W sobotę, 19 października, w sali Gminnego Ośrodka Upowszechniania Kultury w Nurcu Stacji Dzień Seniora świętowali członkowie nurzeckiego Koła Emerytów i Rencistów. Ponad 30-osobowa grupa starszych panów i pań mogłaby być przykładem energii i żywiołowości dla niejednego młodego człowieka.
Kiedy niemal wszyscy wstawali od suto zastawionych stołów, na parkiecie robiło się ciasno, ale i to nie przeszkadzało w wykonywaniu obrotów, podskoków, tanecznych figur i kroków. Z pewnością ułatwiały to bawiącym się emerytom dźwięki akordeonu, gitary i tamburyna. Kiedy tak przyglądałam się tym zabawom, pomyślałam, że i ja w ich wieku chciałabym mieć tyle wigoru, optymizmu i chęci do życia co oni. Biorący udział w spotkaniu goście z siemiatyckiego oddziału emerytów – jak sami mówili – czuli się jak w domu. Byli pod wrażeniem zorganizowania i atmosfery wspólnoty, jaką można było zauważyć na imprezie. Śpiew, gwar, śmiech i tańce trwały do późnych godzin wieczornych.
Warto dodać, że nurzeccy emeryci tworzą zorganizowaną grupę nie tylko podczas wspólnych zabaw. Jeśli wymagają tego życiowe warunki jakiejś starszej osoby, w miarę swoich możliwości organizują, choćby doraźną, pomoc. To jest cenne. Aktualnie nurzeckie koło emerytów skupia blisko 60 członków.
- Ktoś przychodzi, ktoś odchodzi, ale wciąż są ludzie i to jest najważniejsze. Staramy się cieszyć życiem, póki jeszcze możemy. Dlatego spotykamy się na imprezach, piknikach, jeździmy na wycieczki, ale też jeśli jest taka potrzeba, pomagamy starszym ludziom w potrzebie – mówi Alina Rosa, przewodnicząca nurzeckiego oddziału emerytów.
Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. emi
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze