Mariusz Stawiecki z Siemiatycz kupił maszynę do sprzątania plaż. Urządzenie wgryza się na głębokość 20 - 25 cm w piach i przesiewa go przez gęste sita. 8 maja testowane było na plaży siemiatyckiego zalewu.
Już po przejechaniu 50 metrów w pojemniku wylądowało kilkanaście kilogramów szkła, kapsli, gwoździ, niedopałków i wyschniętego psiego gówna. To dopiero druga taka maszyna w kraju - taką widocznie mamy potrzebę czystości. Stawiecki czyści plaże usługowo.
Jacek S. Wasilewski, Kurier Podlaski - Głos Siemiatycz, fot. jsw
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze