Rozegrany w Siemiatyczach w ubiegłą środę, 24 maja, międzynarodowy mecz reprezentacji Polski i Litwy do lat 19 na pewno pod względem sportowym rozczarował. Potwierdzali to kibice wychodzący po spotkaniu ze stadionu.
Większość widzów poziom spotkania określała jako trzecio lub czwartoligowy. Niektórzy pokusili się o stwierdzenie, że Cresovia z pewnością poradziłaby sobie z obydwoma reprezentacjami. Czy tak byłoby? O tym nie przekonamy się, ale śmiało można powiedzieć, że większość graczy siemiatyckiego zespołu nie odstawałby od kadrowiczów, a co niektórzy może byliby i lepsi. Warto zwrócić uwagę na oprawę meczową. Piłkarzy na boisko wyprowadzali młodzi siemiatyccy piłkarze oraz dziewczęta z "Małego Podlasia". Świetnie przygotowano murawę. Szkoda tylko, że w pewnym momencie na płytę boiska poleciały odpalone race. To może zadecydować o tym, że takiego meczu już w Siemiatyczach nie będzie. Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Komentarze