Reklama

Program przeciwdziałania narkomanii do poprawek

18/10/2007 22:43
Na ostatniej sesji Rady Miasta Siemiatycze została zdjęta z porządku obrad uchwała w sprawie Miejskiego Programu Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2007 - 2009. Jego celem jest podjęcie działań w celu zmniejszenia liczby kontaktów młodzieży z narkotykami.
          Na koordynatora programu urząd zaproponował Barbarę Grzelak jako pełnomocnika burmistrza do spraw rozwiązywania problemów alkoholowych. Również 2 tygodnie temu, na ostatnim posiedzeniu komisji rady do spraw zdrowia, oświaty i kultury radni mieli zastrzeżenia do tego programu. Najważniejsze to: brak działań w zakresie zatrudnienia w Siemiatyczach pełnoetatowej osoby zajmującej się koordynacją do spraw uzależnień (jako przykład podawano Bielsk Podlaski, gdzie na takie stanowisko zatrudniono fachowca), brak koordynacji oraz uzgodnień podczas tworzenia programu z pedagogami szkolnymi i policją.
          Miasto zaplanowało na 2-letnią realizację tego programu 70.000 zł. Zdaniem radnych, jeśli zostałyby uwzględnione w programie powyższe braki i inne propozycje, koszt realizacji prawdopodobnie wzrósłby. Ale wówczas - jak mówią radni - nie byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz


          Ad vocem:

          Zablokowanie przez część radnych nic nie dającego, lecz kosztownego „programu” to bardzo trafne działanie. Jeśli komuś zależy tylko na tym, by mieć jakiś papierowy program i żeby ktoś na tym dodatkowo sobie zarobił to owszem, można tworzyć takie programy. Jeśli jednak rzecz ma iść o faktyczne działania zmniejszające wielką skalę narkomanii i handlu narkotykami w Siemiatyczach, to potrzebne są konkretne działania.
Od kilku miesięcy samorząd jednej z gmin mazowieckich realizuje programu walki z tym śmiertelnym zagrożeniem młodzieży. Polega on m.in. na wizytach radnych, przedstawicieli władz miasta, nauczycieli oraz prasy lokalnej w ośrodkach readaptacyjnych, w których leczą się młodzi ludzie. Bezpośrednie i szczere spotkania z uzależnioną, leczącą się młodzieżą są bardzo owocne. Przede wszystkim dają pojęcie o co w tym naprawdę chodzi, na czym problem polega. Później szkoły tej gminy organizują u siebie spotkania z młodymi ludźmi, którzy przeszli piekło uzależnienia. Powstał tam też Punkt Doraźnej Pomocy Dziecku i Rodzinie, w którym dyżurują FACHOWCY. Niestety z tymi ostatnimi u nas krucho.
          Każde działanie zaczynać należy od nabycia odpowiedniej wiedzy w przedmiocie tego działania. Zaczynać należy też od szkół, bo to są na ogół miejsca, w których pierwszy raz młody człowiek styka się z narkotykiem.
Zainteresowanym służę bliższymi informacjami.

          Jerzy Nowicki, Tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama