Reklama

Prezes PK przed prokuratorem - Siemiatycze

01/01/2010 12:30
Prokuratura Rejonowa w Białymstoku postawiła zarzuty prezesowi Przedsiębiorstwa Komunalnego w Siemiatyczach - Januszowi M. i głównej księgowej tej miejskiej spółki.
          Pisaliśmy o prawdopodobnych nieprawidłowościach przy wywozie śmieci z Siemiatycz do Mielnika i ewentualnym fałszowaniu dokumentacji z tym związanej. Przez kilka miesięcy tego roku śmieci z Siemiatycz fikcyjnie były wywożone na gminne wysypisko w Mielniku. Gmina wystawiła fakturę na kwotę ponad 60 tysięcy złotych teoretycznie za składowanie śmieci z miasta, które miała im dostarczać spółka PK. Sprawą zainteresowały się policja i prokuratura.
          - W wyniku śledztwa i zebranych dowodów, prezesowi spółki PK Januszowi M. zarzucamy popełnienie dwóch przestępstw - mówi prokurator Dorota Antychowicz z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. - Otóż z racji pełnienia funkcji prezesa spółki polecił kierownikowi zakładu oczyszczania i transportu sporządzenie (na podstawie umowy zawartej z gminą Mielnik) kart i zestawienia przekazania odpadów na wysypisko w Mielniku, podczas gdy w wykazanych terminach faktycznie nie było przekazania śmieci na składowisko w Mielniku. Drugi zarzut dotyczy faktu, że na oryginale faktury opiewającej na ponad 60 tysięcy złotych, swoim podpisem poświadczył nieprawdę i spowodował niesłuszną wypłatę pieniędzy z budżetu spółki na konto gminy Mielnik. Natomiast głównej księgowej zarzucamy, że na oryginale faktury za składowanie odpadów na wysypisku w Mielniku poświadczyła nieprawdę, że własnoręcznym podpisem zatwierdziła ją do wypłaty, co spowodowało przekazanie pieniędzy na konto gminy Mielnik, gdy sprzedaż odpadów w tym terminie nie miała miejsca. Osoby nie przyznają się do popełnienia zarzucanych im czynów. Są to przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności do 3 miesięcy do 5 lat.
          W tej sprawie prokuratura zarzuciła popełnienie przestępstw 3 innym pracownikom PK i kierownikowi wysypiska śmieci w Mielniku. Nie wiemy, czy zarzuty usłyszą kolejne osoby. Niewykluczone, że białostocka prokuratura w ciągu miesiąca sporządzi akt oskarżenia i przekaże sprawę do sądu.

          Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama