Reklama

Nurzec Stacja - Skuteczna modlitwa?

02/01/2013 22:05

Na początku grudnia po jednej z mszy św. w nurzeckim kościele, podczas ogłoszeń parafialnych, wierni mogli usłyszeć kolejny raz słowa niezadowolenia proboszcza, ks. Jerzego Olszewskiego z działań nurzeckiej rady gminy, zwłaszcza radnych katolickich. Kapłan mówił, że to ewenement na szeroką skalę, by radni katoliccy nie popierali inicjatyw wysuwanych przez proboszcza czy też katolicką część mieszkańców gminy.

Słowa te dotyczyły bezpośrednio pomysłu wybudowania chodnika przy głównej ulicy, prowadzącej do cmentarza i kościoła, mianowicie przy ulicy Okrężnej. Od dawna proboszcz, rada parafialna i wielu mieszkańców widzi potrzebę wybudowania takiego chodnika w tym miejscu, co miałoby służyć poprawie bezpieczeństwa pieszych. Od dawna też parafia systematycznie wysyła do przewodniczącego rady gminy pisma i prośby w tej sprawie.

Reklama

Jak można się było dowiedzieć z wypowiedzi proboszcza podczas wspomnianych ogłoszeń, na ostatnie pismo, pomimo upływu miesiąca, odpowiedzi nadal nie ma. Kapłan zauważał, że inne inwestycje, pochłaniające znaczne finanse, są w gminie realizowane, a niemożność wybudowania chodnika do kościoła od lat tłumaczona jest brakiem pieniędzy w budżecie gminy na podobne zadania. Także wtedy padły słowa, może nieco lakonicznie wypowiedziane, ale w przekazie dość mocne o tym, że jak tak dalej będzie wyglądała współpraca z radą, to i prokuraturę trzeba będzie poruszyć. Nurzecki proboszcz wyrażał wówczas swoje niezrozumienie dla braku przychylności katolickich radnych wobec inicjatyw służących kościołowi i wiernym. Mówił również o potrzebie modlitwy o życiową mądrość dla radnych wyznania rzymskokatolickiego.

Modlitwa chyba okazała się skuteczna, bo już 26 grudnia podczas ogłoszeń można było usłyszeć jakże odmienne zdanie na ten sam temat. Ksiądz Olszewski mówił o stopniowej poprawie relacji parafii z radą, bo... rada na posiedzeniach komisji, poprzedzających planowaną sesję, zapoznała się z kolejnym wnioskiem proboszcza i rzekomo miała nawet dyskutować na ten temat. W zasadzie nic jeszcze nie zrobiono, bo zapoznanie radnych z pismem to żaden sukces, a już relacje uległy poprawie. Ale jeśli to efekt modlitwy, to faktycznie spore osiągnięcie. Zobaczymy na ile i czy w ogóle sprawa ta „stanie” na sesji.

Reklama

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama