Reklama

Parasole na plaży

12/08/2011 22:19
We wtorek 9 sierpnia na plaży w Siemiatyczach zamontowano 3 trzcinowe parasole.
- Docelowo widziałbym jeszcze dwa, ale na razie kończą się nam środki – mówi Maciej Goniewicz p.o. dyrektora MOSiR-u. – A wydaje mi się, że i tak sporo udało się zrobić.

          Przypomnijmy, że uporządkowano i wyprofilowano plażę, dowieziono nowy piach, wykarczowano sitowie, odnowiono ławki, postawiono nowy sprzęt dla dzieci, zagospodarowano tzw. cypel, chociaż nie ma tam ratownika. Od tego roku plaża w Siemiatyczach jest jedną z dwóch w województwie podlaskim, mających statut plaży unijnej. Kąpielisko unijne wymaga częstszego badania wody i to na koszt samorządu, a nie, jak było dotychczas, na koszt sanepidu.
          - W tym roku w kąpielisko zainwestowaliśmy ponad 30 tys. zł – wyjaśnia Piotr Siniakowicz, burmistrz Siemiatycz. – Jak na razie woda jest czysta i nadaje się do kąpieli, nawet po tym tajemniczym incydencie, o którym pisaliście. Prowadzę intensywne rozmowy z kilkoma podmiotami w sprawie oczyszczenia wody w naszych zbiornikach w przyszłym roku. W planach jest dalsza modernizacja plaży: nowe zejścia od strony ulicy, poszerzenie miejsca do leżakowania. Plany te jednak dotyczą przyszłego sezonu.
          Biorąc pod uwagę to, co każdej nocy dzieje się na siemiatyckiej plaży (imprezowanie, bicie butelek i kufli, które lądują w wodzie, a ostatnio notoryczne przestawianie zjeżdżalni w głąb kąpieliska – we wtorek zjeżdżalnia stała zanurzona po sam szczyt aż przy molo) rodzi się pytanie, jak długo parasole postoją. Niektórzy plażowicze, przyglądający się montażowi, dają im góra tydzień.
          - Nie mam możliwości chowania ich na noc – mówi Noniewicz. – Mają betonową podstawę, wkopaną na odpowiednią głębokość. Po sezonie parasole schowamy, lecz teraz to nie ma sensu. Jestem pewny, że kamera, która jest na skrzyżowaniu działa i ktoś spojrzy, co dzieje się nocą na plaży.
          Maciej Goniewicz był na policji i sprawdził, jaki obraz daje kamera ze skrzyżowania. W ciągu dnia plaża jest widoczna, Ciekawe jak ten obraz wygląda nocą, ale lampy uliczne przy plaży są dwustronne, a burmistrz zapewnia, że druga strona, ta skierowana na plażę, będzie też zapalona. Siniakowicz mówi również, że będzie monitował u komendanta policji o zwiększenie czujności policjantów i częstsze patrole w tej okolicy:
          - Zmieniliśmy firmę ubezpieczeniową, urządzenia na plaży i parasole są ubezpieczone. Mam jednak nadzieję, że nie będziemy musieli korzystać z tych usług. W końcu mamy plażę, której się nie powstydzimy przed turystami. I pamiętajmy, że ma ona służyć nam wszystkim.
          Może warto też zastanowić się, czy zamiast wydawać pieniądze na „dodatkowe patrole”, nie lepiej przeznaczyć je na wynagrodzenie dla osoby, która byłaby odpowiedzialna za monitorowanie obrazu z kamer miejskiego monitoringu? Bo po coś w końcu on jest, i to nie tylko po to, by pilnować słomianych parasoli.

          Anna Kondraciuk, tygodnik Głos Siemiatycz, fot. AK

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama