16 maja rozpoczęto nasadzenia na ul. Nadrzecznej. Prace nadzorowała projektantka siemiatyckiej zieleni, Małgorzata Wróblewska i wiceburmistrz Henryk Czmut. Oprócz np. dużych czerwonych klonów, przyjechały jesiony, wierzby, a także krzewy i kwiaty - ponad 400 roślin. Pani Małgorzata zastanawia się jeszcze nad ukwieceniem trawników wzdłuż ścieżki:
- Być może jakieś żonkile, stokrotki, może krokusy. Zobaczymy jak się sprawdzi łąka kwietna, która powstanie przy ul. Andersa. Ale ostateczny efekt najlepiej widoczny będzie za rok czy dwa.
Przy siemiatyckim magistracie posadzono też sadzonki 7-metrowych lip. Stanęły obok usychających drzew:
- Te usychające będą wycięte - mówi burmistrz Siniakowicz, - niestety konserwator zabytków zwleka z wydaniem zgody na wycinkę. Nie mogliśmy dłużej czekać, bo uschłyby nam sadzonki młodych lip. Na razie postoją obok siebie.
Anna Kondraciuk, Kurier Podlaski – Głos Siemiatycz, fot. AK, JN
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze