27 marca, na ostatniej sesji rady gminy Nurzec Stacja, jednym z głównych tematów był stan dróg powiatowych. W obradach uczestniczyli wicestarosta Marek Bobel i dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Siemiatyczach Jan Samojluk.
Radny Olesiuk: - Mieszkańcy mojego terenu największy problem mają z drogą Tymianka – Wólka Nurzecka. Ta droga była robiona przed laty, metodą natryskową. Po latach ten asfalt wykruszył się. W zasadzie można zadawać sobie pytanie czy to nadal droga asfaltowa, czy żwirowa? Czy na tę drogę potrzebny jest nowy projekt, czy nie? Jaka jest szansa na jej remont?
Dyrektor Samojluk: - Wiadomo, że na coś takiego potrzebne są środki finansowe, a starostwo nie dysponuje takimi w wystarczającej ilości. Niecały miesiąc temu przeprowadziliśmy analizę stanu naszych dróg o nawierzchni bitumicznej. Wyszło, że na dziś remontów wymaga ok. 24 km dróg bitumicznych na terenie powiatu, które są w podobnym stanie jak z Tymianki do Wólki Nurzeckiej. W wykazie tym ujęte jest bodajże 1,5 km tzw. nakładki na tę drogę. Przewidywany koszt tego przedsięwzięcia ok. 700 tys. zł. Skala zapotrzebowania środków finansowych na powiat to ok. 7 mln zł. Skąd starostwo ma wziąć tak duże środki? Nierealne. Sami tego nie zrobimy. Takie przedsięwzięcia możliwe są do wykonania wyłącznie dzięki porozumieniom. W tym roku w gminie Nurzec Stacja, dzięki takiemu porozumieniu z nadleśnictwem, będziemy przebudowywać odcinek drogi od Zabłocia, w stronę Żurobic, ok. 800 metrów. Umowa już jest podpisana. Pan nadleśniczy przeznacza na ten cel dosyć pokaźną kwotę ok. 250 tys. zł. Na najbliższy tydzień mam zaplanowany objazd najgorszych odcinków dróg bitumicznych, by szukać rozwiązań. Odnośnie zaś drugiej części pana pytania – przy odnowie nawierzchni bitumicznych do 1 km nie wymaga się projektu budowlanego. Można to zrobić na podstawie zgłoszenia, nie jest wymagana decyzja środowiskowa. Nieco dłuższe odcinki też można wykonywać na podstawie zgłoszenia, ale proces wydłuża uzyskanie decyzji środowiskowej.
Radna Kozulko: - Droga z Żerczyc do Nurca. Jakie są o niej informacje?
Dyrektor Samojluk: - Na tę drogę posiadamy dokumentację projektową. W zasadzie są to dwie drogi. Kosztorys projektowy sprzed 3 lat – ok. 12 mln zł. Mamy już wszystkie pozwolenia, łącznie z wodno – prawnym. Nie mamy ostatecznej decyzji, tzw. zridowskiej, o realizacji tej inwestycji z prostej przyczyny – tam jest obręb leśny. Rozmowy w tej sprawie trwają już kilka lat i wszystko jest już na dobrej drodze, bo pan nadleśniczy zlecił wykonanie własnej dokumentacji geodezyjnej i dopiero po tym, jak ten odcinek zostanie przekazany na rzecz Powiatu Siemiatyckiego, będziemy mogli wystąpić o uzyskanie ostatecznej decyzji.
Wicestarosta Bobel: - Drogę tę zamierzamy zgłosić do regionalnego programu operacyjnego na lata 2014 - 20, jako transgraniczną. To z tego programu mają być środki tylko na takie drogi, aczkolwiek starostowie apelują o wprowadzenie zmian, by również na drogi gminne i powiatowe można było przeznaczać pieniądze z RPO. Jeśli będzie nabór wniosków na drogi transgraniczne, będziemy wniosek składać.
Radny Weremczuk: - Reprezentuję mieszkańców wsi Wyczółki, Klukowicze, Litwinowicze. W Wyczółkach jest fatalnie. Ta droga już do niczego się nie nadaje. Śmiało można powiedzieć, że sytuacja grozi mieszkańcom odcięciem od świata. Nie wiem, czy karetka tam dojedzie.
Dyrektor Samojluk: - Znamy stan tej drogi. Jakby były pieniądze, to byłoby coś robione. Na dziś niestety nie mamy dokumentacji na tę drogę, ani pomysłu skąd pozyskać na nią środki, ponieważ z RPO naboru ma nie być, ze schetynówek góra jedna droga przejdzie, mimo że zazwyczaj składamy wnioski na dwie. W sprawie tej drogi były wstępne rozmowy według pomysłu, by objąć ją scaleniem gruntów i wtedy wyremontować w ramach zagospodarowania poscaleniowego. Z tego, co dotarło do mnie z urzędu gminy w Nurcu Stacji – początkowo była na to zgoda mieszkańców, bo jest wymagana, teraz już jej nie ma. Tak więc możliwości na razie nie ma. Były pomysły, by ten bruk przykryć żwirem, ale przy spadkach tej drogi i braku odwodnienia, ten żwir po prostu rozpłynie się.
Pytanie: - W Stołbcach też mamy kawałek drogi powiatowej, od strony Werpola do Litwinowicz, tak ze 2 km. Jest fatalnie. Była niedawno równarka, ale po równaniu nie da się przejechać. Piach. Nie jest tak, że źle jest wyrównane. Trzeba tam przyjechać i to zobaczyć.
Dyrektor Samojluk: - Byłem tam jeszcze przed przyjazdem równarki, dlatego została ona tam skierowana. Praktycznie tam się nie dało przejechać, były tylko dwie koleiny pozostawione przez samochody ciężarowe. Ten ciąg został przyprofilowany, zaś w koleiny naciągnięta została darnina. Zawsze przy poszerzaniu dróg gruntowych pozyskiwana jest np. lekka darnina. Zobaczy pan, wyschnie, wykurzy się, przejdzie jeszcze raz równarka i będzie efekt całkiem dobry.
Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. CK
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze