Reklama

Nowy sołtys Mielnika

08/02/2016 20:24

25-letni Mateusz Bukrewicz został nowym sołtysem Mielnika. To wynik wyborów przeprowadzonych w niedzielę, 24 stycznia, w sali GOKSiR-u. W wyborach uczestniczyło ponad 60 mieszkańców. Bukrewicz dostał 37 głosów. Miał dwóch kontrkandydatów: Tomasz Kopytiuka (19 głosów) i Andrzeja Szejbuta (6 głosów).

Jaki cele ma nowy sołtys?

- Przede wszystkim to kontynuacja zadań wyznaczonych przez byłego sołtysa i radę sołecką, związanych głównie z realizacją funduszu sołeckiego. Chcę reprezentować mieszkańców, rozmawiać z nimi, wysłuchiwać problemów, którym może uda się zaradzić. Chcę być dobrym sołtysem, czyli takim, który z racji pełnionej funkcji publicznej powinien być dostępny dla wszystkich. Sołtysem, który umie słuchać i porozumieć się ze wszystkimi, łączyć ludzi i integrować, a nie dzielić. Takim, który będzie potrafił zmotywować mieszkańców do wspólnych działań, który będzie miał czas na pracę społeczną - mówi Mateusz Bukrewicz.

Reklama

A dlaczego zapragnął zastać sołtysem?

- Okoliczności skłoniły mnie do tego, by zostać w Mielniku i przyszłe życie też związać z moją rodzinną miejscowością. Młodzi ludzie, kończąc naukę w szkole średniej lub po studiach wracają do Mielnika tylko na święta, ewentualnie na tygodniowy urlop, latem. Ja skończyłem studia, po czym wróciłem. M.in. po to, by przejąć gospodarstwo rolne od rodziców. Na bieżąco interesowałem się sprawami gminy i miejscowości. Znam gminne problemy. Oczywiście moja osoba na stołku sołtysa nie wpłynie na rozwiązanie tych problemów, ale mam nadzieję, że przyczyni się do tego, że Mielnik będzie przynajmniej dobrze postrzegany, że fundusz sołecki będzie rozsądnie wykorzystywany, jeśli oczywiście zdecydujemy się go kontynuować. Wierzę, że mieszkańcy będą zintegrowani, a nie podzieleni - wyjaśnia.

Reklama

Jak ocenia swoje relacje z mieszkańcami?

- Myślę, że są dobre. Świadczą o tym wyniki wyborów. Wysłucham każdego, kto do mnie przychodzi z jakimkolwiek problemem i jeżeli tylko będę mógł, to postaram się pomóc, również jako wiceprzewodniczący rady gminy.

Sołtys to gospodarz wsi. Osoba, o której mówi się, że wie co w trawie piszczy. Co obecnie piszczy w Mielniku?

- Jak co roku o tej porze - czekamy na wiosenno - letni sezon, by przyjmować kolejnych turystów czy letników, by domki i miejsca noclegowe naszych mieszkańców, trudniących się taką działalnością, nie były puste. Kolejna sprawa - czekamy aż uda się wyremontować ulicę Białą, bo to nasz priorytet, jak również wniosek wójta. Wniosków i potrzeb może być dużo, jednak brakuje na wszystkie pieniędzy. Poza tym, jako gmina, czekamy na zwrot pieniędzy za kanalizację, trochę dzieje się w kwestii wydarzeń organizowanych przez GOKSiR.

Reklama

Funkcję przewodniczącego zebrania pełnił były sołtys Władysław Stankiewicz. Stankiewicz był sołtysem Mielnika przez 30 lat.

Cezary Klimaszewski, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kurierpodlaski.pl




Reklama