Na ostatniej sesji rady powiatu wróciła sprawa planowanej przez SP ZOZ Siemiatycze dzierżawy części przychodni publicznej przy ul. 11 listopada pod działalność apteczną.
Przypomnijmy, że pieniądze z tego wynajmu mają być przeznaczone na remont przychodni. Sprawa ciągnie się kolejny miesiąc i chociaż dyrekcja ZOZ-u już na poprzedniej sesji większością głosów rady dostała zielone światło, to jednak emocje nie gasną, a protesty nie milkną. Tym razem przybrały postać pisemnego dokumentu, który został przekazany dyrekcji SP ZOZ. To oficjalny protest, pod którym podpisało się ponad 1.200 mieszkańców miasta.
Reakcją na to pismo było zdecydowane stanowisko ZOZ-u, które zostało przekazane radnym. Zarówno w jego pisemnej wersji, jak i tej ustnej wyrażanej przez dyrektora Nowosielskiego na sesji nader często padały słowa „manipulacja”, „pomówienie”. Kto kim manipulował?
W trosce o własne zyski
„W związku z pismem (...) przesłanym przez Panią Emilię Osojca informujemy, iż użyto w nim manipulacji, wprowadzono w błąd mieszkańców Siemiatycz i dopuszczono się pomówień jakoby dyrekcja SP ZOZ likwidowała gabinety protetyczne, dentystyczne oraz optyczne. Dyrekcja SP ZOZ nie likwiduje, a jedynie nie przedłuża umów najmu lub rozwiązuje (...) umowy najmu przedsiębiorcom prowadzącym działalność komercyjną. Podmioty, o których mowa bez większego problemu mogą znaleźć inną lokalizację na terenie miasta, do prowadzenia swojej działalności gospodarczej. Działalność powyższych gabinetów jest działalnością komercyjną, wykonywane tam usługi są odpłatne. Powyższe podmioty nie posiadają podpisanych umów z NFZ, a w SP ZOZ jedynie dzierżawią powierzchnię (...)” – argumentuje swoje stanowisko dyrekcja szpitala.
W dalszej części obszerny wywód traktuje o wymiernych korzyściach takiego rozwiązania, po raz kolejny pomówieniem i manipulacją nazywając pismo przewodnie społecznego protestu, „gdyż wynajem powierzchni nie odbędzie się kosztem miejsca na specjalistyczne gabinety lekarskie, wręcz przeciwnie zwiększy się dostępność w jednym miejscu do lekarzy specjalistów. (...) Należy zwrócić uwagę, iż inicjatorem protestu jest apteka przy ul. Szpitalnej 1, która dba o własne zyski i korzyści, chcąc uniemożliwić uruchomienie nowej apteki (...). SP ZOZ w Siemiatyczach w poradniach specjalistycznych udziela rocznie ok. 150 tys. porad 27.581 pacjentom i wystawia 51.250 recept. Dlatego też powyższa apteka robi wszystko, aby nie dopuścić do powstania konkurencji, dopuszczając się manipulacji i pomówień. Zadziwiający jest fakt zaangażowania się po stronie komercyjnej apteki radnych powiatowych, Pawła Kowalczyka i Franciszka Żero, którzy powinni dbać o interes publiczny”.
Inicjatorka pod sąd?
Później jeszcze następuje obszerny akapit wymieniający wiele mniejszych i większych sukcesów SP ZOZ w zakresie zapewnienia mieszkańcom coraz większego dostępu do świadczeń zdrowotnych, a na zakończenie padają znowu nadużywane słowa: „W związku z opisanymi powyżej pomówieniami i manipulacjami oraz wprowadzeniem w błąd społeczeństwa siemiatyckiego, dyrekcja SP ZOZ podejmie kroki prawne wobec pani Emilii Osojca, inicjatorki protestu, w celu ochrony dobrego imienia SP ZOZ w Siemiatyczach”.
Rozmawiać a nie straszyć
Wywołany w stanowisku dyrekcji szpitala radny Kowlaczyk mówił:
- (...) Wyłącznie dobrem mieszkańców kierowałem się i kieruję, chcąc uzyskać informacje na temat planowanej dzierżawy powierzchni na działalność apteczną. Panie starosto jak to jest możliwe, że dyrektor podległej panu jednostki w taki sposób traktuje radnych? W piśmie sugeruje, że moje działania dbają tylko o interes komercyjnej apteki, a nie o interes publiczny. Mając przed sobą protest społeczny i 1.200 podpisów oraz wiele wątpliwości i pytań odnośnie planowanej dzierżawy, moim obowiązkiem jest rzetelne wyjaśnienie całej tej sprawy. Sugerowanie, że moje działanie leży w interesie komercyjnej apteki jest niedorzeczne i oburzające. To Cezary Nowosielski jako osoba publiczna, zarabiająca publiczne pieniądze, zobowiązany jest do zrozumiałego wyjaśnienia mi, radnym i mieszkańcom tej kwestii. Powinien prowadzić dialog ze społeczeństwem, a nie straszyć sądem. Chciałbym się dowiedzieć, jak wiele spraw toczyło się za rządów dyrektora Nowosielskiego, ile z tych spraw było przegranych przez dyrektora, ilu lekarzy lub pracowników szpitala od czasu kiedy pan Nowosielski objął swoją funkcję dostało wymówienia bądź sami zrezygnowali z pracy?
Reminiscencje z PRL-u
Swoją niezgodę na takie podejście do sprawy wyraził również radny Zduniewicz:
- (...) Uważam siebie za element społeczeństwa siemiatyckiego i oświadczam, że mnie nikt nie zmanipulował, ani też nie pomawiał. Nie czuję się wprowadzony w błąd. Bardziej manipulacją jest początek tego pisma, w którym stwierdza się, że dyrekcja nie likwiduje żadnych poradni a jedynie nie przedłuża umów najmu lub rozwiązuje kończące się w bieżącym roku umowy najmu. No to jest już dla mnie wybitna manipulacja. Apeluję - zostawmy straszenie nas i innych krokami prawnymi, bo to już było. Zostawmy podejmowanie kroków prawnych wobec ludzi, którzy starają się normalnie, w demokratycznym państwie działać. Kiedyś nie mogli protestować i wtedy podejmowano kroki prawne, ale dziś w tym przejawia się sens istnienia tych 25 lat samorządu, żeby ludzie mogli wyrazić swoje zdanie (...).
Dyrektor Nowosielski ripostował wobec wypowiedzi obu radnych.
- (...) Pod protestem podpisane są osoby pracujące w SP ZOZ, które jak zobaczyły pismo przewodnie do tego protestu powiedziały mi, że zostały wprowadzone w błąd, zostały wręcz oszukane. Na piśmie mogą poświadczyć to, co im wtedy powiedziano – a powiedziano, że to protest przeciwko likwidacji poradni specjalistycznych. (...) A dlaczego napisałem, że radny Kowalczyk zaangażował się w tę sprawę? Świadczy o tym jego podpis pod protestem, chyba jako przewodniczący komisji zdrowia wie, pod czym się podpisał. Poza tym pan Paweł jest jednym z dwóch organizatorów sprzeciwu skierowanego do urzędu wojewódzkiego, dotyczącego uchwały zezwalającej na wydzierżawienie pomieszczenia na okres 7 lat, dlatego chyba mam prawo stwierdzić, że zaangażował się po stronie komercyjnej apteki.
W wolnych wnioskach głos zabrał Paweł Oniszczuk, związany z apteką przy Szpitalnej, która zdaniem dyrekcji ZOZ-u robi wszystko, by nie dopuścić do powstania konkurencji. Onieszczuk zdanie po zdaniu analizował wypowiedzi Nowosielskiego, zarzucając jego wypowiedziom manipulowanie.
- Dziwne jest to, że pismo to nie zostało skierowane do osoby zainteresowanej, że to wszystko odbyło się znów po cichu, jakby tylnymi drzwiami, by można było o pomówienia oskarżać daną osobę, nie dając jej możliwości wypowiedzenia się w żadnej kwestii. Jak dla mnie wygląda to tylko na próbę zastraszenia i zamknięcia ust opinii publicznej, by w żadnej kwestii się nie wypowiadała, a już na pewno nie przeciwko dyrektorowi, bo skończy się to krokami prawnymi.
Drodzy Czytelnicy, czujecie się zmanipulowani?
Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi
/na zdjęciu radny Zduniewicz zarzuca dyrektorowi SP ZOZ manipulację/
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze