Reklama

Nurzec Stacja – A miało być oszczędniej

22/10/2011 18:31
Gdy w ubiegłym roku, jeszcze za poprzedniej kadencji zaczęto mówić o konieczności obniżenia kosztów nurzeckiej oświaty, pojawiały się różne propozycje osiągnięcia pożądanego stanu. Kiedy nadszedł czas podejmowania decyzji, radni kolejnej kadencji uwzględnili dwa rozwiązania.

          Jednym ze sposobów na obniżenie wydatków na gminną oświatę miała być likwidacja szkoły podstawowej w Siemichoczach, drugim utworzenie zespołu szkolno-przedszkolnego. Oba pomysły weszły w życie w tym roku. Zamiast trzech oddzielnych placówek nurzeckich (szkoła podstawowa, gimnazjum i przedszkole) utworzono Zespół Szkolno-Przedszkolny w Nurcu Stacji, a od 1 września 2011 roku edukację w nim rozpoczęły także dzieci ze zlikwidowanej Szkoły Podstawowej w Siemichoczach.
          - Mówiono, że względy ekonomiczne były decydujące. Twierdzili, że zespół szkół obniży koszty, bo będzie jeden dyrektor, jedna pani sekretarka, jeden konserwator itd. – napisał w liście do redakcji jeden z mieszkańców gminy Nurzec. Tymczasem nowy rok się zaczął, a nadal pracują obie panie sekretarki, obaj panowie konserwatorzy. Pytam więc, jaka to oszczędność?
          Wójt gminy, Piotr Jaszczuk poproszony o komentarz w tej sprawie, powiedział:
          - Faktycznie pracują obaj panowie konserwatorzy, jeden na części etatu. Przecież budynek szkoły, ani jego powierzchnia nie uległy zmianie, więc obaj są potrzebni tak samo jak wtedy, kiedy szkoły istniały oddzielnie. Pracują również obie panie sekretarki. Wkrótce sekretarka zostanie tylko jedna, natomiast druga będzie zajmowała się rozliczaniem finansowym zespołu, czyli właściwie można powiedzieć, że będzie to stanowisko z zakresu księgowości.

          Ewa Magdalena Iwaniak, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. emi

        
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama