O urodzie języka ojczystego, literackich inspiracjach, obecności feminatywów w polszczyźnie, specyfice gwary białosctockiej, komunikacji i związanymi z nią trudnościami oraz wielu innych sprawach mówił podczas ubiegłotygodniowej wizyty w Siemiatyczach profesor Jerzy Bralczyk.
Miejska Biblioteka Publiczna w Siemiatyczach przyzwyczaiła nas już do tego, że regularnie organizuje różnego rodzaju spotkania, eventy z zakresu szeroko rozumianej kultury. To, które miało miejsce 17 września zasługuje na szczególną uwagę, nie tylko ze względu na głównego bohatera wydarzenia, ale również ze względu na znacznie liczniejszą niż zazwyczaj widownię, która zdecydowała się wziąć w nim udział. Gościem biblioteki był prof. Jerzy Bralczyk, jeden z najbardziej znanych specjalistów i autorytetów w dziedzinie języka polskiego. Płynność, spontaniczność i polot gościa w mówieniu niemal na każdy temat (co sam zainteresowany żartobliwie nazywał gadulstwem) są tak zaskakujące, że właściwie próba streszczenia tematów poruszanych podczas spotkania mija się trochę z celem. Wszystkie, pośrednio lub bez, skoncentrowane były wokół urody i możliwości języka ojczystego. A te wydają się być nieograniczone, to też i gość zachowywał się tak, jakby mógł mówić o nich bez końca. Końca też zdawała się nie mieć chęć widowni do słuchania tych opowieści, co chwila urozmaiconych żartem, anegdotą, aktorskim talentem.
Uczestnicy spotkania mieli możliwość zadania pytań, nabycia publikacji autorstwa prof. Bralczyka, zdobycia imiennej dedykacji czy autografu oraz zrobienia pamiątkowego zdjęcia. Z całą pewnością spotkań z ludźmi takiego pokroju potrzeba nam więcej, stąd pomysłodawcom i organizatorom wydarzenia - dyrekcji oraz pracownikom MBP w Siemiatyczach należą się słowa uznania i podziękowania.
Ewa Magdalena Iwaniak fot. emi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przepisy sobie, a ludzie sobie... Profesor w przyłbicy, a reszta????
Przepisy sobie, a ludzie sobie... Profesor w przyłbicy, a reszta????