21 marca odbyło się w Siemiatyczach Walne Sprawozdawcze Zgromadzenie Koła Hodowców Koni.
Prezes Wiesław Harbaszewski był, jak stwierdził, zadowolony z frekwencji na spotkaniu. Obecni byli także dyrektor Wojewódzkiego Związku Hodowców Koni w Białymstoku Marek Niewiński, starosta Jan Zalewski, burmistrz Drohiczyna Wojciech Borzym i powiatowy lekarz weterynarii Mirosław Tołwiński.
- Zrobiło się pewne zamieszanie – mówił dyrektor. – Powstał nowy związek, tzw. hodowców koni sokólskich. Ich założenia godzą w nasze interesy, wszystko co mamy oni w swoim statucie zapisali. Wychodzi teraz, że kto ma więcej głosów, ten wygrywa, inaczej będzie anarchia.
- Chyba niektórzy z nas przechodzą obok naszych działań, bo na walny zjazd wszystkich kół, który odbył się 9 marca, zamiast 4 wybranych delegatów od nas pojechało tylko 2. A tam wystarczył brak jednego głosu, aby aukcja naszych koni z Szepietowa została przeniesiona do Janowa koło Białegostoku.
Jeden z hodowców Walenty Romianiuk pytał dlaczego w Siemiatyczach nie ma targowicy, gdzie można byłoby wystawiać się z końmi.
Według niego są problemy z pobieraniem krwi od od ogierów.
- Co dzwonię i pytam, to lekarz albo rencista albo od wróbli albo nie jeździ w teren.
- Od bardzo dawna nie ma zakładów leczniczych dla koni, które byłyby uspołecznione. Młode pokolenie lekarzy weterynarii zna się przede wszystkim na bydle i świniach. Ten, który nie ma doświadczenia, nie powinien się nimi zajmować. Dziwię się, że były problemy z pobraniem krwi – mówił powiatowy lekarz weterynarii.
Wiesław Harbaszewski w uzupełnieniu dodał:
- To nasze coroczne zebranie sprawozdawcze. Podsumowanie minionego roku. Wspomniany podział nas nie dotyczy, to związek wojewódzki podzielił się na północ i południe. Od ubiegłego roku aukcja ogierów odbywa się w Szepietowie i właśnie udało się nam zapobiec jej przeniesieniu do wspomnianego Janowa. Także ustaliliśmy, że wystawa klaczy ze źrebiętami odbędzie się 29 lipca, oczywiście w Drohiczynie. Wsparcia finansowego udziela urząd marszałkowski, u nas nagrody są jedne z najlepszych. Mamy dużo chętnych na wystawę.
Jacek Piotrowski, fot. JP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze