Pierwszą gminą powiatu siemiatyckiego, w której siemiatycka policja zorganizowała konsultacje w sprawie stworzenia mapy zagrożeń, była gmina Nurzec Stacja. Jednak 9 lutego, w sali konferencyjnej nurzeckiego urzędu gminy stawiło się zaledwie 8 osób - pracownicy administracji i jednostek podległych samorządowi, oraz jeden radny, Mirosław Weremczuk.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CKWprawdzie, jeszcze przed rozpoczęciem spotkania, do sali zajrzało kilka osób - mieszkańców tej gminy, załatwiających swoje sprawy w urzędzie, ale jak każdy zobaczył umundurowanych policjantów, to… od razu wycofywał się, zasłaniając się brakiem czasu.
Komendant Maciej Wesołowski: - Bezpieczeństwo dotyka nas wszystkich. Dlatego w ostatnich dniach zanotowaliśmy kilka zdarzeń, o których poinformowali nas mieszkańcy powiatu, a były to sygnały o nietrzeźwych kierowcach. Nie mam na myśli i nie liczę na donosicielstwo, lecz śmiało taką postawę można uznać za obywatelską, bo zagrożenie ze strony takiego kierowcy jest bardzo realne i duże. (...) Zawiadamiający nas czuli zagrożenie. Tak samo państwa głos jest ważny w dzisiejszym spotkaniu. Dlatego liczymy na podpowiedzi, gdzie należy skierować patrol, gdzie posłać dzielnicowego itp.
Z ubiegłorocznych statystyk wynika, że na terenie nurzeckiej gminy najbardziej newralgicznymi punktami, w których popełniane są wykroczenia, są droga w Żerczycach i ulica Żerczycka w Nurcu Stacji. Chodzi o kierowców mających ciężką nogę. Przykładowo - w Żerczycach nałożono 50 mandatów za przekroczenie prędkości. Druga z rzędu kategoria wykroczeń, to tzw. porządkowe, związane z niszczeniem mienia i zakłócaniem porządku.
Wójt Piotr Jaszczuk: - Na pewno poważniejszym problemem w naszej gminie, z którym trudno sobie poradzić, są wałęsające się psy. Zarówno te, które mają właścicieli, jak i te, które nie mają. Często zdarza się, że wieczorami mieszkańcy wypuszczają psy w tzw. samopas. Są to małe i duże czworonogi. Do tej pory nie było zdecydowanej akcji ze strony policji w celu likwidacji tego procederu. Dlatego warto byłoby spróbować coś z tym zrobić, przynajmniej na początek uczulić mieszkańców, by tego nie robili. Nie jestem za donosicielstwem, ale czasami nie ma wyboru. Na pewno zagrożeniem są kierowcy jeżdżący pod wpływem alkoholu, na co nie powinno być żadnego przyzwolenia. Jeśli chodzi o niszczenie mienia, nikt nie zapanuje nad tym. Chyba najlepszym rozwiązaniem w tym przypadku jest monitoring takich miejsc. Wcześniej sporo młodych ludzi zbierało się w Nurcu Stacji w starym parku, ale od kiedy to miejsce jest odnowione i odsłonięte, panuje tam spokój. Tak samo z pobliskim dworcem PKP, który nieco odsłoniliśmy to miejsce podcinając zakrzaczenie. Efekt - takich osób praktycznie tam nie ma. Są, ale w innym miejscu. Nie sposób więc karać. Ważna jest prewencja. Dlatego dobrze byłoby, gdyby częściej w wielu miejscach Nurca Stacji i naszej gminy pojawił się radiowóz. By policja zasygnalizował, że jest i czuwa.
Radny Mirosław Weremczuk: - Uważam, że istotną sprawą są przeróżni handlarze, próbujący coś sprzedać mieszkańcom wsi, na przykład koce, odzież, coś innego. Najczęściej wybierają zabudowania kolonijne lub na uboczu i ludzi starszych. Oferując coś do sprzedaży, kradną. Zdaję sobie sprawę z tego, że trudno trafić na takie osoby, gdyby nawet policja patrolowała nasze miejscowości codziennie, ale niestety jest to problem.
Zwrócono też policji uwagę na tzw. mety, czyli miejsca, gdzie można kupić bimber lub inny alkohol. Podobno takich miejsc jest sporo w każdej gminie.
Spośród 678 przestępstw zanotowanych w powiecie siemiatyckim w 2015 r., 55 stwierdzono w gminie Nurzec Stacja (m.in. 29 przestępstw kryminalnych, 7 gospodarczych, 2 narkotykowe, zanotowano 287 interwencji, były 4 wypadki drogowe, 12 kolizji).
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze