28 maja Rada Powiatu Siemiatyckiego, 9 głosami za i 8 przeciwnymi, odwołała z funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej radnego Franciszka Żero.
Niewielkich roszad, ale zdaje się, że przy obecnym układzie sił, mających duże znaczenie dla lokalnej polityki, dokonano na ostatniej sesji Rady Powiatu Siemiatyckiego. W programie obrad znalazły się projekty uchwał dotyczące zmian personalnych w poszczególnych komisjach rady. Z funkcji przewodniczącego komisji rozwoju gospodarczego i porządku publicznego, w związku ze złożoną rezygnacją, odwołano radnego Jerzego Górskiego, zaś z funkcji przewodniczącego komisji rewizyjnej, wbrew jego woli, odwołano radnego Franciszka Żero.
Przy tej okazji sprostowanie: w poprzednim numerze informując o planowanym odwołaniu radnego Żery, przez nieuwagę użyliśmy sformułowania „rezygnacja”. Zainteresowanych za pomyłkę przepraszamy.
Nowym przewodniczącym komisji rewizyjnej został Jerzy Górski. Wynik głosowania w przypadku wszystkich trzech zmian identyczny – 9 głosów za, 8 przeciw.
Tak trzeba, panie Franku
Radny Żero w interpelacjach próbował dowiedzieć się, kto był autorem wniosku o jego odwołanie. W pierwszej odpowiedzi starosta Jan Zalewski mówił:
- Przygotowałem w głowie długi wywód, dlaczego byśmy chcieli i dlaczego odwołujemy Franciszka Żerego z tej funkcji. Jednak w związku z tym, że jest 25-lecie samorządności, w związku z tym, że jutro jest święto naszego samorządu (dnia następnego z okazji święta samorządowca, radni mieli tzw. „spotkanie integracyjne” – przyp. red) trzeba spotkać się, usiąść przy stole, trochę i z gastronomią, trochę porozmawiać, więc na ten czas myślę, że tak po prostu trzeba panie Franciszku. Dziękuję panu serdecznie za współpracę i dalej będziemy pracowali w innej formie.
A miało być w białych rękawiczkach
Na sali dało się słyszeć pomrukiwania i odgłosy ironicznego śmiechu, będącego wyrazem niezadowolenia z tak wymijającej odpowiedzi. Radny Żero zapytany, w zakulisowej rozmowie, o przyczyny odwołania powiedział, że ich nie zna i że niesmacznym według niego jest takie tłumaczenie. „Bo co? Bo jutro mamy imprezę, to usiądziemy przy stole, podamy sobie rękę, napijemy się i będzie po sprawie? Nie, nie będzie” – nie krył oburzenia Żero. Przysłuchujący się obok tej rozmowie inny radny powiedział: „To zwyczajna arogancja władzy”.
Domagający się wyjaśnień odwoływany radny w końcu usłyszał od starosty: - Myślałem, że sprawę z odwołaniem przewodniczącego załatwimy w białych rękawiczkach, ale radny Żero upomina się, żeby jednak mu odpowiedzieć. Od początku zawiązania się pewnego porozumienia, które wyłoniło grupę radnych i zarząd, radny Żero zaczął tracić nasze zaufanie, stał się niewiarygodny, niesłowny, powoli dawał się sterować, manipulować sobą. Następował rozdźwięk między tą grupą radnych, z którą pan Franciszek podpisał porozumienie, sygnowane jego imieniem i nazwiskiem. Jeśli dla kolegi to nic nie znaczy i zmienia zachowanie pod wpływem innych osób, moim zdaniem taka osoba nie jest słowna, wiarygodna, a przez to też może być nieobiektywna. Do tego doszła jeszcze sytuacja, w której radny czynnie zaczął się angażować w obronę spraw prywatnych, skarżąc uchwały własne rady powiatu (chodziło o zaangażowanie radnego w protest przeciwko planom wydzierżawienia przez SP ZOZ Siemiatycze powierzchni pod działalność apteczną – przyp. red). Faktem jest też to, że przez pół roku komisja pod przewodnictwem radnego nie przeprowadziła żadnej kontroli z planu pracy. Ta współpraca na przyszłość nie będzie obiektywna i nie będzie dawała określonych owoców, dlatego zarząd przygotował projekt uchwały, kierując się tym, że trzeba dokonać zmiany na tym stanowisku.
To nie przesłuchanie
Dość ciekawie swoją decyzję, dotyczącą rezygnacji z funkcji przewodniczącego komisji rozwoju gospodarczego i przyjęcia przewodnictwa w komisji rewizyjnej, tłumaczył radny Jerzy Górski. Kwestię tę drążył radny Mikołaj Żabiński:
- Na ostatniej komisji pan Górski tłumaczył, że odchodzi z funkcji przewodniczącego komisji rozwoju gospodarczego, bo jest przepracowany, bo ma dużo pracy oraz ze względów zdrowotnych. Dla mnie ta odpowiedź była trochę wymijająca i enigmatyczna. Jak pan sobie wyobraża swoją pracę w komisji rewizyjnej, w której trzeba będzie pracować jeszcze więcej niż w poprzedniej?
Odpowiedź Górskiego była krótka:
- Nie jestem na przesłuchaniu, nie muszę się spowiadać, a komisja rewizyjna nie jest dla mnie nowością.
Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot Emi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze