Ponownie Jarosław Konczerewicz został prezesem Ochotniczej Straży Pożarnej w Kajance, na kolejną kadencję. Tak postanowili członkowie tej straży, na walnym zebraniu sprawozdawczo - wyborczym, 31 stycznia, w remizie w Kajance. Prezes Konczerewicz nie miał kontrkandydata. Nikt z OSP Kajanka nie miał wątpliwości, że to właściwy człowiek na właściwym miejscu.
Pełny skład zarządu: Jarosław Konczerewicz (prezes), Marek Markiewicz (naczelnik), Jan Rytel (zastępca prezesa), Anna Konczerewicz (sekretarz), Dariusz Demianowicz (skarbnik), Tomasz Świetliński (gospodarz), Mirosław Muczko (członek).
Komisja rewizyjna: Mirosław Muczko (przewodniczący), Adam Wójcik, Andrzej Kojtych.
Spotkanie wypełniły sprawozdania i plany na ten rok. Ustępujący zarząd, za zaangażowanie i wkład pracy podczas działań ratowniczych i na rzecz straży wyróżnił: Tomasz Świetlińskiego, Kamila Konczerewicza, Marka Markiewicza, Andrzeja Kojtycha, Andrzeja Jaroszuka, Sylwestra Pytla, Annę Konczerewicz, Halinę Kojtych, Bożenę Kapelko.
W 2015 r. OSP zorganizowała: pogadankę i choinkę dla dzieci, festyn rodzinny, uczestniczyła w 26 akcjach (w tym 14 pożarach), pozyskała następujący sprzęt: kołowrót ratowniczy, linkę strażacką, lizak podświetlany, rękawice, ubranie specjalne. W ramach prac społecznych strażacy ułożyli kostkę przed remizą.
Prezes Konczerewicz: - Przede wszystkim chciałem podziękować naszym druhom za całoroczną pracę. Po raz kolejny pokazaliśmy, że powstanie naszej jednostki było jak najbardziej uzasadnione. Po raz kolejny wyrażę również swoją wdzięczność byłemu wójtowi Edwardowi Zarembie, jak również byłemu komendantowi powiatowemu i obecnemu wójtowi, Edwardowi Krasowskiemu, oraz obecnemu komendantowi Jerzemu Sitrarskiemu, za wsparcie i pomoc w tworzeniu i doposażaniu naszej jednostki. Gdyby nie to wsparcie, skończyłoby się na marzeniach. Na to co mamy, a więc remizę, samochód i sprzęt, zapracowało też nasze lokalne społeczeństwo, pracą społeczną i dążeniem do celu pokazało. że warto w tym miejscu inwestować. Jednym z naszych tegorocznych planów jest pozyskanie syreny, ale tzw. dachowej, starego typu, bo tylko taka spełni swoją funkcję, przy naszej rozległej wsi. Może być uszkodzona, powinniśmy sobie poradzić z silniczkiem tej syreny, by działała. No i sprawa ostatnia - sprzęt. Aby jeździć do zdarzeń, trzeba coś mieć. Zaś naszym największym marzeniem jest pozyskanie, w jakiejś przyszłej perspektywie, nowego samochodu strażackiego, bo obecny, naszym zdaniem, bez większych awarii posłuży około pięć lat.
Wójt Krasowski: - Doceniam zaangażowanie społeczności z Kajanki. Ta jednostka tworzyła się na moich oczach. Jeśli chodzi o syrenę, problem w tym, że bardzo trudno znaleźć taki sprzęt starego typu, ale bądźmy dobrej myśli. Pieniądze na taką syrenę na pewno znajdziemy. Jeśli chodzi o samochód, trudno na dziś coś konkretnego powiedzieć, tym bardziej wskazać przybliżone terminy poprawy sytuacji w tej jednostce. Jeśli pojawią się konkursy związane z zakupem nowych samochodów strażackich, będziemy starali się z nich korzystać.
OSP Kajanka liczy 31 druhów.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz,, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze