Reklama

Pionierzy wolnej Białorusi

10/07/2005 11:44
29 czerwca do Warszawy, na zaproszenie warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, przyjechali uczniowie i nauczyciele z mińskiego Liceum Humanistycznego im. Jakuba Kołasa, zdelegalizowanego przez białoruskie władze w 2003 r. i od dwóch lat działającego w "podziemiu". Mamy nadzieję, że uda nam się zaprosić ich też do Siemiatycz.
          Liceum Humanistyczne im. Jakuba Kołasa działało w Mińsku od 1990 roku, jako jedyna na Białorusi szkoła średnia, w której wszystkich przedmiotów uczono po białorusku. Mieli własny budynek z pracowniami i biblioteką, sukcesy naukowe (uczniowie wygrywali nawet zagraniczne konkursy) - większość nauczycieli pracowała według nowoczesnych, autorskich programów edukacyjnych. Kadrę naukową tworzyli najwybitniejsi specjaliści (w tym 2 osoby ze stopniem doktora habilitowanego i 8 doktorów). Zespół opracował wiele projektów reformy systemu edukacyjnego na Białorusi. Liceum było częścią większego przedsięwzięcia - wchodziło w skład Białoruskiego Centrum Humanistyczno - Edukacyjnego wraz z wydawnictwem oraz studium kinematograficzno - telewizyjnym.

           Reżim Łukaszenki próbuje rozmaitymi szykanami zmusić społeczność Liceum Humanistycznego, by się rozproszyła i powróciła do kontrolowanych przez władze szkół, w których dominuje język rosyjski i totalitarny model wychowania młodzieży. Uczniowie jednak, którzy dzięki swym nauczycielom wiedzą jak smakuje wolność i demokracja, nie chcą się uczyć po rosyjsku, wolą swoje liceum. Kłopoty zarówno Centrum, jak i Liceum zaczęły się od chwili, gdy do władzy doszedł obecny prezydent Białorusi - Łukaszenka. Ostatecznie, gdy w 2003 roku grono pedagogiczne odmówiło uznania, narzuconego przez władze, rosyjskojęzycznego dyrektora, szkoła została zdelegalizowana przez władze, pomimo wielu publicznych akcji protestacyjnych o bardzo szerokim - jak na Białoruś - zasięgu.

           Uczniowie stracili budynek, bibliotekę, wyposażenie etc. i od dwóch lat uczą się "w podziemiu" - w mieszkaniach prywatnych, w parkach. Szkoła w dalszym ciągu funkcjonuje jako całość. Uczy się w niej około stu licealistów w wieku 13 - 17 lat. Lekcje odbywają się w wynajmowanych mieszkaniach prywatnych według normalnego programu, uczniowie zdają egzaminy eksternistycznie - na najwyższe noty.

          Władze systematycznie szykanują nauczycieli, uczniów i rodziców. Mimo to młodzież, wychowana w duchu wolności, nie tylko się uczy, ale też gra i śpiewa, nagrywa płyty, organizuje wystawy i wydaje gazetę.

           Wszyscy licealiści zrezygnowali z wakacji i przyjechali do Polski, by tu, przynajmniej przez dwa miesiące uczyć się po białorusku w normalnych warunkach - w dwóch gościnnych polskich szkołach. Młodzi Białorusini rozpoczęli nowy rok szkolny od spotkania z Andrzejem Wajdą, zdążyli już odwiedzić Muzeum Powstania Warszawskiego, Zamek Królewski w Warszawie, Pałac w Wilanowie, studio TVN i redakcję Gazety Wyborczej, obejrzeli kilka przedstawień teatralnych i film Mirosława Dembińskiego "Krasnoludki jadą na Ukrainę".

          8 lipca złożyli wizytę ministrowi edukacji, Mirosławowi Sawickiemu - rezultat tej wizyty to 14 stypendiów na studia w Polsce dla tegorocznych absolwentów szkoły. Spotkają się z prof. Bronisławem Geremkiem, posłem do Parlamentu Europejskiego, który zaangażował się w sprawę pomocy białoruskiej szkole, nękanej przez reżim Łukaszenki. Problemy białoruskiej młodzieży stały się znane w Parlamencie Europejskim, a projekt jest współfinansowany przez jedno z ugrupowań PE Porozumienie Liberałów i Demokratów na Rzecz Europy (ALDE). Licealiści spotkają się także z Krzysztofem Zanussim, z Tadeuszem Mazowieckim, z prof. Władysławem Bartoszewskim oraz z Michałem Żebrowskim. 15 i 16 lipca młodzi Białorusini gościli w Krakowie, gdzie zwiedzali m.in. Kościół Mariacki, Katedrę na Wawelu, Collegium Maius, Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha oraz Kopalnię Soli w Wieliczce.

           W dniach 22 i 23 lipca białoruscy licealiści odwiedzili Podlasie. Jedna grupa była w Gródku koło Białegostoku na Festiwalu Muzyki Młodej Białorusi "Basowiszcza 2005", podczas którego niektórzy z nich zaprezentowali się na tzw. "wolnej scenie". Natomiast druga grupa w tym czasie zwiedzała Puszczę Białowieską. Młodzież polska i białoruska dyskutowała o możliwościach wspólnych działań na rzecz leżącego również po stronie białoruskiej Białowieskiego Parku Narodowego. Pobyt w Puszczy Białowieskiej zorganizowany był przez Towarzystwo Ochrony Krajobrazu.

           Od początku pobytu uczniowie, którzy wybrali w swojej szkole specjalizację dziennikarską uczestniczą w intensywnych warsztatach filmowych prowadzonych przez znanych polskich dokumentalistów, których owocem będzie ich pierwszy film.

           Przede wszystkim jednak, uczą się po białorusku - i rano, i po południu... Gotowi są nawet rezygnować z interesujących propozycji, byle nie tracić czasu przeznaczonego na naukę.

           Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama