Reklama

Pytania o Nadrzeczną

10/05/2016 21:03

W ubiegłym tygodniu zgłosił się do nas Czytelnik z uwagami do remontowanej ulicy Nadrzecznej w Siemiatyczach. Pytał o pozostawione słupy, z których jeden stoi centralnie pośrodku chodnika:

- Z wózkiem nie da się przejść absolutnie. Od słupa zostaje ze 40 cm. Nawet samemu przejść za bardzo się nie da. Poza tym na tym słupie pozostawiono jakieś metolowe obejmy czy coś, jakieś kable. To niebezpieczne. Ale przede wszystkim - czy ktoś projektując tą przebudowę nie mógł pomyśleć, przesunąć o tych kilkadziesiąt centymetrów ten chodnik?

Reklama

O komentarz poprosiliśmy burmistrza Siemiatycz, Piotra Siniakowicza:

- Prace związane z przebudową ulicy Nadrzecznej cały czas trwają. Rozumiem uciążliwości czy niedogodności związane z remontem, ale też zakres prac i ich rozmach jest duży, jest to jedna z najważniejszych inwestycji miejskich w tym roku. Przeprowadzenie tak dużej inwestycji bez utrudnień w ruchu, czy pieszym, czy samochodowym, jest niemożliwe. Prace mają zakończyć się do 8 lipca br., w tej chwili tereny przy ul. Nadrzecznej są placem budowy i trudno oczekiwać, aby spełniał on warunki dostępności już na tym etapie. Jeśli chodzi o słupy oświetleniowe, to na mój wniosek PGE Dystrybucja S.A. podjęła prace związane z przygotowaniem dokumentacji przebudowy linii napowietrznej SN na linię kablową, podziemną. Owszem, w tej chwili słup stoi na środku, ale jest to stan tymczasowy. Woleliśmy wykonać chodnik teraz, a potem zdjąć tylko fragment kostki, niż czekać z ułożeniem chodnika do czasu demontażu słupów. A słupy, mam nadzieję, uda się zdemontować do czasu zakończenia przebudowy. Poza tym już rozpoczęły się prace przy budowie ciągu pieszo-rowerowego. Te chodniki, które powstały są tylko takim dojściem do parkingów, bliżej zalewu powstanie oddzielny ciąg pieszo - rowerowy. Ustawimy tam ławeczki, będzie oświetlenie, nie w postaci wielkich słupów, tylko dopasowane do otoczenia. Będą nasadzenia nowej roślinności. Jestem pewien, że pomimo chwilowych utrudnień mieszkańcy będą zadowoleni z wykonanych prac, których efekty pozostaną i cieszyć będą przez długie lata - zapewnia Siniakowicz.

Reklama

Naszych Czytelników intryguje też fakt "dodatkowego dołu": - Z tej strony od Biedronki już wszystko było ładnie wyrównane, nawet czarnej ziemi nawieziono. I teraz znów kopią doły. Po co?

- Po to, by zrobić właściwy odpływ. W tych dołach są, we właściwy sposób położone, nowe rury, których zadaniem jest odprowadzić wodę tak, by nie zbierała się na ulicy, by nie tworzyły się sławne, opisywane przez was wielokrotnie, kałuże na całą ulicę. Z tyłu, za "Biedronką" są separatory. A doły będą zasypane. W tym miejscu będzie właśnie ciąg pieszo - rowerowy - mówi burmistrz.

Reklama

Zapytaliśmy o "brakujący" fragment chodnika, od skrzyżowania z Grodzieńską.

- Myśleliśmy o tym, by chodnik wykonać przy okazji planowanego remontu ulicy Grodzieńskiej i przebudowy tego skrzyżowania, ale że w sumie niewiadomo, kiedy dokładnie ten remont będzie, zdecydowaliśmy się teraz ten fragment chodnika dobudować. Poza tym wyłożymy kostką łącznik między ulicami Słowiczyńską i Nadrzeczną. Ale poproszę o cierpliwość. Cieszę się, że mieszkańcy Siemiatycz "pilnują" nowej inwestycji, to znak, że nam wszystkim chodzi o to samo, o dobro miasta.

Reklama

Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. JN

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama