Gmina Nurzec Stacja przystąpiła do projektu „Trasy rowerowe w Polsce Wschodniej” realizowanego w ramach Programu Operacyjnego Rozwoju Polski Wschodniej przez urząd marszałkowski. To projekt wymagający akceptacji wielu samorządów.
Projekt obejmuje województwo podlaskie. To system tras rowerowych prowadzący głównie istniejącymi drogami. Początek to okolice Suwałk, koniec w Niemirowie, gm. Mielnik. W nurzeckiej gminie trasa będzie wiodła przez: Nurzec Wieś, Nurczyk, Nurzec Stację (ulice: Wodociągową, Kolejową, Tartaczną, Leśną), Borysowszczyznę, Sokóle, Grabarkę). Łącznie to ponad 20 km. W kilku miejscach mają być punkty obsługi rowerów (cokolwiek to znaczy…)
- Rewolucji nie będzie. Będą tylko drobne ulepszenia w niektórych miejscach na istniejących drogach. Nasze zadanie to wytyczenie trasy i jej oznakowanie – dało się słyszeć na sesji.
Radny Jerzy Barańczuk zapytał o koszty, jakie będzie musiał ponieść nurzecki samorząd.
Wójt Piotr Jaszczuk: - To ponad 50 tysięcy zł na utrzymanie miejsc obsługi rowerzystów przez pięć lat. Musimy bowiem zachować ciągłość projektu przez taki okres. Na pewno będzie przycinka gałęzi, utrzymanie tych miejsc w czystości, jakaś konserwacja, podsypanie żwiru. Ta trasa to miało być coś pięknego i z prawdziwego zdarzenia, a wyszło inaczej. Odcinek miał być krótszy, stąd bogatszy i lepiej wyposażony. A tak na dłuższy odcinek przeznaczono te same pieniądze.
Wszyscy radni byli za partnerstwem.
Projekt „Trasy rowerowe w Polsce Wschodniej” obejmuje wszystkie wschodnie województwa, na naszym terenie gminy: Milejczyce, Nurzec Stacja i Mielnik.
Podatki w górę
Nieznacznie, ale wzrosną podatki w gminie Nurzec Stacja. To decyzja rady gminy z ostatniej sesji, 16 listopada.
Jednak uchwalenie podwyżek stawek nie przyszło łatwo. Opinia komisji w sprawie proponowanych stawek była negatywna. Komisji wnioskowała o pozostawienie stawek na obecnym poziomie. Uzasadnienie – podwyżka będzie stanowić zbyt duże obciążenie dla mieszkańców. Również radny Jerzy Olesiuk uważał, że podatków nie należy podnosić i postawił formalny wniosek o pozostawienie stawek na dotychczasowym poziomie.
Jednak wójt Piotr Jaszczuk argumentował: - Skala podwyżki nie jest duża. Wynosi tyle, ile inflacja. Przykładowo – od metra kwadratowego powierzchni budynków chcemy stawkę podnieść z 65 groszy na 70. To wzrost o 5 groszy. Od gruntów stawkę podnosimy o 2 grosze. To nie jest dla mieszkańca istotne obciążenie. Jeśli zaś zsumujemy ten wzrost, to w budżecie zrobi się pokaźna kwota. Drugi argument – jeśli stawki nie ulegną zmianie, to w przyszłym roku na 2014 r. będziemy musieli podnieść je dwukrotnie. Wtedy mieszkańcy będą mieć pretensje. Mamy już takie doświadczenie ze stawkami wody, które nie wzrastały, a jak wzrosły, to były pretensje. Trzeci argument – jeśli obniżymy stawki, będziemy mieli mniejszą subwencję ogólną. Za stumetrowe mieszkanie rocznie wyjdzie 5 zł więcej, tak więc ubytek z kieszeni mieszkańca chyba nie powinien być widoczny.
Większość radnych przystała na to.
Oto najważniejsze stawki: od gruntów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 0,80 zł za metr kw. (w tym roku obowiązywało 0,75 zł), od pozostałych gruntów stawki nie wzrosły, od budynków mieszkalnych – 0,70 zł za metr kw. powierzchni (w tym roku – 0,65 zł), od budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – 17 zł za metr kw. (w tym roku – 16 zł), od pozostałych budynków oprócz związanych z prowadzeniem działalności w zakresie obrotem materiałem siewnym i udzielaniem świadczeń zdrowotnych – 5,60 zł (w tym roku – 5,50 zł) za metr kw. Ta ostatnia stawka została obniżona na wniosek radnego Jerzego Barańczuka. Projekt uchwały obejmował stawkę 5,72 zł za metr kw.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze