Reklama

Nurzec Stacja - Nierówne równanie i inne problemy drogowe

24/03/2013 16:57

Na ostatniej sesji rady gminy Nurzec Stacja sporą część obrad, jak to o tej porze roku, pochłonęła dyskusja o drogach - gminnych, powiatowych, dziurawych, błotnistych, zaśnieżonych. Radni mieli w tych sprawach sporo pytań do wójta.

Radny Nalewajek: - Mieszkańcy prosili mnie o interwencję odnośnie odśnieżania ulic w pobliżu przedszkola i szkoły w Nurcu Stacji. Dwie ulice w tej okolicy należałoby traktować priorytetowo, a więc utrzymywać w takim stopniu, by przejezdność na nich była jak najlepsza. Taka jest prośba moja i mieszkańców.

Reklama

Wójt Piotr Jaszczuk: - Ma pan rację, panie radny. Te dwie ulice - przy szkole i przedszkolu powinny być lepiej odśnieżane. Ale one są wąskie. Tam była masa śniegu i nie ma jej jak przemieścić. Jedynym sposobem jest wywiezienie stamtąd śniegu. A jak te ulice będą całe zmrożone, to będziemy sypać sól.

Radny Pachwicewicz: - Stan drogi na Kolonię Żerczyce jest zły. Trzeba ją przynajmniej zrównać i dożwirować. W Zabłociu też droga przez wieś jest fatalna. Najgorszy jest odcinek ok. 150 metrów. I droga powiatowa w kierunku Hornowszczyzny - do wyrównania, przynajmniej tam, gdzie koczy się asfalt - od strony Żerczyc i w okolicy Zabłocia.

Reklama

Wójt Piotr Jaszczuk: - Na Kolonię Żerczyce co roku dowożony jest żwir. Takich miejsc w gminie mamy wiele. Mam nadzieję, że na takie drogi uda nam się wywieźć trochę żwiru pozyskanego przy budowie zbiornika wodnego. Jedna z takich dróg jest bardzo wąska, bo porośnięta po bokach i nie ma możliwości, by puścić tam równarkę. Najpierw właściciele przylegających do niej działek musieliby pobocza oczyścić. Jeśli zaś chodzi o drogę do Zabłocia, to prawdopodobnie będzie podpisane porozumienie z Nadleśnictwem odnośnie przebudowy tego odcinka. Natomiast we wsi częściowo jest bruk, zaś w okolicy świetlicy stan najgorszy. Były tam rowy melioracyjne, a teraz ich nie ma i tworzą się zastoiny wody. Grunt tam jest gliniany - nieprzepuszczalny, stąd taki efekt. Mam nadzieję, że w 2014 r. zrobimy dokumentację pod budowę drogi w Zabłociu, ale jest problem, który próbowałem rozwiązać z mieszkańcami na zebraniu wiejskim. Otóż w Zabłociu jest wspólnota leśno - gruntowa i propozycja była taka, żeby za sprzedaż jednej działki mieszkańcy dołożyli środków do budowy drogi. Mieszkańcy byli jednak temu przeciwni. Poza tym część tej drogi ma nieuregulowany stan prawny.

Radna Miler - Wawrzyniak zapytała o jedną z dróg na Borysowszczyźnie. - Ostatnio było tak, że karetka tam ugrzęzła - mówiła.

Reklama

Wójt Piotr Jaszczuk: - Ta droga była naprawiana w ramach funduszu sołeckiego w 2012 r., potem jeszcze raz. Takie naprawy to działania doraźne, nie rozwiązujące problemu. By dobrze zrobić taką drogę, potrzebujemy 50 - 100 tysięcy zł. Trzeba tę drogę podnieść do góry i solidnie naprawić, bo jak pojeżdżą tamtędy samochody ciężarowe z drzewem, to znowu będzie zrujnowana, czego już mieliśmy przykłady. No i musi być uregulowany stan prawny, bo ta omawiana też przebiega po gruntach prywatnych.

Radny Barańczuk: - A asfalt w Wyczółkach? Dziur tam nie ma. To jest jedna wielka dziura.

Reklama

Wójt Piotr Jaszczuk: - Szanse na przebudowę tej drogi widzimy w procesie scaleniowym. W takim przypadku uzyskuje się wsparcie finansowe na zagospodarowanie poscaleniowe, czyli budowę dróg, ale gminnych, więc najpierw trzeba byłoby tę drogę przejąć od powiatu. Było już spotkanie z mieszkańcami Klukowicz i Wyczółek w sprawie scaleń. Oczekujemy teraz deklaracji: czy mieszkańcy wyrażają zgodę na scalenia? Jeśli na tak będzie większość mieszkańców, to wtedy będzie można ubiegać się o to. Wstępnie według naszych szacunków jest już wystarczająca liczba właścicieli nieruchomości, bo jest tam sporo działek jednej osoby oraz skarbu państwa. Ale mieszkańcy też niech się wypowiedzą. Nie chciałbym nic na siłę. Jeśli wszystko poszłoby po naszej myśli, to może w 2014 - 2015 r. byłaby realizacja tego przedsięwzięcia - nowe asfalty, odwodnienia, przepusty, zjazdy. Innej możliwości na budowę dróg w tej okolicy, ani my ani starostwo, nie mamy.

Jerzy Pytel, sołtys Wólki Nurzeckiej: - Droga Tymianka - Wólka Nurzecka cała jest rozwalona. Coś trzeba z nią zrobić. W niektórych miejscach nie da się jechać.

Reklama

Wójt Piotr Jaszczuk: - To droga powiatowa, z cienką warstwą asfaltową. Efekt jest taki, że już po kilku latach pojawiły się tam wielkie dziury. Starostwo nie ma środków finansowych na kolejną przebudowę tej drogi. A jakby miało, to zapewne musielibyśmy do tej drogi dołożyć. Dla nas większym problemem jest planowana budowa drogi Żerczyce - Nurzec Wieś. Wyjdzie nawet po półtora miliona zł kosztów na nas i starostwo. Budowa tej drogi etapami mija się z celem, ale niewykluczone, że nie będzie innej możliwości.

Radny Karpiuk: - Prosiłbym, by ktoś dopilnował, że jak będzie równarka szła, to żeby ten co nią jedzie znowu koryta nie zrobił. Kiedyś lepiej równali. Może lepsi fachowcy byli?

Reklama

Wójt Piotr Jaszczuk: - Przy wyborze wykonawcy kierujemy się najniższą ceną, co nie jest najlepszym rozwiązaniem, bo czasami sprzęt jest leciwy, a operatorowi brakuje doświadczenia. Dlatego można spotkać się z takim efektem.

Jaki należy zakładać efekt tej dyskusji? Chyba tylko w postaci dożwirowania i równania dróg, może łatania dziur. Pieniędzy na nowe asfalty nie widać.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz fot. CK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama