańcami Augustowa i Wasilkowa, domagającymi się budowy obwodnicy tych miast. Rezolucja zawierała apel do władz państwa o jak najszybsze rozwiązanie tego problemu. Wszyscy obecni na sesji głosowali za przyjęciem tego dokumentu. Na sali obrad krążyła także lista, na którą wpisywali się wszyscy popierający konieczność przeprowadzenia referendum w województwie podlaskim, w sprawie przebiegu wspomnianej obwodnicy. Wiceprzewodniczący manipuluje? Prowadzący obrady, wiceprzewodniczący rady, Krzysztof Osmólski poinformował zebranych o tym, że przed rozpoczęciem sesji wpłynęło do niego pismo od pewnej grupy mieszkańców Siemiatycz. Mieszkańcy ci wyrazili swoje oburzenie spowodowane podaniem do wiadomości publicznej porządku obrad tejże sesji, bez uwzględnienia w nim ślubowania nowego radnego. Osmólski wyjaśnił, że nie dopuścił się żadnych manipulacji, co zarzucano także w owym piśmie. A pominięcie tego punktu w wersji podanej do wiadomości publicznej, spowodowane było wyłącznie tym, że w chwili układania porządku obrad nie było jeszcze oficjalnego dokumentu, potwierdzającego wybór nowego radnego. Przewodnicząca z boku Prowadzący obrady odczytał również oświadczenie Agnieszki Sitarskiej, w którym autorka informowała radę o tym, że jeśli Trybunał Konstytucyjny orzeknie zgodność przepisów z konstytucją (przypomnijmy, że dotyczą one składania oświadczeń majątkowych, czego przewodnicząca Sitarska nie zrobiła w terminie), wówczas autorka pisma osobiście poprosi Radę Miasta o wygaszenie jej mandatu. W dalszej części pisma Sitarska informowała o swoim uczestnictwie w obradach bez udziału w głosowaniach rady, co podyktowane jest chęcią uniknięcia wątpliwości co do ważności podejmowanych przez radę uchwał. Oczyścić zalew W sprawozdaniu z działalności między sesjami radni usłyszeli, że rozpoczęte zostały procedury przetargowe, zmierzające do wyłonienia wykonawców poszczególnych prac. Wyłoniony został wykonawca dokumentacji technicznej na budowę wodociągu rozbiorczego i projektu drogowego w ulicach Ogrodowej, Anny Jabłonowskiej, Jabłoniowej, Sadowej, Szpitalnej i Legionów Piłsudskiego. Koszty tego projektu to blisko 100.000 zł. Burmistrz poinformował także o złożonym w Urzędzie Marszałkowskim wniosku o dofinansowanie (w wysokości 600.000 zł) oczyszczenie zalewu drugiego i trzeciego. Koszt całego przedsięwzięcia wyniesie 700.000 zł. Odbudowa polegać ma na całkowitej rekultywacji zbiornika górnego poprzez wybranie i wywiezienie namułów, pogłębienie zbiornika, zwiększenie jego pojemności oraz poprawienie jakości wody. Do wiadomości zebranych podana została także informacja o wyłonieniu zarządcy targowisk przy ulicach Polnej i Ciechanowieckiej. Podobnie jak poprzednio został nim Ryszard Zaremba. Uczestnicy sesji dowiedzieli się także o trwającej procedurze naboru na stanowisko, w ramach którego prowadzone będą regularne kontrole nieruchomości w zakresie porządku, w tym zawieranie umów na wywóz nieczystości. A ścieki w zalewie? Radny Raczyński zapytał o to, czy pieniądze, które mają być przeznaczone na renowację drugiego i trzeciego zalewu, nie będą pieniędzmi zmarnowanymi z powodu wciąż wyrzucanych do zalewu ścieków i ponownego skażenia wody. Odpowiadając na zadane pytanie burmistrz Radomski powiedział, że jeśli miasto otrzyma dofinansowanie, to renowacja się odbędzie. Pozbycie się mułu zdaniem burmistrza jest konieczne, bo jego ilość wpływa na obniżenie poziomu wody. Radomski zapowiedział też, że władze uczynią wszystko, żeby coraz mniej ścieków wpływało do zalewu. Hala musi poczekać Radny Burakowski zainteresowany był losami hali widowiskowo-sportowej. W ramach wyjaśnienia usłyszał, że jest już pozwolenie na budowę. W roku ubiegłym miasto miało ponad 2.000.000 zł na tę inwestycję. Jednak między otrzymaniem zapewnienia, że te środki będą przyznane, a podpisaniem umowy z urzędem wojewódzkim upłynął długi okres. W tym czasie materiały budowlane wzrosły o 40 procent. Ogłoszone były dwa przetargi na wykonanie tej inwestycji, które zamknęły się kwotą 9.300.000 zł, podczas gdy wartość kosztorysowa wynosiła 7.000.000 zł. W dalszym ciągu miasto czyni starania o pozyskanie kolejnych funduszy. Elektrociepłownia na wokandzie Radny Gocał zwrócił się z pytaniem do prezesa gospodarki komunalnej, czy pojawiły się jakieś nowe okoliczności, które mogłyby sprzyjać szerzeniu informacji, jakoby los budowy elektrociepłowni był zagrożony. Prezes Majer wyjaśniał: - Mamy już decyzję ostateczną i na jej podstawie możemy rozpocząć budowę elektrociepłowni. Nie mam jednak spiętego finansowania. Fundacja Eko Fundusz życzy sobie, by decyzja jaką posiadam nie była decyzją ostateczną, lecz decyzją prawomocną. Decyzja pozwolenia na budowę została zaskarżona u wojewody, który utrzymał decyzję pierwszej instancji, w tym wypadku starostwa powiatowego. Potem za pośrednictwem wojewody decyzja została zaskarżona w sądzie administracyjnym i na tą chwilę sprawa leży na wokandzie. Czekamy na rozprawę sądową odnośnie decyzji pozwolenia na budowę. Kiedy rozpocznie się budowa, trudno powiedzieć. Castrolibero, teraz Zehdenick Radni jednogłośnie przyjęli uchwałę o podjęciu współpracy partnerskiej z samorządem miasta Zehdenick w Niemczech. Współpraca realizowana będzie poprzez wymianę myśli i doświadczeń oraz wspólne kontakty administracji samorządowej, wymianę dzieci i młodzieży szkolnej, organizację związków między przedsiębiorcami, a także spotkania przedstawicieli rad miejskich. Również jednogłośnie przegłosowano uchwałę dotyczącą regulaminu, zgodnie z którym przyznawane będą nauczycielom wszelkiego rodzaju dodatki oraz inne składniki wynagrodzenia. Istotną zmianą jest podniesienie dodatku za wychowawstwo z 70 do 100 zł. Zmiana ta będzie kosztowała budżet miasta ok. 56.000 zł w skali roku. Obciążona komisja Umiarkowaną temperaturę obrad podwyższył nieco wniosek radnego Aleksandra Jakowiuka, który domagał się zdjęcia z porządku obrad dwóch projektów uchwał. Jeden dotyczył planu pracy Komisji Rewizyjnej, drugi zaś uzupełnienia składu Komisji Finansów i Budżetu. Uzasadniając swój wniosek radny powiedział: - W planie pracy Komisji Rewizyjnej na marzec i kwiecień jest zaplanowanych pięć kontroli. Według mnie jest fizycznie niemożliwym przeprowadzenie tych kontroli w tak krótkim czasie. Poza tym projekt planu pracy został opracowany tylko przez część radnych. Nie wiem też, czy Komisja Rewizyjna w takim składzie jest w stanie określić poprawność realizacji budżetu miasta i zmian w nim. Uważam, że tymi sprawami zajmują się biegli księgowi Regionalnej Izby Obrachunkowej. Uzupełnienie składu komisji proponuję przenieść na następną sesję, kiedy będą już zaprzysiężeni nowi radni. Z powodu braku bezwzględnej większości wniosek Jakowiuka upadł. W wyniku głosowania uchwałę w sprawie planu pracy Komisji Rewizyjnej odrzucono, zaś nowym członkiem Komisji Finansów i Oświaty został wiceprzewodniczący Osmólski. Przydałaby się kamera Z wolnym wnioskiem wystąpiła radna Sitarska, zwracając uwagę na fakt, że przykre incydenty zdarzają się także po stronie zachodniej Placu Jana Pawła II. W związku z tym Sitarska chciała wiedzieć, czy jest jakaś możliwość umieszczenia kamery także w tamtym rejonie. Kamera obejmowałaby ulicę Kilińskiego i „zaplecze” Placu Jana Pawła II. Bo postawię swoje znaki Zdecydowanych działań, zmierzających do zamknięcia ulicy Młodych Orłów domagał się także pan Tadeusz Szyszko. Burmistrz tłumaczył, że postawiono tam są znaki zakazujące ruchu, problem tkwi tylko w wyegzekwowaniu ich przestrzegania przez kierowców. Zbulwersowany Szyszko dodał, że jak będzie trzeba, to postawi swoje znaki. Kończąc wyjaśnienia Radomski wyraził nadzieję, że w najbliższym czasie uda się ten problem jakoś rozwiązać, a na pewno zostaną tam skierowane patrole. Młodzieżowa rada miasta Radny Burakowski zgłosił wniosek o powołanie młodzieżowej rady Siemiatycz. Zdaniem radnego powołanie takiej rady może przynieść wymierne efekty, np. ciekawsze pomysły na organizację czasu wolnego, przeciwdziałanie zjawiskom patologicznym, zaangażowanie młodych w działalność społeczną, a także zatrzymanie młodych ludzi w mieście. W skład takiej rady weszłaby młodzież z siemiatyckich szkół ponadpodstawowych. Jak sardynki w puszce Tyle z ilości. A teraz kilka słów o jakości. Zastanawia bowiem jedno. Komu i dlaczego zależy na tym, by miejskie sesje odbywały się w tak ciasnych klitkach? Sala konferencyjna urzędu miasta nadaje się do prac komisji czy nawet całej rady, ale bez widowni. A przecież sesja to wydarzenie publiczne, którego świadkiem ma prawo być każdy mieszkaniec miasta. Przy dziesięciu mieszkańcach już robi się ciasno. Tym razem publika była znacznie liczniejsza niż dziesięć osób, więc nie trudno sobie wyobrazić jaka panowała atmosfera. Gwar, zaduch, ścisk i żadnej możliwości zrobienia choćby najmniejszego kroku. Tak powinna wyglądać sesja rady miasta? W niejednej wiejskiej gminie sesje odbywają się w zdecydowanie bardziej komfortowych warunkach, zarówno dla radnych, jak i dla publiczności. Można byłoby zrozumieć taki stan rzeczy, gdyby miasto nie miało lepszego miejsca na przeprowadzenie sesji. Wszyscy doskonale wiedzą jednak, że w Siemiatyczach są lepsze miejsca. Dlaczego więc w tak lekceważący sposób traktuje się ludzi, którzy tworzą to miasto?
Komentarze