24 września ok. 18.40 białoruscy pogranicznicy powiadomili placówkę straży granicznej w Mielniku o przekroczeniu granicy. Ślady odkryli po swojej stronie, na wysokości Koterki.
Do poszukiwań ppłk Włodzimierz Pielach, dowódca mielnickiej placówki, skierował 15 swoich pograniczników. Był też pies tropiący. Za niecałe 3 godziny w lesie koło PERN-u w Adamowie zatrzymano 35-letniego Czeczena, obywatela federacji rosyjskiej. Został zabrany do placówki w Mielniku i przesłuchany. Okazało się, że w sierpniu tego roku deportowano go z Polski do Czeczenii, bo jego pobyt był już nieważny. Wyjechał z Groznego 21 września. Przez Moskwę i Brześć chciał dotrzeć do Warszawy lub dalej na Zachód w celu poszukiwania pracy. Miał przy sobie złotówki, euro, ruble, telefon komórkowy. Dzień później przekazano go stronie białoruskiej.
Komentarze