Reklama

Pocisk za liceum

23/03/2007 14:14
Pocisk artyleryjski kaliber 122 mm, z okresu II wojny światowej, znaleziono w czwartek 15 marca, w lesie koło byłej strzelnicy, za budynkiem Zespołu Szkół w Siemiatyczach.


          Zardzewiała śmierć

          Pocisk okazał się niewypałem. Leżał w dole, był lekko przysypany piaskiem. Prawdopodobnie nie został przez nikogo naruszony, mimo że ziemia wokoło była świeżo skopana. Miejsce znaleziska zostało zabezpieczone przez policjantów. Dzień później pocisk zabrali saperzy z białostockiego patrolu rozminowania.
          Tuż obok miejsca znaleziska, na sęku jednego z drzew, policja znalazła fragment starej kartki, z tekstami w języku niemieckim. Kto i po co go tam położył? Czy ten kawałek papieru leżał w ziemi tak długo, jak długo znajdował się tam pocisk? Prawdopodobnie tak. Saperzy mówili, że takie papiery często znajdowały się w skrzynkach, w których transportowane były pociski. Zaszło więc podejrzenie, że w okolicy mogą znajdować się kolejne pociski. Wykrywaczem metali przeszukano sporą część lasu - więcej pocisków nie było. Ziemia w tym miejscu jest pod tym względem czysta. A kartka okazała się fragmentem starej niemieckiej gazety.
          Wezwać saperów
          Saperzy nie rozbrajają niewybuchów, niszczą je:
          - Nikt z nas nie jest samobójcą, żeby grzebać w tych kilkudziesięcioletnich niewypałach. Zabieramy je na poligony i tam detonujemy - powiedział jeden z saperów, którzy przyjechali po niewypał.
          Saperzy zawsze sprawdzają teren wokół znalezionego niewybuchu. Znaleziska układają w specjalnym samochodzie, w poprzek do kierunku jazdy i dokładnie mocują. Kierowcę zabezpiecza płyta pancerna. W taki sposób przewożone są na poligon i tam detonowane.

          Cezary Klimaszewski, Tygodnik Głos Siemiatycz, fot. CK
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama