Policjanci w całym kraju protestują przeciwko niskim zarobkom, warunkom pracy, zmianom jakie proponuje ministerstwo - masowo przechodząc na L4. W niektórych garnizonach problem jest poważny.
Na naszym terenie oficjalnie epidemii nie ma. Oficjalnie - w całym województwie podlaskim, na wtorek 6 listopada (bo sytuacja zmienia się praktycznie z chwili na chwilę), absencję policjantów ocenia się na poziomie 25%.
Południowa część województwa, czyli powiaty siemiatycki, bielski, hajnowski "mają najzdrowszych policjantów". To nieoficjalnie. Nieoficjalnie też wiemy, że na L4 są policjanci z KPP Wysokie, z Hajnówki. Nie są to jednak ilości świadczące "o epidemii", czy przez które ciągłość służby i bezpieczeństwo mieszkańców są zagrożone. Ale też wiemy, że te ilości mogą się zmienić, bo policjanci solidaryzują się z kolegami z jednostek protestujących: "Bo jeśli nie teraz to kiedy? Atmosfera w pracy jest tragiczna".
Do KPP w Łosicach w ostatnim czasie również wpłynęło więcej niż zwykle zwolnień lekarskich:
- Na dzień dzisiejszy dokładna ilość zwolnień jest raczej niemożliwa do podania, funkcjonariusz ma 7 dni na dostarczenie takiego zwolnienia do jednostki - informuje asp. Norbert Cibor z zespołu prasowego KWP zs. w Radomiu. - Wpływ tych zwolnień oczywiście zwiększa intensywność pracy zespołu organizacji służby. Ciągłość służby zostaje zachowana, a bezpieczeństwo mieszkańców nie jest zagrożone.
Anna Kondraciuk
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A lekarz to bez badania wystawia zwolnienia? Nie poznaje symulanta?
A jeżeli ma roztrojenie nerwowe jak to sprawdzić?
Albo bolą go plecy lub ma biegunkę....
A broń? Jak ma rozstrojenie nerwowe, to nie nadaje się do takiej pracy. Nie powinien nosić broni. A jeżeli już ma pozostać w służbie, to powinien przejść badania psychiatryczne.
A lekarz to bez badania wystawia zwolnienia? Nie poznaje symulanta?
A jeżeli ma roztrojenie nerwowe jak to sprawdzić?
Albo bolą go plecy lub ma biegunkę....