Reklama

Nurzec Stacja - Półkolonie w Betanii

20/07/2015 21:29

Śmiało można powiedzieć, że letnie półkolonie dla dzieci organizowane przez Siostry Urszulanki w nurzeckim Domu Betania są już tradycją z kilkunastoletnią historią. Tegoroczne odbywały się od 29 czerwca do 10 lipca i zgromadziły około setkę dzieci w wieku od 4 do 18 lat. Warte podkreślenia jest to, że wśród kolonistów jest grupa uczestników wyznania prawosławnego.

- W tym roku nasze półkolonie odbywają się pod hasłem „Przepis na świętość”. Ze świętością jest jak z ciastem – żeby się udało i wyszło dobre, potrzebne są odpowiednie składniki. Chcemy przybliżyć naszym podopiecznym te ważne elementy, które z pewnością pomagają dążyć do tej świętości, takie jak modlitwa, uczestnictwo we mszy św., miłość bliźniego itp. Każdego dnia dzieci przychodzą na godz. 10.00. Są podzielone na 4 grupy wiekowe, którymi opiekują się animatorzy wolontariusze. Mamy 12 opiekunów, wśród których są nauczyciele, klerycy, studenci. Kolonijny czas jest wypełniony różnorodnymi zajęciami, warsztatami, grami, zabawami, konkursami tu na miejscu, ale są także dni wyjazdowe. Tradycyjnie są wyjazdy na basen do Hajnówki oraz wycieczki, m.in. do Liwu. Poza tym dzieci miały też spotkania z pracownikami straży granicznej, policji, KRUS-u. Jednego dnia odwiedzili nas również uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej Sióstr Karmelitanek w Siemiatyczach – mówi siostra Katarzyna Lachowska.

Reklama

Do niecodziennych gości można zliczyć ks. biskupa Tadeusz Pikusa, który odwiedził uczestników nurzeckich kolonii we wtorek, 7 lipca. Bez problemu nawiązał kontakt z dziećmi i dał się poznać jako świetny animator. Najstarsza grupa uczestników kolonii zaprezentowała wszystkim zebranym pantomimę pt. „Nie lękajcie się”, a młodsze dzieci przy pomocy ks. biskupa dokonały jej interpretacji. Nie zabrakło też wspólnego śpiewu, tańca. Uwadze ks. biskupa nie umknęła też grupa nowicjuszek, które zostały zaproszone na scenę i przedstawiły się wszystkim zgromadzonym. Enrika, Felistas i Wini to Kenijki, które od kilku miesięcy odbywają nowicjat we Włoszech. Opowiedziały o sobie i zaprezentowały swoje zdolności wokalne, wykonując pieśń na trzy głosy w języku suahili. Razem z nimi do Polski przyjechały też nowicjuszki Klara i Elena, a wszystkimi opiekowała się siostra Stefania. Dzieci kolonijne otrzymały od ks. biskupa wielki sękacz, a pamiątkę przekazały własnoręcznie wyklejony wizerunek Maryi.

Ta letnia inicjatywa każdego roku podejmowana przez Siostry Urszulanki warta jest uwagi i wsparcia, zwłaszcza że w Nurcu jest to jedyna (obok zajęć oferowanych przez GOUK) forma wypoczynku zorganizowanego dla dzieci w czasie wakacji. Wpisowe na kolonie w tym roku wynosiło 50 zł. Wypoczynek dzieci wsparł nurzecki urząd gminy oraz prywatni sponsorzy, których pomoc częściej była pomocą rzeczową, w produktach, m.in. siemiatycki „Polser”, bielski „Suempol” i „Hoop”.

Reklama

Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama