Radni powiatu siemiatyckiego jednogłośnie powołali Zasadniczą Szkołę Zawodową przy Zespole Szkół w Siemiatyczach. Warto przypomnieć, że zawodówka była już w tych murach. Ostatnie klasy ZSZ opuściły szkołę w 2001 r. Nowa zawodówka ruszy od 1 września br. Będzie to piętnasta szkoła prowadzona przez powiat. Jaki jest sens powoływania kolejnej w dobie niżu demograficznego, już odczuwanego w szkołach?
Obecna na sesji wicekurator Wiesława Ćwiklińska tłumaczyła radnym konieczność podjęcia decyzji o utworzeniu kolejnej szkoły: - Musimy myśleć o tym, by nasz uczeń przygotowany był do dalszego kształcenia się, do zmiany wykształcenia, gdy zajdzie taka potrzeba. Nie wiemy, jaki człowiek będzie potrzebny za 5, 10 lat, jakie kwalifikacje będą potrzebne. Potrzeba zmiany mentalności, współpracy szkół, pracodawców i urzędu pracy, bo ci ostatni wiedzą, co jest potrzebne na rynku pracy, jakich pracowników się poszukuje. O tym trzeba rozmawiać już dziś i przygotować ludzi do podjęcia pracy. Wiem, że na państwa terenie bardziej się kładło nacisk na kierunki związane z rolnictwem, ale wiem, że starosta pochyla się nad tematem możliwości podjęcia pracy na tym terenie, szukania innych rozwiązań, tak wiec taka analiza jest jak najbardziej potrzebna. Musicie się państwo zastanowić, jacy pracownicy są u was potrzebni. Zawodówka przy zespole szkół w Siemiatyczach ma być szkołą przygotowującą przyszłe kadry dla „Pronaru”: - Firma zapewnia sprzęt do nauki zawodu tokarza, myślę też, że nauka będzie na wysokim poziomie – mówił starosta Mikołaj Mantur, „podsumowując” wypowiedź wicekurator Ćwiklińskiej. Przed podjęciem decyzji głos zabrał radny Jan Zalewski, były starosta: - Ja wiem, że za mojej kadencji mówiło się, że Ostrożany mają „parasol ochronny”, ale zależało mi, by polityka oświatowa prowadzona była w sposób zrównoważony, by była współpraca między naszymi szkołami. Szkoda, że przed głosowaniem nie doszło do spotkania dyrektorów szkół, do rozmowy i ustaleń, co która szkoła będzie robiła. Mam nadzieję, że pan naczelnik wydziału dopilnuje tej sprawy. Bo rzecz nie polega na tym, by podbierać sobie uczniów. Czy „Pronar” rzeczywiście przygotuje warsztaty, czy są to tylko obiecanki?
Powiat prowadzi 2 licea ogólnokształcące, 3 technika, liceum profilowane, 3 zawodówki (łącznie z tą powołaną). Jest też technikum uzupełniające, 2 szkoły policealne i zespół szkół specjalnych – podstawówka i gimnazjum specjalne i filia szkoły podstawowej. Poza tym w Siemiatyczach działa ZSZ i liceum uzupełniające, których organem prowadzącym jest Stowarzyszenia Wspierania Edukacji i Rynku Pracy, w Drohiczynie liceum ogólnokształcące, które swego czasu powiat przekazał burmistrzowi Drohiczyna. Taki wybór szkół nie zmienia faktu, że gros młodzieży szkoły ponadgimnazjalne kończy w Sokołowie Podlaskim, Białymstoku.Na tej sesji minister edukacji odznaczył starostę Mantura „Za szczególne zasługi na rzecz edukacji”. Medal staroście wręczyła wicekurator Ćwiklińska: - Takich medali nie dajemy ot tak sobie, bez powodu, na prawo i lewo, tym bardziej gratuluję państwu takiego starosty – mówiła.
Wykształcenie wicestarosty – ciąg dalszy Po ostatniej sesji rady powiatu siemiatyckiego odnieść można wrażenie, że dla części radnych wyjaśnienie kwestii związanych z wykształceniem wicestarosty Zenona Sielewonowskiego jest priorytetem w pracy na rzecz powiatu. Tym razem radnych Ryszarda Pierlejewskiego i Czesława Żero interesowało wykształcenie średnie i matura Sielewanowskiego. Radny Żero zażądał też wyjaśnień od przewodniczącego rady Bogusława Zduniewicza „co zrobił z kwestią wykształcenia wicestarosty”. Zainteresowani radni podkreślali, że drążąc ten temat wykonują polecenia swoich wyborców. Tu nasuwa się pytanie – dlaczego to nie interesowało przez ostatnich 12 minionych lat, kiedy obecny wicestarosta piastował stanowiska, na których bezwzględnie było wymagane minimum średnie wykształcenie? Niektórzy sami załatwiali Sielewanowskiemu posady za kilka tysięcy zł miesięcznie – „bo im szkoda go było”. Wicestarosta stwierdził, że maturę zdawał w 1974 r. w Hajnówce w liceum nr 9: - Były wtedy 2 licea, moje im. Skłodowskiej Curie i drugie 10 chyba z białoruskim językiem nauczania, a nie tak jak mówi pan radny Pierlejewski 3 czy 4. Maturę zdawałem z polskiego, matematyki i biologii. Ze wszystkich otrzymałem ocenę pozytywną. Pomimo szczegółów podawanych przez Sielewanowskiego na temat wylosowanych pytań z biologii i języka polskiego radny Pierlejewski poprosił o przedstawienie świadectwa maturalnego, a radny Żero o arkusza ocen. Sielewanowski zapewnił, że świadectwo przyniesie na następną sesję, poza tym zwróci się do przewodniczącego rady, by ten oficjalnie zwrócił się do liceum w Hajnówce o poświadczenie faktu ukończenia przez niego szkoły i zdania matury. - Ukończyłem też przedszkole, potem szkołę podstawową, jeśli radni potrzebują świadectwa też doniosę... – zakończył odpowiedź wicestarosta. Przewodniczący rady Bogusław Zduniewicz „wezwany do odpowiedzi” przypomniał, że Zenon Sielewanowski jest radnym: - Żeby zostać radnym nie potrzeba żadnego wykształcenia, jest się nim z woli wyborców (a przypomnijmy, że Sielewanowski zdobył 266 głosów startując z KWW Porozumienie Samorządowo Ludowe, w okręgu nr 2, czyli w mieście Siemiatycze – AK) i tak do końca nie wiem, czy ja jako przewodniczący rady mam władzę, zgodnie z prawem, sprawdzać wykształcenie radnego czy wymagać konkretnego wykształcenia. Owszem, jeśli chodzi o kwestie czysto etyczne, moralne, ale to wydaje mi się pozostaje w sumieniu wicestarosty. Niemniej jednak, jeśli taka będzie państwa wola – poproszę o takie zaświadczenie. Nie wiem też, czy szkoła zgodnie z prawem ma obowiązek takie zaświadczenie mi wydać. Tym samym przewodniczący Zduniewicz odpowiedział na pytanie radnego Czesława Żero: - Radny się pyta „co zrobiłem”? Co, zdaniem radnego Żero, miałem zrobić? Zapytałem czy radny Pierlejewski jest usatysfakcjonowany odpowiedzią. Na co otrzymałem odpowiedź twierdzącą. Skoro sam zainteresowany był zadowolony, to co miałem zrobić ja? Sądząc po minach radnych opozycji, którzy przed odpowiedzią Sielewanowskiego spodziewali się wielkiego „bum” – ciąg dalszy rozważań nastąpi.
Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. ak
Komentarze