Reklama

Pomoc nadeszła w porę

30/10/2007 12:50
O wielkim szczęściu może mówić 79-letnia mieszkanka Zajęcznik, gm. Drohiczyn. Kobieta, cierpiąca na zaniki pamięci, wyszła z domu wczesnym rankiem, we środę 24 października i zaginęła. Poszukiwania trwały kilka godzin. Na szczęście udało się ją odnaleźć całą i zdrową.


          Zawiadomienie o zaginięciu
          Godz. 12.35 - dyżurny siemiatyckiej policji odbiera telefon z Komendy Powiatowej Policji w Łosicach o zaginięciu starszej kobiety, mieszkanki Zajęcznik. Przekazuje je do policjantów z Siemiatycz, będących na służbie. Zgłoszenie o zaginięciu nadeszło z Łosic dlatego, że tam skierowany został sygnał wybranego numeru alarmowego z telefonu osoby zgłaszającej zaginięcie.
          Godz. 12.50 - policjanci są już w Zajęcznikach, u męża zaginionej. Okazuje się, że kobieta cierpiała na zaniki pamięci. Już wcześniej zdarzyło się, że wyszła z domu, ale wtedy szybko udało się ją znaleźć. Tym razem wyszła ok. godz. 3.00 nad ranem, kiedy mąż zasnął. Była lekko ubrana, nie założyła nawet butów. Nie wiadomo w którym kierunki mogła pójść. Policjanci dostają aktualne zdjęcie zaginionej.
          Godz. 13.00 - policja rozpoczyna poszukiwania. Najpierw obdzwonione zostają placówki, w których kobieta mogła się znaleźć - szpital, ośrodek zdrowia i inne. O zaginionej siemiatycka policja powiadamia sąsiednie komendy - w Łosicach i Sokołowie Podlaskim.
Poszukiwania
          Godz. 13.15 - w okolice Zajęcznik dojeżdżają kolejne patrole policji. Policjanci zaczynają wypytywać mieszkańców, czy ktoś nie widział tego dnia kobiety odpowiadającej podawanemu rysopisowi. Niestety, na próżno.
          Godz. 13.30 - policjanci z posterunku w Drohiczynie patrolują drugą stronę swojej gminy - północno - zachodnią. Tam też nie odnajdują śladów zaginionej.
          Godz. 14.40 - do Zajęcznik przyjeżdża kolejny patrol - przewodnicy policyjni z psami tropiącymi.
          Godz. 14.45 - aby zakres poszukiwań był większy oraz było więcej do tego ludzi, organizuje się straż. Powiadomione zostają ochotnicze straże pożarne z terenu gminy Drohiczyn. OSP wspierane jest przez straż zawodową z Siemiatycz.
          Godz. 14.50 - policyjni przewodnicy z psami rozpoczynają poszukiwania nad Bugiem koło Zajęcznik.
          Komunikaty radiowe
          15.15 - policja wysyła komunikat o zaginionej do Radia Białystok. Od tej pory radio podaje informację o zaginionej, potencjalnych miejscach, gdzie może przebywać oraz o drogach, którymi może iść.
         15.30 - do Zajęcznik przyjeżdża samochód ze strażakami z Siemiatycz. W tym samym czasie do poszukiwań gotowa jest już OSP Zajęczniki. Wkrótce ma dojechać OSP Drohiczyn.
          15.35 - z Zajęcznik strażacy oraz policja, wsparci cywilami, wyjeżdżają kolumną do pobliskich Ogrodnik. Stamtąd chcą rozpocząć poszukiwania na większą skalę. Kierują się na tereny między tą wsią a Bugiem.
          16.55 – po naradzie rozpoczynają się poszukiwania. Łącznie w akcji uczestniczy 15 strażaków, 15 policjantów i kilka osób prywatnych.
          Telefon mieszkańca Zajęcznik
          16.00 - do dyżurnego policji w Siemiatyczach dzwoni młody chłopak, mieszkaniec Zajęcznik. Mówi, że jadąc z lasu traktorem zauważył na łące koło Zajęcznik leżącego człowieka. Zatrzymał się i podszedł. Była to kobieta. Dyżurny przekazuje tę informację poszukującym.
          16.10 - policja wyjeżdża spod Ogrodnik do Zajęcznik. W czasie jazdy trwa ustalanie dokładnego miejsca, gdzie znaleziono tę kobietę. Rysopis znalezionej odpowiada rysopisowi poszukiwanej. Kobieta daje oznaki życia! Do Zajęcznik wyjeżdża na sygnale karetka pogotowia z Drohiczyna.
          16.15 - karetka dojeżdża do Zajęcznik. Zatrzymuje się i czeka koło przystanku autobusowego. Policja jest w drodze. Nadal trwa ustalanie dokładnego miejsca znalezienia kobiety.
          16.20 - karetka jedzie przez Zajęczniki. W okolicy sklepu jest już spora grupa ludzi, którzy kierują lekarzy na drogę w kierunku Bugu - do boiska. Policja odnajduje miejsce, gdzie leży kobieta. Niestety, to inne miejsce niż to, w które pojechała karetka.
          16.25 - karetka błądzi koło rzeki. Niestety ludzie stojący pod sklepem, zapewne nieświadomie, wskazali nieprawidłową drogę. A liczy się każda minuta.
          16.30 - karetka wraca do Zajęcznik. Koło sklepu czeka już policyjny samochód. Radiowóz prowadzi karetkę we właściwe miejsce.
          16.33 - lekarze są już na miejscu. Kobieta żyje! Jest skrajnie wyczerpana i zziębnięta, ale daje znaki życia. Zostaje zabrana do karetki. Lekarze udzielają jej podstawowej pomocy. Zostaje przewieziona do szpitala w Siemiatyczach.
          16.40 - policja i ochotnicze straże pożarne wracają do swoich miejscowości. Akcja kończy się sukcesem.

          Pomoc nadeszła w porę

          Asp. sztab. Romuald Leoniuk, oficer prasowy siemiatyckiej policji: - Gdyby nie znaleziono tej kobiety jeszcze tego samego dnia i gdyby pomoc medyczna nie nadeszła w porę, kobieta raczej nie przeżyłaby nocy. Na uznanie zasługuje postawa mężczyzny, który zauważył ją leżącą i bezzwłocznie zawiadomił służby ratunkowe.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama