Ser serowi nierówny Siemiatycka mleczarnia „Polser” wchodząca w skład francuskiego koncernu Lactalis rozszerza gamę swoich produktów. Stało się to między innymi dzięki nowym inwestycjom prowadzonym w tym zakładzie. - Zakończyliśmy budowę 6 komór dojrzewalniczych, jest to około 1000 metrów kwadratowych powierzchni i zaczynamy je wypełniać serem pleśniowym. Przez najbliższe dwa lata wybudowanych zostanie kolejnych 6 komór oraz 2 nowoczesne boksy załadunkowe. Jest to inwestycja rzędu około 5 milionów złotych - mówi Aleksander Rożuk, dyrektor do spraw operacyjnych spółki „Polser”. - W związku z tym planowana jest produkcja 15-18 tysięcy ton sera pleśniowego rocznie. Obecnie rozpoczynamy produkcję różnego rodzaju serów twarogowych smakowych (rzodkiewka, naturalne, z cebulą, przyprawami). Następny etap to rozpoczęcie produkcji serów typu cottage. Jego cechą charakterystyczną jest ziarnista konsystencja. Rozszerzenie gamy produktów spowodowane jest między innymi tym, że sery żółte w pewien sposób blokują nam środki finansowe i dlatego idziemy w tzw. produkt szybko obracalny na rynku. Jednak sery żółte będziemy produkować, tylko trochę w mniejszej ilości. - Skąd jest przywożone mleko do „Polseru”? - W głównej mierze zza Buga, czyli województwa mazowieckiego i lubelskiego. Mamy też sporo rolników z naszego województwa podlaskiego. W związku z rozszerzeniem naszej produkcji musimy zwiększyć ilość kupowanego mleka. Musimy więc powalczyć o nowych dostawców tego surowca. - Z jakimi problemami boryka się mleczarstwo? - Niestety główny problem to umacniająca się ciągle polska złotówka, która powoduje, że sprzedaż produktów za granicę staje się coraz trudniejsza i mniej opłacalna. Obecnie, przy kryzysie, niektórzy rolnicy będą mieli problemy, gdyż kilka lat temu niestety przeinwestowali w budynki i maszyny. - Jak odróżnić w sklepie prawdziwy ser żółty od produktu seropodobnego? - Faktycznie stało się coś bardzo niedobrego w sklepach, otóż sprzedawane są produkty seropodobne jako ser żółty. Klienci chętnie je kupują uważając, że nabywają tani ser dojrzewający. Jednak produkty seropodobne zamiast tłuszczu mlecznego zawierają tłuszcze roślinne lub inne nietypowe dla sera twardego dojrzewającego składniki, takie jak skrobia kukurydziana i pszenna. Na pierwszy rzut oka wyrób seropodobny nie różni się niczym od sera wyprodukowanego jedynie na bazie produktów mlecznych. Niekiedy bywa nieco bledszy, ale nie jest to cecha różnicująca. Dlatego zawsze warto zachować podejrzliwość wobec serów o dziwnie niskiej cenie. Dobrej jakości ser żółty nie może w sklepie kosztować poniżej 20 zł za 1 kg. „Polser” produkuje tylko bardzo dobrej jakości sery żółte, które mają uznanie wśród naszych odbiorców. Niedawno nastąpiły zmiany na stanowisku prezesa spółki „Polser” - Andrzej Majewski zastąpił francuza Lionela Piquemala. Firma zatrudnia około 400 pracowników.
Marek Malinowski, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. MM
Komentarze