Reklama

Ratuj się (sam) kto może?

Minął okres wypowiedzeń, jakie pod koniec lipca złożyli ratownicy kontraktowi zatrudnieni przez WSPR Białystok. Przypomnijmy: w ZPD z pod-stacjami Bielsk Podlaski - 16 osób, w Siemiatyczach - 10, w Hajnówce - 10. Jak wiemy, ratownicy do porozumienia z dyrekcją nie doszli. A przy-najmniej nie wszyscy.

        26 sierpnia wypowiedzenia złożyło również 45 ratowników zatrudnionych przez WSPR Łomża, wśród nich kilkanaście osób pracujących w filii w Wysokiem Mazowieckiem i w podstacji w Ciechanowcu. Mają miesięczny okres wypowiedzenia.

        Trzy konkursy - 32 oferty

        27 sierpnia rozstrzygnięto kolejny (trzeci od czasu złożenia lipcowych wypowiedzeń) konkurs ogłoszony przez WSPR Białystok. Na pierwszy wpłynęły dwie oferty z Bielska, drugi unieważniono. W trzecim wpłynęło 30 ofert, wszystkie zostały przyjęte (w tym 3 z Bielska, 2 z Hajnówki, 4 z Siemiatycz). Reszta, z ponad 130 ratowników, nie zgodziła się na proponowane warunki, chociaż dyrektor WSPR Białystok Bogdan Kalicki, twierdzi, że "duża grupa ratowników nie złożyła wcale ofert, więc tak naprawdę nawet nie zapoznała się z ich warunkami. Na wcześniejszych spotkaniach ustalaliśmy jedynie ogólne zasady i większość postulatów została przez nas przyjęta, co uwzględniliśmy w ofertach konkursowych".

Reklama

        - Dla zdecydowanej większości zaproponowaliśmy stawkę ok. 46 zł łącznie z dodatkami za kierowanie - mówi Kalicki. - Średnio podnieśliśmy kwotę za godzinę o 9,50 zł w porównaniu do poprzedniej oferty. Dodajmy, że stawka jest uzależniona od doświadczenia, wykształcenia i funkcji pełnionej w zespole wyjazdowym. Porównywałem stawki obowiązujące w kraju i naprawdę, niewiele jest stacji pogotowia, gdzie ta stawka jest wyższa niż u nas.

        Zabraknie pracowników?

        W WSPR Białystok zabraknie prawie 100 pracowników.

        - Karetki na podstacjach ościennych są likwidowane. Korycin, Kleszczele, Krynki, Boćki bez karetki, Czarna Białostocka, Drohiczyn, Siemiatycze dyżuruje tylko w dzień, jedna z karetek w Białymstoku zostaje bez obsady. Takie info na internetach krąży... - mówi nam jeden z ratowników.

Reklama

        - Karetki wyjadą - zapewnia Kalicki. - Być może będą wyłączenia pojedynczych zespołów tam, gdzie mamy przeciętnie jeden wyjazd na dobę. Organizuję spotkanie z kierownikami placówek lokalnych i będziemy układać zabezpieczenie. Pacjenci na tym nie ucierpią.

        Jak ustaliliśmy - w Siemiatyczach grafik do połowy września jest spięty, potem robi się trudniej. WSPR planuje kolejny konkurs dla ratowników kontraktowych, jak też ewentualne nadgodziny dla pracowników etatowych. W ostatnim czasie przeniesiono też 9 ratowników z transportu na system.

Reklama

        Nagroda dla dyrektora

        Protestujący ratownicy są również oburzeni nagrodą roczną przyznaną przez Zarząd Województwa Podlaskiego dyrektorowi białostockiej stacji:

        - Dyrektor dostał 51 tys. zł. nagrody. Zysk netto stacji za 2020 rok to 4.500.000 zł. Są pieniądze na takie premie, jest zysk, a na podwyżki dla ratowników nie ma pieniędzy?!

        - Ubiegły rok kosztował mnie sporo zdrowia. Żeby zespoły jeździły w pełnych składach, wymaga to pewnej gimnastyki logistycznej. Myślę, że środki ochrony osobistej zapewnione były na najwyższym poziomie. Odpowiadam za dużą firmę, za jej działanie - odpowiadał Kalicki dla Porannego. - Mógłbym tu też odbić piłeczkę i powiedzieć, że z dodatków covidowych ratownicy przez 7 miesięcy zarobili więcej niż te 50 tys. zł. Ja nie mam możliwości dodatkowego zarobkowania, bo nie mogę prowadzić działalności.

Reklama

        Ratownicy dodatek dostali za pracę w wyjątkowo trudnych warunkach. Warunki pracy dyrektora Kalickiego raczej się nie zmieniły...

        WSPR wyjaśnia (śródtytuły pochodzą od redakcji)

        30 sierpnia WSPR Białystok opublikował oświadczenie:

        "W związku z pojawiającymi się w mediach, jak i na portalach społecznościowych informacjami/opiniami, które nie przedstawiają stanu faktycznego, a jedynie służą podwyższaniu temperatury sporu z osobami udzielającymi świadczeń w ramach umów cywilno - prawnych, tzw. "kontraktów" oraz mają na celu wzbudzenie poczucia zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców znacznej części województwa podlaskiego informuję, jak przedstawia się stan faktyczny.

Reklama

        Istotnie do SP ZOZ WSPR w Białymstoku wpłynęło łącznie 141 podań o rozwiązanie umów cywilno - prawnych na 155 kontraktów aktywnych do 31.08.2021 r. Udzielanie świadczeń w rodzaju ratownictwo medyczne, poza pracownikami kontraktowymi, zabezpieczane jest przez 178 pracowników zatrudnionych na podstawie umów o pracę w grupie ratowniczek/ratowników medycznych oraz pielęgniarek/pielęgniarzy systemu.

        Celem zabezpieczenia odpowiedniej liczby personelu ogłosiliśmy 3 postępowania konkursowe, z których ostatnie zostało rozstrzygnięte w dniu 27.08.2021 r. Wynikiem przeprowadzonych postępowań jest pozyskanie 30 osób na umowy kontraktowe. Ponadto 9 pracowników posiadających odpowiednie kwalifikacje, które dotychczas udzielały świadczeń w zespołach transportowych, zostało przeniesionych do pracy w systemie.

Reklama

        Taka sama stawka dla wszystkich

        Co istotne, warunki konkursu oraz treść umów kontraktowych zostały ukształtowane z uwzględnieniem większości postulatów przedstawianych na spotkaniach z przedstawicielami protestujących ratowników medycznych. Zgodnie również z uwagami zgłaszanymi przez ratowników w zakresie zasad kształtowania stawki za 1 h udzielania świadczeń, wyrównana została stawka podstawowa niezależnie od miejsca stacjonowania ambulansu, pomimo znacznego zróżnicowania w obciążeniu pracą, co prezentuje (...) zestawienie. (np. Bielsk Podlaski od stycznia do 31 lipca wyjeżdżało 1474 razy, średnio 3,48 na dobę, Boćki 319/1,50, Brańsk 453/2,14; Hajnówka 1639/3,87; Kleszczele 455/2,15; Siemiatycze 1159/2,47, Drohiczyn 339/1,60; dla porównania Białystok 8298/6,52, podstacja Wielkopolska 1622/ 7,65 - ak)

Reklama

        Zaproponowana przez SP ZOZ WSPR w Białymstoku łącz-na/efektywna stawka za 1 h udzielania świadczeń (składająca się z kilku elementów różnicujących jej wysokość w zależności od wykształcenia, doświadczenia oraz funkcji pełnionej w zespole wyjazdowym) dla zdecydowanej większości osób "kontraktowych" wynosi około 46 zł. Jest to jedna z najwyższych kwot w Polsce. Łączny wzrost kosztów z tytułu podwyżki stawki kontraktowej adresowanej do wszystkich osób realizujących umowy cywilno - prawne w tej grupie personelu, w ujęciu rocznym wyniesie ponad 3.000.000 zł. Środki te nie znajdują pokrycia w dodatkowych strumieniach finansowych przyznawanych przez płatnika na przyrost wynagrodzeń personelu medycznego, w tym tzw. "dodatkach ministerialnych". Żądania protestującej grupy osób kontraktowych skutkowałyby rocznym kosztem blisko 10.000.000 zł, co przekłada się na średnią podwyżkę w wysokości ponad 6.000 zł miesięcznie na osobę, co nie jest możliwe do zrealizowania. Środki w wysokości ponad 3 mln zł adresowane są do grupy 155 osób (około 28% całego personelu SP ZOZ), które do 31.08.2021 mają podpisaną umowę cywilno - prawną z SP ZOZ WSPR w Białymstoku jako ratownicy medyczni/pielęgniarki/pielęgniarze systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego. Całość personelu SP ZOZ WSPR w Białymstoku liczy 550 osób, w tym: 311 osób na umowach o pracę oraz 239 na umowach cywilno - prawnych.

        Wszystko zostaje w WSPR

Reklama

        Całkowitą nieprawdą jest, iż jakiekolwiek środki finansowe kiedykolwiek były przekazywane, "zwracane" do Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego lub Urzędu Marszałkowskiego. Osoby powielające te kłamstwa wykazują się całkowitym brakiem wiedzy o podstawowych zasadach funkcjonowania naszego Zakładu, ani żadnego innego SP ZOZ-u i jest wyłącznie wyrazem ich złej woli, a służy wyłącznie wywołaniu oraz pogłębianiu konfliktu.

        Za nisko wyceniona dobokaretka

        Personel medyczny zawsze był i jest przedmiotem szczególnej troski całego Kierownictwa SP ZOZ WSPR w Białymstoku. Od pierwszych dni oraz przez cały okres pandemii SARS-Cov-2 personel był w pełni zabezpieczony w należne środki ochrony osobistej oraz środki dezynfekcyjne. Sukcesywnie wymieniany jest sprzęt medyczny oraz tabor samochodowy, obecnie średni okres użytkowania ambulansów funkcjonujących w systemie Państwowego Ratownictwa Medycznego wynosi 3 lata - jest to stan nieosiągalny dla innych jednostek funkcjonujących w sektorze ochrony zdrowia w całym kraju. Opinie o starych, "rozpadających się" ambulansach nie są prawdziwe. Stale dążymy do zapewnienia jak najwyższego komfortu pracy całemu personelowi oraz bezpieczeństwa pacjentom. Pragniemy również docenić finansowo pracę całego personelu, ale w granicach możliwości wynikających z poziomu finansowania Ratownictwa Medycznego. Głównym źródłem finansowania kosztów funkcjonowania SP ZOZ WSPR w Białymstoku jest wycena dobokaretki, która na przestrzeni ostatnich 10 lat (...) (przykładowo stawka dobokaretki P w lipcu 2011 wynosiła 3.013,23 zł, w bieżącym roku 3.126,41 zł, dobokaretki S - 4017,64zł/4150 zł, jak mówią ratownicy podlaska dobokaretka powinna być wyceniana przez ministerstwo minimum na ok. 8 tys. zł, a Ogólnopolski Związek Zawodowy Ratowników postuluje kwotę 11 tys. zł..- ak).

Reklama

        Jak łatwo wyliczyć, przyrost stawki za dobokaretkę zespołu podstawowego, na przestrzeni całej dekady wyniósł 4,2%, a zespołu specjalistycznego 7,3%. W tym okresie stawka za 1 h świadczenia usług medycznych przez ratowników medycznych na umowach cywilno - prawnych wzrosła z 18,50 zł do 46,50 zł w umowach zawieranych od 01.09.2021 r.

        Dokładamy wszelkich starań aby zabezpieczyć na maksymalnym poziomie obsadę wszystkich zespołów wyjazdowych Ratownictwa Medycznego. Zaistniała sytuacja stwarza realne zagrożenie, iż nie wszystkie zespoły będą w pełni obsadzone przez całą dobę. O ile dojdzie do takich sytuacji, dołożymy wszelkich starań aby zminimalizować negatywny wpływ na poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców. Obsada personelu zostanie rozłożona w taki sposób, aby cały teren działania SP ZOZ WSPR w Białymstoku został pokryty zasięgiem zespołów wyjazdowych, a ewentualne absencje dotyczyły tylko miejsc stacjonowania z najmniejszą liczbą wyjazdów z jednoczesnym zabezpieczeniem tego terenu przez zespoły stacjonujące pobliskich Zakładach Pomocy Doraźnej lub podstacjach.

Reklama

        Wyzwiska i epitety

        Postępowanie części ratowników medycznych w ostatnim okresie nie jest skierowane na poprawę funkcjonowania systemu Ratownictwa Medycznego, ani na dobro pacjenta. Jest jedynie wyrazem walki o jak najwyższą wycenę usług. Jest to działanie zrozumiałe, ponieważ każdy z udzielających świadczeń w ramach umowy "kontraktowej" jest indywidualnym przedsiębiorcą, którego celem jest osiągnięcie jak najwyższego przychodu. W sytuacji nie wyrażenia zgody na zaproponowane warunki nie dochodzi do zawarcia umowy. Natomiast metody, które są stosowane przez część protestujących, tj. wysuwanie gróźb okraszonych licznymi "epitetami" w stosunku do potencjalnych oferentów/koleżanek i kolegów z tej samej grupy zawodowej, czy też namawianie i zachęcanie do przemocy fizycznej wobec przełożonych, jest niedopuszczalne. Tego typu wypowiedzi na różnego rodzaju ogólnodostępnych forach, czy też grupach zamkniętych nie można pogodzić z godnością zawodu ratownika medycznego, który jako osoba zaufania publicznego powinien wyróżniać się szczególnymi cechami charakteru. Każdą sytuację konfliktową można rozwiązać na drodze dialogu i porozumienia, w poczuciu prawdziwej troski o bezpieczeństwo zdrowotne mieszkańców województwa podlaskiego."  (podpisano przez Mirosława Rybałtowskiego, z-cę dyrektora ds. medycznych, Izabelę Kolecką z-cę dyr. ds. ekonomiczno-administracyjnych i Bogdana Kalickiego)

        Brak solidarności?

        No i niestety, do nas też docierają sygnały skłócenia i jednak braku solidarności środowiska. Niektórzy ratownicy kontraktowi, którzy złożyli wypowiedzenia w WSPR Białystok nadal są na umowach w innych stacjach (np. Siedlce, Biała Podlaska), a podburzają kolegów z WSPR, by nie podpisywali umów (mimo że to ich jedyne źródło utrzymania). Etatowi zaś spotykają się z pretensjami, że w geście solidarności nie idą na L4.

        - Musimy się dogadać, ale jak ludzie. Bez szczucia na siebie, bez wyzywania. I analizując oświadczenie dyrekcji dochodzę do wniosku, że może rzeczywiście składajmy oferty ze swoimi stawkami, ale negocjujmy?

        1 września w Warszawie nie wyjechało do wezwań 50% wszystkich stołecznych ambulansów państwowego ratownictwa. Do zdarzeń dysponowano strażaków...

        Anna Kondraciuk, fot jsw ak jn

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/09/2024 19:27
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama